Przepraszam bardzo, dlaczego nie było takich zabawek, gdy jeszcze wchodziłem pod stół na stojąco? Gdy chciałem mieć tyle zabawek ile tylko pokój pomieści? Hasbro Pulse ma w swojej ofercie kolejną rzecz, którą mógłbym kupić swojemu dziecku. Problem tylko w tym, że… jeszcze nie mam dziecka. Oto Optimus Prime, który sam się transformuje i którego można kontrolować głosem. CHCĘ!

Marki Hasbro raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Jeśli chodzi o licencjonowane produkty Marvel, Power Rangers, Star Wars czy właśnie Transformers to nie mają sobie równych. Gdybym tylko mógł to już dawno na ścianie za mną wisiałaby tarcza Kapitana Ameryki. A obok mnie siedziałby gadający Grogu. Pytanie tylko – jakbym to żonie wytłumaczył?

Optimus Prime od Hasbro Pulse

Najnowszy Optimus Prime to prawie 50-centymetrowa interaktywna figurka, która sama przekształca się w ciężarówkę. I w drugą stronę – z ciężarówki w Optimusa. Jest to Optimus Prime G1, którego można kojarzyć z komiksów i animowanych serii z lat 80-tych. W dodatku z oryginalnym głosem Petera Cullena. Jeśli dobrze wyguglowałem to ciężarówką jest Freightliner FL86, a nie Peterbilt 379 w jaką Optimus transformował się w filmie z 2007 roku.

Optimus Prime (G1)
Optimus Prime (G1) / fot. Hasbro

Z początku trochę kręciłem nosem, ale gdy obejrzałem kilka materiałów z tą zabawką i zobaczyłem co potrafi to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Ogromnym. Ja pamiętam figurki z tandetnego, chińskiego plastiku, pomalowane z niezwykłą niedbałością, bez żadnych szczegółów. Przekształcające się tak, że zawsze myślałem czy coś zaraz się nie urwie. Zakupione na dworcu w Kielcach grubo przed jego renowacją. To się chyba nawet Transformersami nie nazywało. A teraz? Mamy TO!

Gdy zobaczyłem tego Optimusa Prime to odezwało się moje wewnętrzne, 30-letnie dziecko.

Ta zabawka to iście zaawansowana konstrukcja. Transformer składa się z ponad 5 tysięcy elementów. Ma w sobie 60 mikrochipów i 27 serwomechanizmów. To wszystko pozwala mu się automatycznie transformować co wygląda bardzo efektownie (jak na zabawkę, a nie CGI z filmów) i trwa dobre kilka sekund. Robot reaguje na głos – po wypowiedzeniu „Roll out!” zaczyna się składać lub rozkładać. Ma wbudowane 80 efektów dźwiękowych i kilka zaprogramowanych sekwencji ruchowych. Mało tego, sami możemy programować ruchy w aplikacji i sterować modelem!

AUTOBOTS, ROLL OUT!

Trzeba poczekać i sporo zapłacić. Kiedy i za ile? Wysyłka ma ruszyć dopiero w październiku 2021 roku, więc idealnie, bo sporo przed Świętami. Trzeba liczyć się z wydatkiem 700 dolarów, czyli około 2700 złotych. Trwa przedsprzedaż, ale wiadomo jak to bywa z przedsprzedażą.

No co. Zazdroszczę dzieciakom, ale nie zazdroszczę rodzicom.