PlayStation Plus Video Pass – tak nazywa się najnowsza platforma streamingowa od Sony. Na polskim rynku mamy obecnie Netflixa, HBO GO, CDA Premium czy Amazon Prime Video. Prywatnie czekam na Disney+. Widać Japończycy chcą też kawałek tortu dla siebie. Czy jest sens?

PlayStation Plus Video Pass to roczna… faza beta

PlayStation Plus Video Pass (w skrócie będę to nazywał PS+VP) to dodatek do abonamentu PlayStation Plus. Widzę to jako swego rodzaju odpowiedź Sony, na coraz popularniejsze platformy streamujące filmy i seriale. Jak widać każdy chce uszczknąć coś dla siebie. Obecnie ten dodatek będzie dostępny przez dwanaście miesięcy, dlatego śmiało można nazwać to betą lub ewentualnie badaniem rynku.

Osobiście rozumiem ruch Sony. Mają własną wytwórnię filmów i całkiem pokaźną ilość produkcji, którą mogliby wrzucić na swoją platformę. I tym w sumie przyciągnąć zainteresowanych. Tyko czy jest nam to potrzebne? Część (jeśli nie sporą większość) filmów, które są obecnie dostępne w ramach PS+VP, można było spokojnie obejrzeć czy to na Netflixie czy HBO GO. Zwłaszcza, że wspomniane platformy są dostępne niemalże wszędzie, a PlayStation Plus Video Pass… jedynie na PS4 oraz PS5. Nie każdy ma konsolę, więc grono odbiorców jest automatycznie ograniczone. Ale spokojnie, jak wspominałem, PS+VP ma być dostępne prze rok. Podejrzewam, że w ten sposób Sony wybada ewentualne zainteresowanie i wypuści potem jakąś samodzielną wersję na inne sprzęty. Ale na to musimy poczekać.

PlayStation Plus Video Pass
/ fot. Twitter (@PlayStation Polska)

Biblioteka nie wygląda zbyt imponująco

Jeśli porównać ilość filmów i seriali do takiego nawet HBO GO, to ten pierwszy wychodzi dość blado. Mamy znane produkcje jak Venom, Baby Driver czy Bladerunner 2049. Są też tytuły, które kompletnie mi nic nie mówią (np. The Equalizer 2). Seriale można policzyć na palcach u jednej ręki (jeśli mieliśmy szczęście urodzić się z dodatkowym, szóstym palcem). Tych tytułów kompletnie nie kojarzę, poza jednym – Deadly Class. Chyba nawet widziałem go na Netflixie lub jakiejś innej platformie. Opis bardzo przypominał mi Assassination Classroom (taka manga), dlatego zapadł mi w pamięć. Pełną listę wszystkich tytułów wrzucam poniżej.

PlayStation Plus Video Pass / fot. Twitter (@PlayStation Polska)

Jak widać, nie jest to imponujący zbiór. Zwłaszcza, że Sony ma prawa do produkcji o przyjaznym Spider-Manie z sąsiedztwa czy też najbardziej znanym wampirze – Draculi, który prowadzi swój własny hotel. Można by wymieniać długo, ale pytanie brzmi: czemu lista tytułów jest tak okrojona? Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Liczę na to, że jednak biblioteka zostanie w najbliższej przyszłości poszerzona, bo mimo wszystko PlayStation Plus Video Pass to bardzo ciekawe urozmaicenie, a także dodatek dla subskrybentów.