Drugie podejście do bieżni – czas start! Po przetestowaniu bieżni elektrycznej Xiaomi WalkingPad R1 Pro pojawił się u mnie też inny model. Od mniej znanej marki, zarówno dla mnie jak i pewnie dla was. Chodzi o ACGAM T02P, czyli bieżnię treningową, która (podobno) pozwala się rozpędzić do 12 km/h w domowych warunkach (o 2 km/h więcej niż wspomniany model Xiaomi). Jak działa i czy rzeczywiście jest to możliwe? Checked!

Zarówno sama marka jak i ta konkretna bieżnia są dla mnie nowością, więc tym bardziej musiałem się przyłożyć żeby wszystko dokładnie sprawdzić. Z tego co widziałem to nie jedyna ich bieżnia, ale ACGAM T02P to – przynajmniej w chwili puszczenia recenzji – ich topowy model. Mają też coś z innej beczki jak stelaże biurkowe z elektryczną regulacją. Od razu napiszę też, że bieżnię do testów dostarczył Geekbuying, za co należy ich się szacunek na dzielni, że utrzymują biednych blogerów przy jakiejkolwiek aktywności ruchowej.

Od czego zacząć z ACGAM T02P?

No, jak już mamy, bo przykładowo kupiliśmy i wtargaliśmy to wielgachne pudło do domu (jakieś 37 kilo), to warto by było wszystko rozpakować i przygotować. W sumie, jeśli mamy odpowiednio dużo przestrzeni to wystarczy kilka minut i bieżnia jest poza pudełkiem. Tak, jedna osoba powinna sobie z tym poradzić. W zestawie oprócz instrukcji, która wygląda jakby pisała ją pani Teresa z księgowości, która pierwszy raz widzi worda na oczy, mamy jeszcze cały przybornik i odpowiedni…. lubrykant. Wszystko po to, by skręcić bieżnię do kupy i w przyszłości przesmarować gdzie trzeba.

ACGAM T02P
ACGAM T02P

Ale żeby była jasność, tego skręcania nie ma zbyt dużo. Pięć minut i powinno być gotowe. Bieżnia jest w jednym kawałku (nie rozkłada się tak jak testowany wcześniej WalkingPad R1 Pro), więc z tym określeniem jej, że jest „składana” to tak trochę na wyrost. Jedyną rzeczą, którą trzeba przykręcić to uchwyt. Można to zrobić bez narzędzi, bo śruby są tak wyprofilowane, że potrzebujemy trochę siły i dwie sprawne dłonie. Tutaj jednak widzę już pierwszy problem – po złożeniu ramy musimy pamiętać, by wkręcić śruby na swoje miejsce, by ich gdzieś nie zawieruszyć. Jest jeszcze jeden „grzybek” zabezpieczający, by rama nie ruszała się po złożeniu. I w zasadzie tyle. Nie musiałem nic więcej przykręcać, ustawiać, kalibrować taśmy czy robić podobnych rzeczy. Do prądu, przyczepić zapstrycznik bezpieczeństwa i można biegać.

Taka konstrukcja sprawia, że ACGAM T02P można używać w dwóch trybach.

Gdy rama jest złożona to mamy tryb, który określam jako tryb chodzenia. Wówczas prędkość maksymalna jest w przedziale od 1 do 6 km/h. W opisie na stronie znalazłem informację, że to tryb joggingu, ale gugiel podpowiedział, że jogging to jednak minimalnie wyższe prędkości, tak maks. do 9 km/h. Jeśli z kolei już chcemy się bardziej rozpędzić i mieć jakiekolwiek trzymadełko do asekuracji, to trzeba podnieść ramę. Wtedy prędkość wzrasta do 12 km/h. Tyle możemy maksymalnie wyciągnąć z domowej bieżni.

ACGAM T02P
ACGAM T02P

Jak jest z jakością wykonania? Przyznam, że to mnie bardzo intrygowało, bo do niedawna ACGAM rozpatrywałem w kategorii raczej „no-name’owych” producentów. A tu proszę – zaskoczenie jeszcze większe niż przy okazji WalkingPada od Xiaomi. Jest porządnie, sztywno i bezpiecznie, choć na przykład plastiki w przedniej części mogłyby być lepsze. Dobrze chociaż, że nie dali tutaj fortepianowej czerni. Tam gdzie ma być metal to tam jest.

Nawet sama taśma wygląda bardzo solidnie i ma dobrze „sprasowane” łączenie. Jak do tej pory nie znalazłem jakichś niedoróbek, a szukałem wnikliwie. No dobra, byłbym zapomniał, znalazłem jedną. Jedna z gumowych podkładek była poluzowana i trzeba było ją dokręcić. I to tyle.

Jak się na tym biega?

Ja więcej na tym chodziłem niż biegałem. Zazwyczaj ustawiałem prędkość na poziomie 3-4 km/h i tak oglądałem np. mecze Euro. Jak chciałem trochę pobiegać to spokojnie wystarczyła mi prędkość 8-9 km/h. Jak już wspomniałem wcześniej, da się szybciej, bo maksymalnie 12 km/h. Da się, jak najbardziej i trochę mnie to zaskoczyło, bo sądziłem, że to tylko jest na papierku. Sądziłem, że będzie głośniej i trochę niebezpiecznie, ale nie, tak nie jest. Ale sprawdziłem to tylko raz, bardziej w ramach ciekawostki.

Biegamy po pasie o szerokości 43 cm i długości 120 cm.

Według mnie, wystarczająco. Ogólnie bieżnia sprawdziła się lepiej niż się tego spodziewałem. Podczas biegania nieznacznie się ugina (co doskonale widać na powyższej animacji), ale mam wrażenie, że to akurat jest na plus. Przede wszystkim amortyzuje i chyba sprawia, że bieżnia mniej hałasuje. Słychać przede wszystkim szum poruszającego się pasa i silnika, ale nie ma żadnego stukania, szurania, skrzypienia czy dudnienia. Co więcej, nie odczułem efektu „ślizgania”, co na początku było zmorą podczas testowania wcześniej WalkingPada.

Poniżej możecie zobaczyć jaki hałas generuje bieżnia podczas pracy. Pierwsze zdjęcie to bieganie z prędkością 8 km/h i sonometr pokazał prawie 72 dBA. Trzy pozostałe pokazują jak słychać bieżnię odpowiednio przy prędkości 1, 6 i 12 km/h.

Nie widzę też, by krawędzie pasa się jakoś odkształciły. Przynajmniej na razie. Pas można regulować i robi się to przy pomocy imbusa (jest w zestawie) i dwóch śrub na skraju bieżni. Na szczęście nie musiałem tego robić.

Bieżnią sterujemy przede wszystkim z pilota, który działa na baterię CR2032. Ma cztery przyciski, jest lekki, ale taki średnio poręczny. Nie ma też smyczki, co akurat jest ważne, by można go było gdzieś przywiesić. Prędkość zmienia się co jedną dziesiątą, więc trochę trzeba się naklikać, żeby ustawić to co chcemy. Ale działa to bardzo dobrze, za każdym klikiem i nigdy nie było z tym problemu. Co ciekawe, bieżnia nie wykrywa czy ktoś jest na taśmie przez co możemy włączyć „pustą” bieżnię bez żadnych ograniczeń. To pewnie dla tych, co chcą sprawdzić jak daleko poleci kot, gdy prędkość ustawi się na maksa.

ACGAM T02P
ACGAM T02P

Podstawowe statystyki wyświetlają się w pętli na dużym i wyraźnym wyświetlaczu. Do niego nie mam zastrzeżeń, a mam je tylko do tego gościa, kto to projektował. To tak zwany „koszmar perfekcjonisty”, bo zamiast umieścić ekran na środku, to został przesunięty trochę w prawo.

ACGAM T02P
ACGAM T02P

Są dwie rzeczy, które nie do końca mi pasują. Pierwsza to awaryjne zatrzymanie. W mojej ocenie dzieje się to zbyt agresywnie, bo bieżnia praktycznie staje w miejscu, gdy odczepimy zabezpieczenie. Przy małej prędkości jest do zniesienia, ale wyobraźcie sobie co się dzieje, gdy biegniemy i pas w ciągu sekundy się zatrzymuje. Zatrzymanie z pilota działa normalnie, bieżnia stopniowo zwalnia co trwa kilka sekund. Druga sprawa to uchwyt czy rama, jak zwał tak zwał. Niestety nie można regulować wysokości tego elementu. Po rozłożeniu uchwyt jest na wysokości 90 cm od poziomu pasa biegowego.

Za nic w świecie jej nie postawimy, bo konstrukcja na to nie pozwala. Oczywiście są kółka, które pomagają w przesuwaniu (bieżnia waży niecałe 32 kilogramy), a bieżnię możemy schować tylko na płasko. Przykładowo, wsunąć pod łóżko czy jakąś szafkę. O ile będzie tam szczelina min. 14,5 cm.

ACGAM T02P możemy też połączyć z aplikacją, ale…

Nie spodziewałem się, że akurat ta bieżnia będzie miała swoją aplikację. Aplikacja nazywa się „Smart Treadmill”, więc raczej niewiele ma wspólnego z ACGAM. Można ją znaleźć w Google Play, ale trzeba trafić tą właściwą, bo jest kilka, które mają smart w nazwie. Szczerze powiedziawszy aplikacja nie jest potrzebna do tego, by w pełni korzystać z bieżni. Ja z początku miałem problemy z poprawnym sparowaniem bieżni, a jak już to zrobiłem to pojawiły się problemy z łącznością. Interfejs też pozostawia wiele do życzenia, więc aplikację traktujcie raczej jako ciekawostkę.

ACGAM T02P
ACGAM T02P

ACGAM T02P – kupić czy nie kupić?

To druga bieżnia elektryczna jaką testowałem i przyznam, że długo zastanawiałem się, który model określiłbym tym lepszym. Albo tym, który bardziej sprawdziłby się w moich warunkach i który bardziej by mi pasował. I przyznam, że postawiłbym właśnie na ACGAM. Nie jest idealna, ma kilka braków jak choćby to, że nie można jej zgiąć na pół, by łatwiej ją schować, ale mimo wszystko, zachowuje się bardziej jak bieżnia do biegania niż tylko taśma do chodzenia. Można być zadowolonym z tego jak działa i jak się z nie korzysta.

Ile kosztuje? Regularna cena to 1899 złotych, ale często są jakieś obniżki. Tak jak w chwili publikowania tej recenzji, gdy można było ją wyrwać za 1349 złotych, korzystając z chwilowej obniżki i kodu rabatowego AV1KP4AF.

Mocne strony

  • Porządne i solidne wykonanie
  • Dwa tryby pracy
  • Realna prędkość do 12 km/h
  • Zadowalająca kultura pracy
  • Uchwyt na smartfon
  • Pilot do sterowania w zestawie
  • Cena do 2000 zł i częste promocje

Słabe strony

  • Brak regulacji wysokości uchwytu/ramy
  • Brak sterowania z poziomu samej bieżni
  • Aplikacja z problemami
  • Zbyt agresywna opcja awaryjnego zatrzymania