Jeśli miałbym wymienić kraj, w którym kultura tuningu samochodowego jest wciąż żywa, z pewnością byłaby to Federacja Rosyjska. Dlatego nie dziwi mnie, że autor materiału do dzisiejszego newsa pochodzi właśnie stamtąd. Stworzył zremasterowane intro do Need for Speed Underground 2.

2003 albo 2004, niestety pamięć u mnie dobra choć krótka. W domu pojawia się płyta z pierwszym Need for Speed Underground wyproszona u ojca przez starszego brata. Sama seria nie była mi wtedy obca: na pewno spędziłem kilka godzin w Hot Pursuit 2 i Porsche 2000. Ale to co zobaczyłem w nowym otwarciu serii… matko święta turbodoładowana!

Need for Speed Underground 2 w fanowskim remasterze

Samochody które mogłeś zobaczyć na ulicy w normalnym ruchu, nawet w średniej wielkości miejscowości. Pojazdy w kolorach i wzorach jakie sobie tylko wymarzysz (tak się wtedy przynajmniej człowiekowi wydawało). Tryby drag i drift, które pokazały, że zręcznościowe gry wyścigowe mają coś jeszcze do pokazania. Później wyszedł Need for Speed Underground 2 i nigdy już nie powstała lepsza gra, która łączy wyścigi z tuningiem. Więcej aut, w tym SUV-y, więcej trybów, otwarty świat. Nie dziwi mnie, że fani serii od lat proszą o wskrzeszenie serii Underground, czy to w ramach produkcji trzeciej części (mało prawdopodobne), lub odświeżenie jedynki i dwójki w postaci remasteru lub remake’a.

I te właśnie marzenia próbuje częściowo ożywić w nas produkcja rosyjskiego studia OdonataCinema. Nie jest to oczywiście nic grywalnego, tylko animacja, która próbuje oddać ducha serii. Lista rzeczy, które krzyczą do nas z ekranu „NFSU 2021” wygląda imponująco:

  • Noc i wilgotne ulice
  • Autostrady i panorama Bayview
  • Stuningowany 350Z z neonami
  • Skyline z NFS Underground 1
  • BMW M3 z NFS Most Wanted
  • Obłędne efekty wizualne
  • Remix Riders on the Storm

Viktor, właściciel kanału jest wielkim fanem serii, co widać nie tylko po opisywanym materiale, ale również po jego innych filmach, które polecam obejrzeć, pomimo bariery językowej.

Niestety, nawet jeśli pojawiłby się remake serii Underground, to najprawdopodobniej skończyłby z modelem jazdy „na Burnouta”, wymagał stałego podpięcia do Internetu i zawierał nowe systemy, które nie dają tej samej frajdy co oryginał. Chciałbym się mylić.