Hulajnogi Xiaomi można już śmiało liczyć w milionach. Nie tylko widać to w sprzedażowym excelu Xiaomi, ale przede wszystkim na drogach. Sam znam kilka osób, które zdecydowało się na hulajnogę Xiaomi i gdybym sam nie miał Ninebota, to wybrałbym jedną z nich. Gdyby miało to być teraz to poczekałbym na Mi Electric Scooter 3.

Xiaomi ma już kilka modeli hulajnóg i szczerze powiedziawszy miałbym mały problem, by wymienić je wszystkie. Szczególnie, że pojawiły się jeszcze odmiany np. z dopiskiem Lite. Najpopularniejszą jest Xiaomi M365, ale druga generacja też dobrze sobie radzi, szczególnie, gdy można ją wyrwać w promocjach. Najwięcej zmian wprowadzono między wspomnianymi generacjami. W Mi Electric Scooter 3 zmian jest mało, ale można stwierdzić, że są to zmiany w odpowiednim kierunku.

Mi Electric Scooter 3

Na pierwszy rzut oka hulajnoga wygląda identycznie jak poprzedni model. Wprawne oko wypatrzy jednak, że zmienił się kolor linek czy zacisku hamulca tarczowego z tyłu. W czarnej wersji kolorystycznej te elementy są niebieskie.

Mi Electric Scooter 3
Mi Electric Scooter 3 / fot. Xiaomi

Z tego co napisało Xiaomi można wywnioskować, że wszystkie wprowadzone udoskonalenia mają wpłynąć na bezpieczeństwo podczas jazdy i jeszcze lepszą, pewniejszą konstrukcję. Wprowadzono przede wszystkim zmiany w hamulcu tarczowym, który od teraz ma dwa zaciski czy usprawniono to i owo w systemie składania hulajnogi. Pojawiło się też coś co określane jest jako regeneracyjny system przeciwpoślizgowy E-ABS.

Poza tym, po staremu

Hulajnoga nadal jest napędzana przez 600-watowy silnik umieszczony w przednik kole. To pozwala na rozpędzenie się do 25 km/h. Akumulator ma 275 Wh, co według jakże miarodajnych wyliczeń daje około 30 km na jednym „ładowaniu”. Realnie pewnie będzie to dwadzieścia z hakiem. Jest czytelny wyświetlacz na kierownicy, podpórka i dzwonek. Hulajnogę można łączyć z telefonem i obsługiwać przez aplikację.

Cena? Nie powinno być więcej jak za Mi Electric Scooter 2 w dniu premiery. Pewnie trochę ponad dwa tysiące złotych. Hulajnoga pojawiła się już na stronie mi-home, ale bez ceny.