Czy robo-psy marzą o elektrycznych owcach? Na obecną chwilę nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem za to, że cyber-zwierzaka, którego zaprezentował dziś chiński gigant nie trzeba karmić ani po nim sprzątać. I znowu okazało się, że #xiaomilepsze. Pokazali coś takiego jak Xiaomi CyberDog!

Xiaomi CyberDog

CyberDog musiał z pewnością być pilnie strzeżoną tajemnicą, skoro o takim Mi MIX 4 wiedzieliśmy już co nieco przed dzisiejszą premierą. Tymczasem cybernetyczny zwierzak był równie dużym zaskoczeniem, co premierowa jakość Cyberpunka 2077 na PS4. Chińskiego czworonoga napędza technologia od NVIDII, która jest również montowana w autonomicznych pojazdach, mianowicie Jetson Xavier NX. Wydajność AI wynosi około 21 TOPS’ów. Za orientację w terenie odpowiada 11 czujników, m.in. dotykowych, ultradźwiękowych, czy GPS. Moduł kamery głębi od Intela pozwali na nawigację z precyzją co do centymetra. Do tego Symultaniczna Lokalizacja i Mapowanie (SLAM) oraz funkcja śledzenia obiektów (auto-tracking).

Xiaomi CyberDog
Xiaomi CyberDog / fot. Xiaomi

Ale jak ujarzmić taką bestię? Xiaomi oferuję kontrolę na trzy sposoby – poprzez aplikację na smartfony, kontrolę głosem oraz za pomocą kontrolera sprzedawanego oddzielnie. Nie powinno nikogo dziwić, że na obecną chwilę tylko kilka smartfonów od Xiaomi zaoferuje wsparcie dla aplikacji, ale lista z czasem będzie rosnąć.

    Ale co taki CyberDog w ogóle potrafi?

Chód, bieg, skok, skręcanie w obie strony oraz wychylenie do przodu. Przewrót w tył, przetaczanie się po ziemi i stanie na tylnych łapach. Jakby komuś było mało, to kod źródłowy będzie oparty na licencji open-source, co stwarza duże pole do popisu dla programistów, w tym pozytywnym jak i negatywnym sensie. Maksymalna prędkość to około 11 km/h a maksymalny udźwig to 3 kg. Wbudowany w sprzęt XiaoAI system pozwoli na kontrolę innych kompatybilnych smart urządzeń w domu: telewizora (zapewne najlepiej od Xiaomi), odkurzacza (również), klimatyzatora czy oczyszczacza powietrza (też wiadomo najlepiej od kogo).

Xiaomi CyberDog
Xiaomi CyberDog / fot. Xiaomi

Pozostaje zatem pytanie: Czy chiński robo-pies jest tańszy od rasowego psa z krwi i kości?

Może nie od każdego, aczkolwiek jedyny mechaniczny konkurent jaki przychodzi mi do głowy – Spot od Boston Dynamics – jest jakoś pięćdziesięciokrotnie droższy. Bostoński Burek to wydatek 74,5 tysięcy dolarów. Azjatycki Azor kosztuje tyle, ile dwa najtańsze Xiaomi Mi MIX 4, czyli 1541 dolarów.

Wyobrażam sobie minę kasjera, który widzi CyberDoga wchodzącego z podpiętymi torbami na zakupy i odbiera złożone wcześniej zamówienie.