Trzy lata temu zaryzykowałem i zostałem posiadaczem używanego Xiaomi Mi MIX 2S. O ile przesiadka na Mi MIX 3 nie miałaby żadnego sensu, o tyle zapowiedziany dziś następca kusi już od pierwszych słów (choć nie bez potknięć). Co oferuje Xiaomi MIX 4?

Mi MIX to seria, która kojarzy mi się z pomysłami, które, nawet jeśli niewielkie, swoją „osobliwością” nie mogłyby zostać użyte we flagowcach. Flagowiec to ma być telefon wzorowy, kreślony pod jak największą klientelę. Cztery lata temu Mi MIX 2 pokazał, że miejsce przedniej kamerki niekoniecznie musi być na górze. Dziś wiemy, że nie był to trafiony pomysł (choć telefon z notchem u dołu wyglądałby zabawnie). Kolejny przedstawiciel tej serii ponownie eksperymentował z nieodłącznym elementem każdego współczesnego smartfona, tym razem za pomocą slidera, który ujawniał nie jeden, a dwa obiektywy. Co więc tym razem przygotowało Xiaomi?

Aparat ukryty pod wyświetlaczem

Rozwiązanie niekoniecznie przełomowe, gdyż widzieliśmy je już w tym roku smartfonach marki ZTE, konkretnie w ZTE Axon 30. Biorąc jednak pod uwagę różnicę popularności tych dwóch producentów nie zdziwię się, jeśli to bohater dzisiejszego wpisu wprowadzi to rozwiązanie na salony. Xiaomi nazwało swoje rozwiązanie CUP (camera under-panel) i w tym modelu skrywa jeden obiektyw z matrycą 20 megapikseli.

"<yoastmark

Jednakże nie samą wisienką z tortu człowiek żyje, spójrzmy zatem na resztę. Plecki, choć szklane, są teraz podobno lżejsze o 30%, a wysepka dostarcza nam trzy obiektywy. Sam smartfon występuje w trzech kolorach: czarnym, białym i metalicznym. Pamiętacie o potknięciach ze wstępu? Ten telefon aż prosi się o jakiś przebojowy kolor rodem z żółtego realme GT, ale rozumiem decyzję, w końcu samo Xiaomi traktuje Mi MIX 4 jako biznesowego flagowca.

"<yoastmark

A skoro flagowiec, to i wyświetlacz AMOLED 6,67 cala, doposażony jeszcze w HDR10+ i Dolby Vision. Chińczycy chwalą się również 10-bitową głębią TrueColor z kontrastem 500000:1. O ochronę przed zarysowaniami i stłuczeniem ekranu zadba Gorilla Glass Victus. Inne podzespoły również nie odstają od reszty. Ba, to właśnie tutaj debiutuje podkręcony na najszybszym rdzeniu o 150 MHz i bardziej wydajny pod względem AI Snapdragon 888+. RAM? Tu Xiaomi w najbogatszej wersji postawiło na 12 GB, tak więc rekordu nie ma, ale nie od dziś wiadomo, że na obecną chwilę aby smartfon działał płynnie wystarczy 8 GB. 512 GB pamięci masowej powinno wystarczyć na parę zdjęć z wakacji i ściągnięcie kilku albumów muzycznych. Do smartfonu niestety nie wsadzimy karty pamięci. A co z mniej przebojowymi aparatami z tyłu? Jak już wspominałem, trzy obiektywy:

  • główny z matrycą 108 MP
  • peryskopowy z OIS oraz 5-krotnym optycznym zoomem
  • szerokokątny, 13 MP  i f/2.2

"<yoastmark

Telefon przy życiu podtrzymuje bateria o pojemności 4500 mAh z możliwością szybkiego ładowania 120 W (przewodowo) oraz 50 W (bezprzewodowo). Podczas tego pierwszego ładowania smartfon nie powinien przekroczyć temperatury 37 °C. Za utrzymanie niskiej temperatury urządzenia odpowiadać będzie pasywne chłodzenie wyposażone w grafitowo-grafenowe płytki rozpraszające ciepło.

Głośniki stereo to zasługa współpracy z Harman Kardon, funkcja Find-my-Phone umożliwi odnalezienie telefonu, nawet jeśli wyjmiemy z niego kartę SIM i go wyłączymy. Jeszcze tylko technologiczne skrótowce i możemy przejść do ceny: dual SIM 5G, dual GPS, Wi-Fi kat. 6e, port IR, UWB, USB-C i NFC, IP68.

Xiaomi MIX 4 będzie dostępny w 4 wersjach:

  • 8/128 GB ROM – ok. 3000 złotych
  • 8/256 GB – ok. 3200 złotych
  • 12/256 GB – ok. 3500 złotych
  • 12/512  GB – ok. 3800 złotych

Przedsprzedaż w Chinach już się zaczęła. Telefon zadebiutuje na tamtejszym rynku w najbliższy poniedziałek, 16 sierpnia. Szef mówi, że to tylko taki ulepszony Mi 11. Trudno nie przyznać mu racji. Osobiście wolałbym ukrytą kamerkę w czymś, co waży mniej niż 220 gramów. Tylko jak tu taką kamerkę elegancko zasłonić przed inwigilacją?

W artykule pojawił się link w ramach kampanii Ceneo.