Lubię przydatne urządzenia, a jeszcze bardziej takie, które jednocześnie są przydatne i pomysłowe. Sądziłem, że w kwestii wentylatorów niewiele da się zrobić, ot ma to być coś co się kręci i da przyjemny powiew powietrza w upalny dzień. Okazuje się, że Xblitz poszło o krok dalej i zrobiło wielofunkcyjny wentylator, który można śmiało nazwać mobilnym. Taki, który zmieści się w plecaku, ale też taki, który można postawić na podłodze w salonie. Nazywa się Xblitz Aero Pro i właśnie został przetestowany.

Xblitz Aero Pro, czyli co?

W mieszkaniu mam zamontowaną klimatyzację, która jest zbawieniem w takie dni, kiedy wydaje ci się, że na zewnątrz jest istny Mordor i zaraz jakiś Hobbit wrzuci ci pierścień przez okno. Sporadycznie korzystam też z takiego biurkowego wentylatora Xiaomi, bo nie zawsze powietrze z klimy doleci do ostatniego pokoju. Z kolei w piwnicy jest jeszcze jeden wentylator, taki większy i stojący. O ile klimatyzacji nic nie pokona, tak teraz widzę, że te dwa wspomniane wentylatory mógłbym zastąpić jednym. Właśnie tym od Xblitz.

Xblitz Aero Pro może być mały, może być duży. Kiedy chcemy i jak chcemy.

Konstrukcja tego wentylatora sprawia, że można śmiało postawić go na biurku. Robi się to tak, że podnosi się część ze śmigłem, trochę odchyla i proszę bardzo, mamy osobisty wentylator biurkowy. Taka konstrukcja ma około 26 cm wysokości, a sam wentylator ma jeszcze możliwość odchylenia do około 90 stopni. Kolejny etap to podniesienie teleskopu do pionu (ale bez wysuwania), przykręcenie go żeby się nie złożył i odchylenie wentylatora. W takim ustawieniu wentylator ma około 42 cm wysokości i też można nazwać go biurkowym.

Xblitz Aero Pro
Xblitz Aero Pro

Teleskop ma w miarę płynną regulację wysokości, ale trzeba użyć trochę siły, by go wyciągnąć. Gdy wyciągniemy go maksymalnie do góry to wentylator jest na wysokości około jednego metra. I w takim ustawieniu najlepiej jest postawić go gdzieś na podłodze. Stabilność mogę porównać do takiej jaką mam ja po czterech piwach. To znaczy, jeszcze stoję, ale jak mnie ktoś mocniej szturchnie to mogę polecieć. I podobnie jest z Aero Pro. Gdy działa i się mu nie przeszkadza to jest ok, ale pacnięcie go przez przypadek może sprawić, że się zachwieje, a w najgorszym wypadku przewróci.

Xblitz Aero Pro jest bardzo wygodny do przenoszenia. Złożony można porównać do średniej wielkości garnka.

Ma 11 cm wysokości i trochę ponad 20 cm średnicy. Waga to z kolei 1,32 kilograma (tak, sprawdzałem). Można go wsadzić do plecaka czy jakiejś torby i zabrać ze sobą. Niestety nie mamy tu dedykowanego pokrowca, który w mojej ocenie bardzo by się przydał. Szkoda, że producent o tym nie pomyślał, bo taki dodatek byłby mocno na plus, a pewnie jego wyprodukowanie kosztowałoby jakieś trzy pięćdziesiąt. Brutto.

Xblitz Aero Pro
Xblitz Aero Pro

Konstrukcja jest wzbudza zastrzeżeń, wentylator jest całkiem nieźle wykonany, z dobrego jakościowo tworzywa. Nie skrzypi, nie trzeszczy, jest ok. Samo śmigło ma niecałe 17 centymetrów średnicy. Jest na tyle dobrze zabudowane, że nikt nie wsadzi tam palucha, nawet tego najmniejszego i nic sobie z nim nie zrobi.

Jak działa Xblitz Aero Pro?

Wentylator Aero Pro ma cztery tryby pracy. Nic zaskakującego, bo nawet najprostszy wiatrak z dyskontu ma przynajmniej dwa takie tryby. Ale ten ma jednak coś więcej. Obok trzech poziomów nadmuchu ma jeszcze ten ze zmiennym nawiewem, co można porównać do naturalnego wiatru.

Xblitz Aero Pro
Xblitz Aero Pro

Podczas pracy nie słychać żadnych nieprzyjemnych dźwięków jak to bywa w tanich wiatrakach. Zero chrobotania czy trzasków. Wentylator na pierwszym biegu ma około 50 dB, na drugim około 57 dB, a na trzecim dochodzi nawet do 70 dB. Patrząc na takie dane informacje o tym, że można spać przy włączonym wentylatorze, nawet na pierwszym trybie, można wsadzić między bajki. Ale nie zrozumcie mnie źle, potwornie zmęczony to i przy wiertarce zaśnie. Tutaj na pewno nie jest głośno, a szum nie przeszkadza, gdy np. pracujemy przy biurku. Ale miałem już wiatraki, które działały ciszej.

Dwie najlepsze rzeczy? Zdalne sterowanie z pilota i obrotowa głowica.

Obrotowa podstawa to świetna sprawa i daje taki efekt, jakby wentylator poruszał się milimetr nad podłogą. Działa to bardzo płynnie, wręcz wzorowo, nie wydając przy tym żadnych dźwięków. Zakres obrotu to 90 stopni, co w zupełności wystarcza, by ogarnąć kilkunastometrowy salon.

Xblitz Aero Pro - pilot
Xblitz Aero Pro – pilot

W zestawie razem z wentylatorem dostajemy malutki pilot. Dobrze, że jest, bo zawsze można włączyć czy przestawić wentylator bez konieczności podchodzenia do niego. Trzeba tylko dobrze wymierzyć, bo pilot działa na podczerwień, więc jeśli coś zakrywa odbiornik to nie zareaguje. Trzeba wycelować w to wystające „coś” między przyciskami. Wiatrakiem możemy też sterować przyciskami na obudowie, ale to głównie sprawdza się w sytuacji, gdy stoi on blisko nas, przykładowo, na biurku. Możemy włączać poszczególne tryby nawiewu, wyłączyć wentylator (dłużej przytrzymać), a także aktywować obracanie lub włączyć podświetlenie (również przez dłuższe przytrzymanie).

Xblitz Aero Pro to świetny produkt!

Przyznam szczerze, nie spodziewałem się, że ten produkt tak pozytywnie mnie zaskoczy. Swoją budową, ale przede wszystkim możliwościami. Dostajemy wentylator, który działa tak jak powinien i tak jak do tego został stworzony. Jest bezprzewodowy, ma kilka trybów pracy, wbudowane nocne światełko, obrotową podstawę i pojemną baterię (10800 mAh), która wystarczy na dobę ciągłej pracy. Ja włączałem go przez kilka godzin dziennie i jeszcze go nie ładowałem. W razie czego działa też na kablu i ładuje się przez USB-C jak na współczesne urządzenie przystało. Przyda się w domu, małym biurze, ale też na kampingu czy wakacjach.

Xblitz Aero Pro
Xblitz Aero Pro

Do minusów dopisałem cenę, ale tylko tą, która widnieje na stronie producenta. Przypomnę, jest to 269 złotych. Trochę za dużo. Ale spokojnie wentylator można zakupić taniej, bo widziałem ceny nawet na poziomie 159 złotych. Fakt, w promocji, ale jednak.

Naprawdę ciężko jest się do czegoś mocno przyczepić. Mało które urządzenie zasługuje na dziewiątkę w naszym Galaktykomierzu, ale to zalicza się do tego wąskiego grona.

Mocne strony

  • Pomysł!
  • Bezprzewodowy
  • Teleskopowa konstrukcja
  • 4 tryby pracy wentylatora
  • Zdalne sterowanie pilotem
  • Świetna funkcja obrotu wentylatora
  • Wbudowana „nocna lampka”
  • Pojemna bateria
  • Ładowanie przez USB typu C

Słabe strony

  • Konstrukcja mogłaby być bardziej stabilna
  • Za wysoka cena
  • Przydałoby się etui w zestawie

ssss