Niecały miesiąc temu świat obiegła informacja, że IKEA będzie bardziej gamingowa. Razem z Asusem i marką Republic of Gamers przygotują serię mebli i akcesoriów dla graczy. Przyznam, że coś tam obiło mi się o uszy i oczy, ale dopiero teraz zagłębiłem się bardziej w temacie. Moja uwagę przykuło biurko o jakże wymownej nazwie – UTESPELARE. Burko – a jakże! – gamingowe. I to o nim napiszę, bo biurko to podstawa prawdziwej jaskini gracza.

Wygląda na to, że spersonalizowane reklamy mają się dobrze, bo na biurko UTESPELARE trafiłem wtedy, gdy szukałem nowego biurka do swojego domowego biura. A w zasadzie to dwóch żeby je połączyć i mieć w jeden długi blat roboczy. I cyk, pojawiło się nowe biurko z Ikei. Przypadek? Nie sądzę.

Biurko Ikea UTESPELARE w dwóch kolorach.

Biurko nawet w nazwie ma to, że jest „gamingowe”, ale to wcale nie oznacza, że może stać na nim tylko gamingowy komputer z gamingowym monitorem i równie gamingowymi akcesoriami, a siadać można przy nim tylko podczas grania. Biurko w takim stylu pasuje do nowoczesnego, młodzieżowego pokoju czy – jak już wspomniałem – domowego biura. Występuje tylko w jednym rozmiarze, ale w dwóch kolorach – jasnoszarym i czarnym, który wygląda jak grafitowy. Blat ma 160 x 80 cm, więc jest na czym pracować. Co ciekawe, biurko ma ręczne ustawienie wysokości. Wysokość blatu można regulować w zakresie od 66 do 78 cm, ale trzeba to zrobić w mało wygodny sposób, bo odkręcając śruby przy nóżkach.

Biurko UTESPELARE / fot. Ikea
Biurko UTESPELARE / fot. Ikea

Biurko prezentuje się strasznie nowocześnie i minimalistycznie, jak to rzeczy z Ikei. Kolejną ciekawostką jest możliwość przekręcenia blatu o 180 stopni przez co w jednym ustawieniu można mieć przelot na kable, a w drugim wcięcie na krzesło. Jest tam też coś w rodzaju organizera na kable, który został wykonany z siatki. Mam mieszane odczucia i wątpię, że pozwoli to zachować względy porządek z kablami i zasilaczami w tym miejscu.

Biurko UTESPELARE - czarne
Biurko UTESPELARE – czarne / fot. Ikea

UTESPELARE jest zrobione z płyty wiórowej pokrytej folią melaminową, co raczej nie jest uznawane za zbyt trwałe rozwiązanie. Mnie bardziej zastanawia jednak fakt, z czego wykonane są nogi i rama stołu. Wygląda to wszystko na metal, ale raczej nim nie jest. Szczególnie patrząc na cenę, która wynosi tylko 499 złotych. LED’y? Nie znalazłem o nich żadnej informacji w opisie, więc to na pewno opcja dodatkowo płatna.

Biurko jest oznaczone jako nowość, podobnie jak inne meble i akcesoria z tej serii. Jeszcze jak wczoraj zerknąłem na stronę to obydwa kolory były dostępne. W chwili publikacji tego tekstu zostało tylko białe, a czarne się wyprzedało. Biurko można zobaczyć na oficjalnej stronie Ikea.