State of Play to taki mini pokaz od Sony, który ciężko porównać do czegoś konkretnego. Z reguły pokazywane są trailery nowych produkcji AAA, a czasami są to tytuły indie. Kiedyś był nawet State of Play w pełni poświęcony gameplayowi nadchodzącego wielkimi krokami Horizon: Forbidden West. W związku z powyższym, sprawdźmy co Sony pokazało nam na swoim ostatnim evencie?

Deathverse: Let it Die

Multiplayerowy survival akcji, w której jesteśmy uczestnikiem reality show, a naszym celem jest sława, chwała i fortuna. Ogółem musimy miażdżyć i zabijać innych graczy, podczas gdy lekko kreskówkowa oprawa graficzna wcale tego nie pokazuje. Z racji, że jest to multi, prawdopodobnie nigdy w to nie zagram.

We are OFK

Nawet nie wiem jak to opisać… Gra o indiepopowym zespole OFK. Historia ma być podzielona na pięć epizodów. Kompletnie nie kupiło mojej uwagi. Przy okazji sprawdziłem, czy to jakiś prawdziwy zespół. Na Spotify mają tylko jeden kawałek, który odsłuchałem i to zupełnie nie mój klimat.

Bugsnax: the Isle of BIGsnax

Bugsnax to tytuł, który zadebiutował w zeszłym roku. Był nawet dostępny w ofercie PlayStation Plus. Tutaj z kolei mamy nadchodzący darmowy dodatek, lub jak kto woli – darmowa aktualizacja. Wprowadza ona nową wyspę i możliwość ubierania ulubionego Bugsnaxa. Dodałem co prawda ten tytuł do biblioteki, gdy był w ramach abonamentu, ale nigdy nie odpaliłem. Może po tej aktualizacji?

Five Nights at Freddy’s: Security Breach

Gra, która mi się obiła o uszy, ale nigdy nie zainteresowała. Nawet po zwiastunie nowej części. Wiem, że są fani tej produkcji i rzucą się na nią, jak na świeże bułeczki. I to chyba dla nich jest powyższy tytuł.

Death’s Door

O to pierwszy tytuł, który kupił moje zainteresowanie na tyle, że jestem skłonny zakupić go na premierę. Jako ptak z mieczem (jakkolwiek by to brzmiało) przemierzamy mroczny i niecodzienny świat. Twórcy obiecują wykorzystywać funkcje DualSense, żeby jeszcze bardziej zanurzyć się w świecie gry. Chętnie się przekonam.

KartRider: Drift

Moja pierwsza myśl? „Oho, ktoś tu chce swoje Mario Kart”. Patrząc na to jak wygląda rozgrywka, to chyba nie za wiele się pomyliłem. Ci, którzy są zainteresowani ale nie wiedzą, czy warte to będzie złamanego grosza – mam dobrą wiadomość. W grudniu ma zostać uruchomiona beta, więc niewątpliwie każdy sobie przetestuje.

King of Fighters XV

Może wyjdę na ignoranta, ale kompletnie nie kojarzę tej serii. U mnie bijatyki to głównie Tekken i Street Fighter. Ewentualnie coś na licencji znanych anime. Jakimś wielkim fanem tego typu gier nie jestem. Tutaj mamy zapowiedź nowej postaci i bety. Kolejna szansa na potestowanie gry. Jej!

First Class Trouble

Tytuł zadebiutuje w listopadowym PlayStation Plus. Tego samego dnia jest jego premiera. Nie ma co się rozpisywać, czy rozwodzić na mechaniką działania gry. Dlaczego? Among Us. Tyle powinno wystarczyć, poważnie.

Star Ocean: The Divine Force

Star Ocean to jedna z marek wykreowanych przez Square Enix – tak, tych od Final Fantasy i nowego Tomb Raidera. Z okazji dwudziestopięciolecia serii została zapowiedziana nowa część. I to jest drugi tytuł, który mnie zaciekawił.

Little Devil Inside

Trzecia gra, która poważnie kupiła moje zainteresowanie. Istna wisienka na torcie, na sam koniec State of Play. Przygodowa gra akcji w epoce wiktoriańskiej? Biorę w ciemno. Zwłaszcza, że widoczny gameplay bardzo przypomina mi serię Ni no Kuni, do której mam duży sentyment.

A wam, które tytuły się spodobały? A może oczekiwaliście czegoś innego?