Na sam początek warto wspomnieć, że były przecieki co do tej oferty. Co prawda nie pierwsze, bo o zestawie gier grudniowych też coś tam było, no ale jest to kolejny leak, który się sprawdził. Zastanawiam się czy to celowe, żeby wybadać reakcję wśród graczy. W każdym razie, w grudniu były dostępne: Mortal Shell oraz LEGO DC Super-Villains w wersji na PS4, a także Godfall: Challenger Edition na czwórkę oraz piątkę. Warto wspomnieć też o trzech tytułach na PSVR: Until You Fall, The Walking Dead: Saint & Sinners oraz The Persistence. Z czego ten ostatni nie wymaga gogli VR, żeby w niego zagrać. Szkoda, że nie ma tak z każdym tytułem w wirtualnej rzeczywistości, no ale trudno. Pora przejść do styczniowej oferty.

Persona 5 Strikers

Na start biorę Persona 5 Strikers. Na ten tytuł czaiłem się od dłuższego czasu, ze względu na to, że podobają mi się gry od Omega Force. A tu taka miła niespodzianka na początek roku! Jeśli więc ktoś lubi serie typu Samurai Warriors albo Dynasty Warriors, to ten tytuł jest zdecydowanie dla niego. Warto dodać, że wspomniane studio jest odpowiedzialne też za takie gry jak One Piece: Pirate Warriors, Hyrule Warriors czy Attack on Titan.

Persona 5 Strikers
Persona 5 Strikers / fot. PlayStation Store

Rdzeń rozgrywki Persona 5 Strikers nie za wiele różni się od pozostałych tytułów Omega Force. Wycinamy w pień setki wrogów, zdobywamy kolejne poziomy i podążamy z wątkiem fabularnym. Na plus zasługuje fakt, że jest masa elementów charakterystycznych dla oryginalnej części. Choćby muzyka, interfejs czy wykorzystanie tytułowych Person (takie jakby „duchowe” pokemony, które możemy rozwijać). Ogółem gra jest traktowana jako spin-off serii, ale kontynuuje wątek z Persony 5, więc najlepiej byłoby zagrać w oryginał, a dopiero potem w Strikers, ale kto by się tym przejmował? Nie oszukujmy się, w tego typu grach satysfakcje przynosi miażdzenie dużych grup wrogów. Kwestie fabularne są na dalszym planie.

DiRT 5

Następny w kolejce jest DiRT 5. I tu taka mała ciekawostka: zależnie od tego jakie części wliczamy do cyklu, jest to piąta, ósma lub trzynasta odsłona serii. Nie wiem czemu, ale trochę mnie to rozbawiło. W każdym razie, DiRT rozwija główne pomysły wprowadzone przy okazji dwójki. Twórcy również dodali odrobinę fabuły. Jesteśmy uczniem jednego z dwóch mistrzów i powoli pniemy się po szczeblach kariery, żeby sięgnąć właśnie po mistrzostwo.

DiRT 5
DiRT 5 / fot. PlayStation Polska

Sama rozgrywka jest zręcznościowa, jak to w większości tego typu gier bywa. Model jazdy mamy mocno uproszczony, a poza kosmetyką, auto nie ulega jakimś większym uszkodzeniom. Moim zdaniem tytuł dla tych, co lubią wyścigi. Sam dodałem go do biblioteki, bo kto wie? Może kiedyś najdzie mnie ochoty, żeby sobie trochę pojeździć.

Deep Rock Galactic

Trzecim i ostatnim tytułem jest Deep Rock Galactic. Strzelanka FPP, która nie wiedzieć czemu, przypomina mi Borderlands. W każdym razie, gra budzi we mnie pewne zainteresowanie, ze względu na to, że gramy krasnoludem. Krasnoludem astronautą. Tak wetnę się, że prywatnie jest to moja ulubiona rasa jeśli chodzi o fantasy.

Deep Rock Galactic
Deep Rock Galactic / fot. PlayStation Store

No dobra, ale o co chodzi w tej grze? Wcielamy się we wspomnianego krasnoluda astronautę, będącego na usługach korporacji Deep Rock Galactic, której specjalizacją jest wydobywanie surowców z planet. W końcu trafiamy na Hoxxes IV, która jest równie bogata co niebezpieczna. Do wyboru mamy cztery klasy postaci: Driller specjalizujący się w drążeniu skał, Navigator odpowiedzialny za rozpoznanie terenu, Engineer będący supportem dla drużyny oraz Gunner skupiający się na walce z wrogami. Gra głównie nastawiona jest na co-op, ale liczę że będzie można grać z botami. Czemu? Jakoś wątpię, żeby któryś ze znajomych miał na ten tytuł ochotę.

I to tyle. Tak się właśnie przedstawia oferta PlayStation Plus na styczeń 2022. Moim zdaniem bardzo dobry zestaw tytułów, bo mamy singla z elementami RPG, wyścigówkę oraz grę nastawioną na co-op. A co wy o tym sądzicie?