God of War to jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier na PlayStation. Fani serii z pewnością odliczają czas do premiery piątej części o podtytule Ragnarok, która ma wyjść na PS4 oraz PS5. Sam osobiście ukończyłem tylko najnowszą odsłonę i to niecałe 4 lata temu, oczywiście tytuł wleciał na premierę. A od dzisiaj w tą samą część można zagrać również na PC! Tym sposobem, wspomniany God of War dołącza do pozostałych gier Sony jak Days Gone, Horizon Zero Dawn czy Death Stranding, które straciły swoją ekskluzywność. I bardzo dobrze! Dzięki temu większa społeczność graczy ma szansę zapoznać się z naprawdę dobrymi tytułami.

O czym jest najnowszy Bóg Wojny?

God of War z 2018 roku to czwarta pełnoprawna (ale siódma ogólnie) odsłoną serii o losach Kratosa, spartańskiego wojownika i tytułowego Boga Wojny. Jak nim został? Na to pytanie odpowiadają poprzednie części, które warto ograć, więc będzie bez spojlerów. Tak, wiem że te gry są stare, ale nadal są osoby (w tym ja), które mają te pozycje na kupce wstydu. W każdym razie, czwórka kontynuuje historię i pokazuje naszego lubianego mięśniaka wiele lat później.

God of War / fot. PlayStation Store

Po swoich gniewnych i wypełnionych szaleństwem perypetiach z greckimi bogami, Kratos ucieka na północ.

Tam odnajduje swoją nową miłość, a w wyniku ich związku, rodzi się im dziecko. No bo jakby inaczej. Żona naszego bohatera niespodziewanie umiera, a ten wraz ze swoim synem Atreusem wyruszają w podróż, żeby rozsypać prochy ukochanej małżonki i matki. Oczywiście po drodze mają masę niekoniecznie przyjemnych przygód, tony wrogów do pokonania, a tytułowy Bóg Wojny musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich dawnych działań i wciąż szalejącym gniewie w jego sercu. I tyle jeśli chodzi o wstęp do fabuły.

Kilka usprawnień względem poprzednich części

Najnowsza odsłona God of War wprowadza nowe, wcześniej nieobecne elementy rozgrywki. Pierwsze co rzuca się w oczy to ułożenie kamery. Poczynania Kratosa obserwujemy tym razem zza pleców bohatera, tak jak ma to miejsce w większości obecnie wydawanych gier przygodowych. Duch Sparty porzuca swoje podwójne ostrza połączone łańcuchami na rzecz topora, który po rzuceniu zachowuje się podejrzanie tak samo jak Mjolnir Thora – wraca do naszej ręki. Mamy do wyboru wiele rodzajów pancerza, które (podobnie jak broń) możemy ulepszać dzięki systemowi craftingu. Nie jakoś mocno rozbudowanemu, ale zawsze coś.

God of War / fot. PlayStation Store

Pomocna dłoń syna

Warto wspomnieć, że w walce pomaga nam syn Kratosa – Atreus. Mamy możliwość wydawania mu poleceń, dzięki czemu chłopak może w odpowiednim momencie wesprzeć nas atakami np. z łuku. Chociaż z tego co pamiętam, to bardziej służył jako odwracacz uwagi, niż faktyczna pomoc bojowa. Może w kolejnej części będzie lepiej? Podobnie jak Kratosa, Atreusa również można wyposażyć w lepszą zbroję, nowe umiejętności czy ataki.

God of War / fot. PlayStation Store

Eksploracja to podstawa

W trakcie rozgrywki przemierzamy duże, otwarte lokacje (bądź poziomy jak kto woli). Kryją one masę sekretów, znajdziek, wrogów czy innych zakamarków wartych odwiedzenia. Z reguły powinno się to opłacać za każdym razem, czy to w formie jakichś elementy do craftingu, czy trochę informacji na temat historii świata gry. Oczywiście nie mogło zabraknąć jednej z charakterystycznych cech serii – widowiskowych walk z bossami. Które czasami wzbudzając chęć wyrzucenia pada przez okno.

God of War / fot. Steam

Na plus zasługuje rezygnacja z QTE (Quick Time Event). Co to jest? Minigra zrealizowana w formie interaktywnej sekwencji, w której nie mamy bezpośredniej kontroli nad postacią. Pewnie to wiecie, ale uznałem, że warto to tak czy siak wyjaśnić. Wracając do meritum. Niemalże cały czas mamy pełną kontrolę nad ruchami Kratosa, dzięki czemu momentami możemy wykręcać naprawdę konkretne combo. Dodatkową informacją w walce są dwa paski nad głową przeciwnika: jeden informuje nas o stanie jego punktów zdrowia, a drugi w jakim stopniu został oszołomiony.

God of War ukończyłem, jak już wspominałem, jakieś 4 lata temu, ale chętnie do niego wrócę.

Co prawda dopiero przed premierą kolejnej części, żeby odświeżyć sobie historię. Nam graczom pozostaje jedynie czekać na kontynuacje i może remaster (albo remake na nowym silniku) starszych części. Oczywiście w wersji na PlayStation i PC, żeby każdy kto ograł God of War z 2018 roku, miał okazję zapoznać się z całą historią Kratosa.