Zanim Mamy do pogrania dobije do jubileuszowego 10. wydania, to trzeba uporać się jeszcze z tym, który teraz czytacie. Dziewiątym. A w nim kilka okołogrowych informacji, których nie można było pominąć i jak zwykle w takiej formie jakiej nie znajdziecie w innym miejscu. Ponownie napisałem o polskim Dying Light 2, ale też pewnym odważnym modzie do Final Fantasy 7.

#1. Crysis Remastered Trilogy z kodem w pudełku

Ktoś tu chyba nie wie jak powinno wyglądać fizyczne wydanie gry. Okazuje się, że Koch Media, wydawca Crysis Remastered Trilogy na Switcha, planuje wrzucić do sklepów fizyczną wersję gry z… kodem do pobrania tejże gry w środku. Rozumiecie ten absurd? Nie będzie kartridża, a tylko kod, który pozwoli na ściągnięcie trzech części Crysisa ze sklepu Nintendo eShop.

Nie o to w fizycznych grach przecież chodzi, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę taką konsolę jaką jest Nintendo Switch. Tu nie chodzi tylko o to, by postawić pudełko na półce. Gra w pudełku powinna być grą w pudełku, którą później możemy swobodnie odsprzedać, gdy ją ukończymy albo nam się znudzi.

Co oznacza ta „korzystna cena”? A to, że za pudełko z kodem na trzy gry zapłacimy prawie 180 złotych. Przypomnę tylko, że nie dalej jak w połowie stycznia remasterowana trylogia Crysisa była w promocji za… 160 złotych. Także, ten.

/ fot. x-kom

źródło: Twitter (@KochMediaPL), x-kom

#2. Studio Bungie w rękach Sony

Styczeń zakupami stoi. Najpierw Microsoft poinformował o rozpoczęciu przejęcia Activision Blizzard, co jest największą tego typu transakcją w historii gier. Przypomnę, było to prawie 70 miliardów dolarów. Sony trzęsło trochę portkami, ale też postanowiło wybrać się na zakupy. I efektem tego było wydanie 3,6 miliarda dolarów na studio Bungie. W porównaniu do tego co wyłożył na stół Microsoft są to „grosze”, ale  tu chodzi o coś innego. Pamiętajcie, że niegdyś Bungie było odpowiedzialne za serię gier Halo. A Halo to przecież najjaśniejsza gwiazda w ofercie Microsoftu, bez której pewnie nie byłoby w ogóle Xboxa. Albo nie byłoby go w takiej formie w jakiej znamy go dzisiaj.

Więcej o skoku Sony na „bungie” możecie przeczytać w osobnym wpisie.

źródło: Sony

#3. Pierwszy tak dobry mod do Final Fantasy 7 Remake

Patrząc na to jak wyglądają japońskie gry od razu pojawia się pytanie – Czemu czekaliśmy na to tak długo? No dobra, to nie pierwsza taka modyfikacja i nie pierwsza do samego remaku Final Fantasy 7, ale na pewno hmmm najlepsza. Wiedziałem, że Tifa ma czym oddychać, ale nie wiedziałem, że aż tak. Pssst ma ktoś PlayStation 4 do sprzedania? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

/ fot. YouTube (@Goshtic)

Poniższy materiał ze względu na ograniczenia trzeba odpalić bezpośrednio na YouTubie.

źródło: YouTube via dsogaming

#4. Dying Light 2 nie takie ładne jak się zapowiadało

Aktualnie ogrywam „jedynkę” na Xbox Series S i muszę przyznać, że Dying Light pięknie się zestarzało. O ile można tak napisać o 7-letniej grze. Wygląda wybornie, a słońce czasami tak daje po oczach, że trzeba je mrużyć. W Dying Light 2 pod względem grafiki miało być jeszcze lepiej. I rzeczywiście jest jeśli chodzi o jakość grafiki, ale nie o to jak graficznie zaawansowana jest gra. Użytkownik Nick930, który ma przeszło 450 tysięcy subów zrobił materiał porównujący finalną grę z tym, co widzieliśmy na pokazach w trakcie E3. No i krótko mówiąc – nie jest dobrze.

Okazuje się, że oprawa graficzna została mocno uproszczona i obcięta. Można to zobaczyć niemal na każdym kroku, ale szczególnie spoglądając na budynki czy roślinność. Miasto ma rzadszą zabudowę, a gra nie wygląda tak żywo i realistycznie jak na zapowiedziach. Wiadomo, trailery przeważnie są podbijane i zrobione tak, by zrobić jak największy szum wokół gry, ale w mojej ocenie, różnice są zbyt duże. Wytłumaczenie jest jedno, Techland prawdopodobnie uprościł co nieco, by wypuścić grę bez kolejnego opóźnienia.

źródło: YouTube (@Nick930)

#5. Na czym zagramy w Elder Ring?

Nie zwracałem uwagi na Elder Ring do czasu aż zobaczyłem jeden z trailerów pokazujących rozgrywkę. Z jednej strony jestem totalnie oczarowany grafiką i rozmachem, ale z drugiej, nie za bardzo lubię „soulsy”. Ale jeśli doszłoby do tego, że chciałbym zagrać, na pewno zrobiłbym to na pececie. Powinno pójść i to nawet na wyższych, ale jeśli ktoś zastanawia się co trzeba mieć w obudowie żeby w ogóle myśleć o zakupie tej gry, to pojawiły się minimalne wymagania sprzętowe. A w przypadku gier na PC i obecnej sytuacji na rynku najistotniejsza jest grafika. Tu trzeba mieć minimum kartę GTX 1060 lub RX 480.

  • Procesor: Intel Core i5-8400 / AMD Ryzen 3 3300X
  • Karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 1060 3 GB / AMD Radeon RX 480 4 GB
  • Pamięć RAM: 12 GB
  • Miejsce na dysku: 60 GB (rekomendowany dysk SSD)
  • System operacyjny: Microsoft Windows 10 / 11 (DirectX 12)
Elder Ring
Elder Ring / fot. Bandai Namco

Na RTX 3050 Ti, o którym pisałem w poprzednim Mamy do pogrania powinno pójść z palcem w d… DVI. Było tam też o trzech nowych produkcjach z uniwersum Gwiezdnych Wojen oraz oficjalnej zapowiedzi Crysisa 4.

Która informacja była najciekawsza, mordeczko?