Mieliście kiedyś konsolę, która po latach intensywnego użytkowania powycierała się do granic przyzwoitości? Albo pada, który w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach wylądował na ścianie (przeklęte przeciągi) i mimo, że działa, to jednak nie za ładny, bo pęknięty? Na pewno mieliście. I pewnie też naszła was ochota, by wymienić sobie obudowę, na coś, co będzie miało odpowiednio dużą dozę tego przysłowiowego „umpf”?

Obudowa Steam Deck z drukarki 3D

Na przeciw oczekiwaniom wszystkich, którzy spotkali się z taką potrzebą wychodzili producenci dodatkowych, niekoniecznie oryginalnych i mniej lub bardziej łamiących prawa autorskie obudów. No i jak to zwykle w korporacyjnym świecie bywa, tacy producenci zazwyczaj byli tępieni przez właścicieli opatentowanych wzorów jak stonka na kartoflach. Do teraz.

Steam Deck
Steam Deck / fot. steamdeck.com

Jak już mówiłem, Valve, właściciel Steama i twórca Steam Decka zrobił coś bezprecedensowego. Wypuścili, na licencji Creative Commons, pliki CAD z tym, co potrzebne, by przy użyciu drukarki 3D sobie samemu „wyspawać”. Dodali w komunikacie, że nie mogą się doczekać co pokaże społeczność. Potrzebne pliki można sobie pobrać z GitLaba.

/ fot. gitlab

Ciekawe, czy takie podejście ze strony Valve wpłynie na okopane niczym okolice Dunkierki w 1940 stanowisko innych producentów, którzy z uporem godnym lepszej sprawy bronią swoich wzorów?