Dyski SSD z interfejsem PCIe stają się coraz szybsze i wydajniejsze, ale nadal problemem jest wysoka temperatura podczas mocno obciążającej pracy. Do tej pory jeszcze nie spotkałem nośnika, który nie dostawałby zadyszki przy „rozgrzaniu”. Czy XPG GAMMIX S70 Blade to zmieni? I tak i nie. Sprawdźcie co wyszło w testach.

Testowałem już kiedyś XPG GAMMIX S50 Lite, czyli tańszy, a więc też niżej pozycjonowany nośnik, choć również obsługujący interfejs PCIe 4.0 x4. Wtedy też napisałem, że to „sprinter w za małych butach”, bo mimo wybornych prędkości to praca pod obciążeniem, a tym samym wysokie temperatury pozostawiały wiele do życzenia. A radiator tam pełnił chyba funkcję ozdobną.

Jaki jest XPG GAMMIX S70 Blade?

Gdyby mi ktoś nie pokazał tych dwóch dysków w jednym momencie to stwierdziłbym, że nie widać żadnej różnicy. I owszem, nie miałem ich obydwu na biurku w tym samym czasie, ale od czego się ma zdjęcia. Okazuje się, że S-siedemdziesiątka ma ciemniejszy radiator. Nie wiem czy to jakieś lepsze amelinium czy może beskar, ale taka mała zmiana sprawia, że dysk prezentuje się lepiej. Płytka PCB jeszcze czarna, tak samo jak w S50. Rozmiar również jest identyczny, co można obrać jako standard w przypadku takich nośników – M.2 2280.

XPG GAMMIX S70 Blade
XPG GAMMIX S70 Blade

Technicznie to naprawdę świetny dysk. Według danych producenta prędkość odczytu i zapisu wynosi odpowiednio 5500 MB/s i 7400 MB/s, zakładając wykorzystanie maksymalnej możliwości interfejsu PCIe 4.0 x4. Ma pamięci NAND 3D TLC, a żywotność „gigabajtowa” jest na poziomie 740 TB. Dysk jest oparty na kontrolerze InnoGrit IG5236, który jest wykorzystywany w niektórych dyskach od Patriot czy Lexar.

Oczywiście radiator sami musimy na ów dysk nakleić, ale to też zależy od tego gdzie i jak chcemy tego dysku używać. Radiator to kawałek płaskiej „blaszki”, więc nie powinien przeszkadzać w laptopach czy w PlayStation 5. Ale dopóki się nie włoży go na miejsce to się nie sprawdzi. W pecetach można go zamontować na dwa sposoby. Pierwszy sposób to montaż z fabrycznym radiatorem, tak jak widać to na zdjęciu poniżej. Drugi to z kolei wykorzystanie chłodzenia, które mamy na płycie głównej.

XPG GAMMIX S70 Blade
XPG GAMMIX S70 Blade

Ku chwale normalności dysk nie ma żadnych wbudowanych ledów i idealnie pasuje do złącza. Zawsze jednak narzekam na to, że razem z dyskiem nie ma śrubki montażowej. Owszem, powinniśmy taką mieć razem z płytą, ale jak się gdzieś zawieruszy to jest płacz.

Tyle specyfikacja. Jak dysk wypadł w testach?

Dysk został wsadzony do płyty głównej MSI MAG B560 TORPEDO, w której działał procesor Intel Core i5-10400F. Oznacza to, że możliwości testowe były nieco ograniczone, bo 10. generacja procesora nie obsługuje PCIe 4.0 x4, a tylko PCIe 3.0. Stąd też uzyskane prędkości nie miały prawda zbliżyć się do tych, które są na papierze. Byłem tego świadomy, ale i tak chciałem sprawdzić co da się wycisnąć z dysku na „starszym” interfejsie i czy radzi sobie lepiej niż S50 Lite. Ważne jest też to, że dysk przyjechał do mnie na testy jako nówka i nie był wcześniej otwierany.

Do testów wykorzystałem takie programy jak CrystalDiskInfo (8.12.2), CrystalDiskMark (7.0.0) oraz AS SSD Benchmark (2.0.6485.19676). Przydał się też windowsowy eksplorator plików, by sprawdzić rzeczywistą prędkość kopiowania.

Dysk w trakcie normalnego działania (bez obciążenia, idle) miał około 50-51 stopni. Uzyskane prędkości były stabilne i powtarzalne, ale też takie na jakie pozwalała wcześniejsza generacja PCIe. Pierwsze dwa zrzuty ekranu pokazują sekwencyjne prędkości na pustym dysku. Trzeci to już prędkości przy sporym zapełnieniu, gdzie było około 166 GB wolnej przestrzeni. Można zauważyć, że prędkość zapisu w teście sekwencyjnym spadła trzykrotnie.

Dysk podczas intensywnego i stałego przekopiowywania danych wskoczył na czerwony poziom z temperaturami, ale nigdy nie przekroczył 70 stopni w CrystalDiskInfo. Podczas kopiowania przy zapełnieniu dysku w około 75% temperatura dobiła do 65 stopni Celsjusza.

Trochę inaczej pokazywał termometr bezdotykowy i tam temperatura po kilkunastu minutach ciągłego kopiowania wyniosła 70,5 stopnia Celsjusza.

Dysk w około 6 sekund przekopiował prawie 8-gigabajtową paczkę plików audio w formacie mp3. Trochę ponad 10 sekund zajęło mu przeniesienie pliku mp4 ważącego 13 GB. Gdy dysk był wypełniony danymi w około 80% to wówczas prędkość spadła do około 500-600 MB/s. Można było się tego spodziewać, ale w mojej ocenie jest to prędkość, która i tak pozwala szybko i wydajnie pracować. Nie dochodziło do takich absurdalnych spadków jak przy S50, gdzie dysk dorównywał szybkością dyskom HDD.

GAMMIX S70 Blade – kupić czy nie kupić?

XPG GAMMIX S70 Blade poradził sobie znacznie lepiej niż S50 Lite, ale to też zupełnie inna liga dysków. Takie porównanie, ale tylko dlatego, że obydwa te dyski testowałem i mam jakiś tam stopień odniesienia. Klasa wyżej i widać to idealnie w testach. Nie czaję co oni tam zrobili z tym radiatorem albo to czy jest to zasługa innego kontrolera. S70 Blade jest superszybki, wydajny i pod obciążeniem ma wysokie, choć nieszkodliwe temperatury. Nie zauważyłem, by „w stresie” dostawał zadyszki, co przekładałoby się na kolosalne obniżenie wydajności. Spadek był, ale jak wspomniałem, nie na tyle, by rwać włosy z głowy.

Śmiało można go nazwać „tym tańszym z tych szybkich”.

Już na fabrycznym radiatorze radził sobie nieźle, a na pewno udałoby się jeszcze urwać kilka stopni, zakładając na niego większy i lepiej odprowadzający ciepło kawałek metalu. Jestem pewien, że każdy będzie z takiego nośnika zadowolony, tym bardziej, że można go kupić za około 700 złotych w wersji 1 TB. A i nawet za 619 złotych można było go wyrwać. To całkiem przyjemna cena patrząc na to co potrafi. Myślę, że spokojnie mógłbym postawić na nim system, zainstalować kilka gier i używam go jako głównego nośnika w komputerze.

 

Mocne strony

  • Prosty, minimalistyczny wygląd
  • Wysoka wydajność i prędkości
  • Nie tak duże spadki prędkości pod obciążeniem
  • Atrakcyjna cena i 60 miesięcy gwarancji

Słabe strony

  • Temperatury takich dysków nadal są wysokie