Kiedyś pisałem o „biwakowej elektrowni” Anker Powehouse 200, która miała 57600 mAh, ważyła jakieś 3 kilogramy i pozwalała ładować większość urządzeń. Widać, że takie ogromne i przenośne stacje ładujące mają się dobrze, bo Blitzwolf też coś takiego ma. Nazywa się Blitzwolf BW-PG2 i ma jeszcze większe możliwości, z pojemnością włącznie.

83200 mAh w powerbanku

Blitzwolf BW-PG2 to 3,8-kilogramowy magazyn energii, który dysponuje pojemnością 300 Ah (83200 mAh). Do tej pory nie widziałem czegoś podobnego co miałoby więcej amperogodzin. Urządzenie w kompaktowej jak na taką pojemność formie,  z wygodnym uchwytem, masą przydatnych portów i wbudowaną latarką LED.

Blitzwolf BW-PG2
Blitzwolf BW-PG2 / fot. Banggood

Jakimi wyjściami dysponuje ten powerbank? Ma łącznie trzy porty USB-A, gdzie dwa z nich wspierają Quick Charge 3.0 i dają maksymalnie 18 W. Jest jedno złącze USB typu C, które z kolei dysponuje maksymalną mocą 60 W. Są też porty 12-woltowe (10 A), typowe gniazdo zapalniczkowe o takich samych parametrach oraz gniazdo prądu przemiennego 220 V 50 Hz z maksymalną mocą wyjściową 300 W.

Oznacza to mniej więcej tyle, że do tej stacji ładującej możemy podłączyć niemal każdą elektronikę użytkową, od smartfonów i laptopów po lodówki i wiatraki. Na upartego to i Xboxa do tego podepniemy, o ile wcześniej załatwimy sobie do niego jakiś doczepiany ekran. Przykładowo, takiego iPhone’a 13 Pro, który ma akumulator 3095 mAh powinno udać się naładować przynajmniej 20 razy.

Blitzwolf BW-PG2
Blitzwolf BW-PG2 / fot. Banggood

Taki Blitzwolf BW-PG2 trochę kosztuje

Trzeba przeznaczyć na to jakieś 1200-1400 złotych w zależności od tego czy trafimy na promocje. Powerbank dostępny jest w sklepie Banggood, a wysyłka jest realizowana z czeskiego magazynu.