Wiedźmin, w szczególności trzecia część, to bez dwóch zdań jedna z najlepszych gier ostatnich czasów. Niedoskonały i z błędami, ale i tak skradł serca wielu graczy (w tym moje). Potem dostaliśmy całkiem dobre Serca z Kamienia i na koniec rewelacyjne Krew i Wino. CD Projekt Red ostatnią częścią przygód Białego Wilka zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Czy możemy liczyć na kolejny hit?

Nowy Wiedźmin, nowa saga, nowy silnik

Na oficjalnym koncie twitterowym The Witcher, w dniu 21 marca 2022 pojawił się wpis, który rozpalił nadzieje wszystkich fanów przygód Geralta z Rivii. Tylko czy zasadnie? To się okaże. Nie wiadomo czy Wiedźmin 4 będzie traktował o nowych przygodach Białego Wilka, czy może przeszłych (forma prequelu). Są głosy stawiające na Ciri jako główną bohaterkę. Osobiście uważam, że może to być też okres czasów świetności cechu zabójców potworów i sami sobie stworzymy własnego wiedźmina. Czas pokaże! Tymczasem poruszmy kwestię dość istotną.

We wspomnianym wpisie, jest link przekierowujący do krótkiej, ale rozpalającej nadzieję wiadomości od CD Projekt Red. Jedną z ważniejszych jest informacja o porzuceniu autorskiego silnika REDengine na rzecz Unreal Engine 5. Jest to początek wieloletniej współpracy z Epic Games – jak możemy przeczytać. Cóż… Ci co widzieli jakie ma możliwości ten silnik, zapłonęli niczym stosy w Novigradzie w trakcie pogromu nieludzi. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to możemy dostać naprawdę prześlicznego Wiedźmina! Tylko należy pamiętać o jednym: świat zabójców potworów i grafika to nie wszystko!

Oby CD Projekt Red uczyło się na błędach

Echa wydanego dwa lata temu Cybperpunka 2077 nadal są odczuwalne. Co prawda gra jest już sporo połatana i grywalna za sprawą patcha 1.5, ale skaza na diamencie, jakim był (a może raczej dalej jest) polski twórca gier, pozostała. Lekka nieufność pozostaje. Nie chcę być czarnowidzem, bo spędziłem kupę czasu w Velen, Toussaint czy na Skellige i bawiłem się rewelacyjnie, ale nie ubiegajmy faktów. Przy ostatniej produkcji Redzi dali ciała. Mam szczerą nadzieję, że wyciągnęli z tego wnioski i nadchodzący Wiedźmin będzie przynajmniej w stanie grywalnym na premierę. A tak ogółem – czy początek wiosny może być lepszy?