Przetestowałem już kilka rejestratorów samochodowych, ale z marką Nextbase spotkałem się pierwszy raz. Może dlatego, że pod koniec 2021 roku zadebiutowała w Polsce, więc stosunkowo nie tak dawno. Można stwierdzić, że testowanym modelem, czyli Nextbase 422GW trafiłem w środek, bo spośród wszystkich sześciu modeli, ten wydaje się najrozsądniejszym wyborem. Co takiego oferuje, jak nagrywa i czy warto się nim zainteresować?

Jaki jest Nextbase 422GW?

Wideorejestrator jaki jest, każdy widzi. Przeważnie mamy tu obudowę z mocno wystającym obiektywem i ekranem, tak jak pisałem przy okazji testu Xblitz V3 Magnetic. Sądziłem, że w tej kwestii już nic mnie nie zaskoczy, ale to się zmieniło, gdy tylko wyjąłem 422GW z pudełka. Owszem, może i konstrukcja jest zbliżona do innych, ale to jeden z niewielu modeli, który poważnie zachwycił mnie jakością wykonania. Serio, jakość materiałów, połączenie elementów i ogólny wygląd to poziom wyżej niż wszystkie inne rejestratory. Wystarczy raz wziąć go do ręki, chwilę podotykać i popatrzeć, by to zrozumieć. Wszystko tu do siebie pasuje, jest na swoim miejscu i widać, że jest to produkt zaprojektowany od początku do końca.

Nextbase 422GW
Nextbase 422GW

W Nextbase 422GW znajdziemy tylko dwa przyciski fizyczne. Jeden z nich, nazwijmy go głównym, jest tuż pod ekranem, a drugi, od zasilania, znajduje się na lewym boku. Nad slotem karty pamięci. I najlepsze w tym jest to, że to wystarczy. Włącznika praktycznie nie używałem, bo kamera uruchamia się automatycznie i zaczyna nagrywać zaraz po przekręceniu kluczyka. Z drugiego przycisku korzystamy w chwili, gdy chcemy zabezpieczyć aktualne nagranie przed usunięciem/nadpisaniem.

Rejestrator obsługujemy przede wszystkim za pomocą ekranu dotykowego. Ekran ma 2,5 cala i idealnie reaguje na każde dotknięcie, na każde polecenie, które chcemy wywołać. Jestem pod wrażeniem, bo pierwszy raz spotykam się z kamerką samochodową, gdzie ten element zrobiono tak dobrze. Zazwyczaj trzeba było zrobić sobie kilkuminutowe „szkolenie”, by dowiedzieć się jaki przycisk za co odpowiada, a i tak zdarzało się, że zamiast wybrać jakąś opcję to wychodziliśmy z menu. Tu nie ma tego problemu.

Jednak dało się zrobić rejestrator z 2,5-calowym ekranem i obsługą dotykową.

Ważne jest też to, że obraz, który widzimy podczas aktywnego nagrywania nie jest zawalony niepotrzebnymi przyciskami i danymi. Wszystko pokazane jest w formie prostych ikon o odpowiedniej wielkości, które nie przysłaniają obrazu. I mimo tego, że są małe to nadal możemy je wybrać paluchem i działa to za każdym (poważnie!) razem. Przypomnę, że to 2,5-calowy ekran. Są wideorejestratory z 2,8- czy 3-calowym ekranem, gdzie ewidentnie nie wykorzystano ich potencjału.

2,5-calowy ekran w Nextbase 422GW
2,5-calowy ekran w Nextbase 422GW

Obsługa kamerki jest niesamowicie przyjemna i prosta. Nawet przez same klikanie po menu towarzyszy nam uczucie, że mamy do czynienia z czymś lepszym. Zasugeruję nawet stwierdzenie, że to poziom ekranów dotykowych w lepszych smartfonach. Nie trzeba się nic uczyć, nie trzeba zapamiętywać, co do czego służy. Intuicyjność przede wszystkim.

Interfejs jest w języku polskim, choć Brytyjczycy nie uniknęli kilku błędów w tłumaczeniu. Czasami zdarzy się brak tłumaczenia lub nieprawidłowa odmiana jakiegoś słowa np. zamiast „Karta” jest „Kartę”. Ale w żadnym stopniu nie wpływa to na obsługę, bo najważniejsze opcje są poprawnie przetłumaczone.

Rejestrator przy szybie trzyma się na zgrabnym, magnetycznym uchwycie. W sensie, sam uchwyt do szyby jest mocowany na przyssawkę, a rejestrator wpinamy magnetycznie na swoje miejsce. Dzieje się to pewnie i za każdym przyłożeniem sprzęt wędruje tam gdzie powinien. Nie zauważyłem też, by miejsce mocowania się wyrobiło.

Najważniejsze w uchwycie jest to, że ma wbudowany port ładowania. Najgorsze, że To mini USB.

Przewód może być bezpiecznie podpięty bezpośrednio do uchwytu, a nie rejestratora, co ułatwia sprawę, gdy ów rejestrator chcemy szybko „zdjąć z szyby”. Ten oryginalny w pudełku ma około 3,5 metra, więc jest wystarczająco długi, by podłączyć kamerkę nawet, gdy gniazdo zasilania jest gdzieś przy podłokietniku. Dla mnie był nawet za długi, więc korzystałem z dwumetrowego i ładowarki GC PowerRide.

Nextbase 422GW
Nextbase 422GW

Co potrafi Nextbase 422GW?

Nextbase 422GW z pewnością nie jest kamerką, która będzie biła się cyferkami. Nie znajdziemy 4K. Tu maksymalnie mamy 1440p, czyli 2560 x 1440 pikseli przy 30 klatkach na sekundę. Zmniejszając rozdzielczość do Full HD można zwiększyć płynność nagrania, bo dostępne jest 60 klatek na sekundę. Ja przez cały czas korzystałem z trybu 1440p/30 i poniższe przykładowe nagrania są właśnie w takiej jakości.

Nagranie w dzień:

Nagranie w nocy:

Nextbase 422GW radzi sobie świetnie i zarejestrowane nagrania w dzień są tak wysokiej jakości, że lepsza jest już raczej niepotrzebna. Gorzej z tymi w nocy.

A liczby i to co widzimy tylko to potwierdzają. Minutowe nagranie zajmuje 210 MB, a szybkość transmisji danych sięga 30 Mb/s. Przypomnę, że to więcej niż przy 4K w takim Xblitz V3, którego wcześniej testowałem. Do tego mamy dźwięk stereo dochodzący do 512 kb/s. To dlatego tak wyraźnie słychać wszystkie dźwięki na nagraniach.

Na nagraniach możemy włączyć bądź wyłączyć nazwę urządzenia, współrzędne geograficzne, prędkość, godzinę i datę. To wszystko umieszczone jest przy dolnej krawędzi wideo.

Obraz jest płynny, ostry, bez zrywania czy chwilowej pikselozy. Charakteryzuje się zadowalającą jasnością w nocy. Jesteśmy w stanie bez problemu i niemal przy każdym samochodzie przed nami albo nadjeżdżającym z naprzeciwka odczytać numer na tablicy rejestracyjnej. Po zmroku też jest to częściej możliwe niż nie. W nocy coś zobaczymy, ale to już zależy od konkretnych warunków panujących na drodze. W tym przypadku, częściej tablice są rozmyte, prześwietlone, „białe” i po prostu nieczytelne. Wiem, że mało który rejestrator radzi sobie z tym dobrze, ale od tego oczekiwałem więcej.

Aplikacje? Są, na smartfony i komputery

MyNextbase Connect i MyNextbase Player to dwie aplikacje do obsługi kamery i tego, by w pełni wykorzystać jej możliwości. Pierwsza to aplikacja mobilna, którą pobierzemy z Google Play lub Apple Store. Druga, to odtwarzacz na komputery. Ważne jest tu przede wszystkim to, że są to programy od Nextbase, a nie jakichś firm trzecich o egzotycznie brzmiącej nazwie, tylko po to, by napisać w specyfikacji, że jest apka.

Pierwsza na smartfony i tablety daje nam dostęp do wszystkich ustawień rejestratora, ale w jeszcze czytelniejszej i wygodniejszej formie. Funkcję są wyszczególnione na jednej liście, więc wygodnie możemy pozmieniać co tylko nam się uwidzi. Od razu po pierwszym podłączeniu kamery z telefonem pojawiła się aktualizacja oprogramowania, choć to w żadnym stopniu mnie nie zaskoczyło. Przeważnie jakieś poprawki „na starcie” są.

Aplikacja pozwala też szybko wyeksportować nagranie do telefonu. Dzieje się to przez lokalne połączenie z kamerką przez Wi-Fi, co znacznie przyspiesza kopiowania (w porównaniu np. z Bluetooth). Plik pojawia się w aplikacji, a później możemy go też przenieść do pamięci telefonu. Jest tylko jeden szkopuł. Przynajmniej kilka razy miałem problem z nawiązaniem połączenia, raz przy wspomnianej aktualizacji i przynajmniej dwa razy przed transferem. Być może coś zrobiłem za szybko.

Dobre jest też to, że po naciśnięciu przycisku na kamerze i zablokowaniu aktualnego pliku, ten od razu może być przekopiowany do pamięci smartfonu. Warunek jest jeden – obydwa urządzenia muszą być ze sobą połączone.

Nie mniej i tak stwierdzam, że żaden wideorejestrator nie ma tak dobrej aplikacji.

MyNextbase Player
MyNextbase Player

MyNextbase Player to nic innego jak dedykowany odtwarzacz do klipów z rejestratora. Zrzut ekranu widzicie powyżej. Dobrze wygląda i ma kilka przydatnych funkcji. Nie mówię już o tych standardowych jak pokazywanie mapy z trasą czy parametrów jazdy. Tu przydaje się prosty edytor nagrań, którym można coś przyciąć albo połączyć kilka klipów w jeden.

O co chodzi z tym SOS?

Jeszcze nie spotkałem się z rejestratorem, który miałby podobną funkcję. W Nextbase 422GW jest wbudowany komunikat SOS, który jest wysyłany do służb ratunkowych w przypadku poważnego wypadku. Działa to mniej więcej tak, że po wykryciu przez czujniki kamery zdarzenia, które może podchodzić pod wypadek, wysyłana jest wiadomość SOS z najpotrzebniejszymi danymi. Dane personalne, grupę krwi, choroby czy szczegóły pojazdu wprowadzamy na etapie konfiguracji. Dostajemy telefon od służb i jeśli nie jesteśmy w stanie odebrać, od razu wysyłana jest karetka w miejsce zdarzenia.

Szczerze? Skonfigurowałem, ale nie odważyłem się z tego specjalnie skorzystać, bo byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne. Ktoś inny potrzebowałby pomocy, a ja tłumaczyłbym, że tylko testowałem kamerkę? Nic z tych rzeczy. Nie mam jednak przypuszczeń, by w to nie wierzyć, tym bardziej, że dotyczy to tak poważnej interwencji.

Podoba mi się to, że pierwszy rok korzystania z usługi jest darmowy. To co mniej mi się podoba, to późniejsze opłaty w dolarach. Usługę SOS mamy w formie subskrypcji. Miesięczne obciążenie to 19,99 dolarów (ok. 84 złote). Roczne wynosi 199,99 dolarów (~840 zł), a takie na 3 lata to 399,99 dolarów (ok. 1680 złotych).

Nextbase 422GW to pewny rejestrator

Z Nextbase 422GW mamy pewność, że każde zdarzenie będzie zarejestrowane i w większości w takiej jakości, by okazało się przydatne. Takie jest moje zdanie po kilku tygodniach testów. Rejestrator zawsze działał tak jak powinien, zawsze nagrywał i robił to co chciałem. Nie było tu przypadkowości działania czy losowego wyłączania, bo i takie modele się trafiały.

Nextbase 422GW
Nextbase 422GW

Jak dla mnie to rejestrator kompletny, z którego będziemy w pełni zadowoleni.

Co więcej, z możliwością rozbudowy o np. tylną kamerę czy specjalny zestaw przewodów, by podłączyć rejestrator na stałe do zasilania w samochodzie. Ja szanuje go za wiele rzeczy, które wyszczególniłem w plusach poniżej. Trafiło mu się kilka słabszych rzeczy i o ile mini USB jestem jeszcze w stanie przeboleć, tak przydałaby się trochę lepsza jakość nagrywania w nocy. Do minusów zaliczyłem też cenę, bo wiem, że 800 złotych to sporo, ale nie od dziś mówi się, że za jakość się płaci. I tu to szczególnie widać, nie tylko w wykonaniu, ale przede wszystkim po całym swego rodzaju „nextbase’owym ekosystemie”.

Mocne strony

  • Świetne wykonanie i wygląd premium
  • Ekran 2,5 cala z wzorową obsługą dotykową
  • Nowoczesny i czytelny interfejs użytkownika
  • Nagrywanie w wysokiej jakości (do 1440p)
  • Wbudowany GPS i Wi-Fi
  • Dostęp do dodatkowych akcesoriów (np. kamera tylna)
  • Aplikacja mobilna i MyNextbase Player
  • System komunikatów SOS

Słabe strony

  • Jakość nagrania w nocy powinna być lepsza
  • Drobne błędy w tłumaczeniu interfejsu
  • Sporadycznie problemy z połączeniem
  • Ale, że nadal miniUSB?!
  • Wysoka cena (ale słusznie)