Określenie „kompaktowy smartfon” zmieniło się na przestrzenie kilku ostatnich lat. Pisałem o tym w artykule z najlepszymi małymi smartfonami, które można kupić w 2022 roku. Teraz smartfon z ponad 6-calowym ekranem może być na tyle poręczny, by dobrze leżeć w dłoni i nie wypychać spodni. Postanowiłem wziąć pod lupę dwa – według mnie – najciekawsze modele, czyli Samsunga Galaxy S22 i Xiaomi 12x i zrobić ich „suche” porównanie. Obydwa miałem w rękach, ale nie na tyle długo, by wyrzeźbić z tego recenzję. Na to jeszcze przyjdzie czas.

Dlaczego akurat te dwa smartfony?

Dlaczego nie Xiaomi 12 tylko ten z iksem? Powód jest prosty. Obydwa smartfony to podstawowe modele z całej serii. Podstawowe, ale też jednocześnie najtańsze i najmniejsze. Dlatego taki Samsung Galaxy S22 to odpowiednik Xiaomi 12x i odwrotnie, Xiaomi 12x można spokojnie przyrównać z Galaxy S22. Pod kilkoma względami są podobne, ale są też rzeczy, które przemawiają raz w kierunku jednego, a raz drugiego smartfonu.

Zacznę od wyglądu i tu pewnie niektórych zaskoczę, ale to Xiaomi 12x bardziej przypadł mi do gustu.

Zarówno pod względem jakości wykonania jak i stylu czy tego jak ten smartfon się prezentuje. W Xiaomi 12x mi łagodniejsze wyprofilowanie ramek, to jak przyjemnie leży w dłoni czy to jak został wykonany tył. Ciężko stwierdzić co to rzeczywiście jest, ale najlepiej pasuje mi tu dymione albo mleczne szkło. Jakoś nawet ta wyspa z aparatami mi bardziej odpowiada, mimo tego, że sporo wystaje. Ale żeby była jasność – pod żadnym względem nie przekreślam tu Samsunga Galaxy S22. Ma on trochę inny styl, wygląda bardziej „biznesowo” i dzięki charakterystycznie „odciętemu” miejscu z aparatami na swój sposób się wyróżnia. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to właśnie Galaxy jest ciut lepiej wykonany, co czuć, gdy weźmie się go w dłoń.

Xiaomi 12x
Xiaomi 12x / fot. Xiaomi

Nie mniej, raczej postawiłbym tu na remis, bo w ogólnym rozrachunku są na bardzo zbliżonym poziomie. I można się zastanowić czy to Xiaomi wreszcie dogoniło konkurencję czy to Samsung trochę zszedł z jakością. Nawet paleta kolorów w jakich można te smartfony kupić jest bardzo podobna. I tu i tu można mieć smartfon w klasycznych kolorach, czyli czarnym i białym, ale też w odcieniach różnego czy niebieskiego. Ale tu trzeba zaznaczyć, że w przypadku Galaxy S22 niektóre kolory są limitowane i osiągalne tylko w oficjalnym sklepie producenta.

Obydwa smartfony w codziennych zadaniach powinny radzić sobie tak samo, czyli bez zająknięcia. Nie chodzi tu tylko o procesory (choć technicznie Exynos 2200 wypada lepiej niż Snapdragon 870) czy wersję Androida „od razu z pudełka”. Galaxy S22 ma nowszą wersję, bo to Android 12. Tu istotne znacznie ma typ pamięci wbudowanej, a ten to UFS 3.1, zarówno w Samsungu jak i Xiaomi. Różnice w prędkości mogą być tylko marginalne, ale różnicy w szybkości działania czy instalowania aplikacji nawet nie zauważymy. Sprzętowo czy komunikacyjnie jest tak, że oba smartfony mogą stać obok siebie jak równy z równym, ale z czystym sumieniem napiszę, że Xiaomi 12x wygrywa baterią, a Samsung Galaxy S22 aparatem.

Ten pierwszy ma 4500 mAh i szybkie 67-watowe ładowanie. Drugi, czyli Samsung z 3700 mAh może mieć problemy (co pokazują liczne recenzje) z dociągnięciem do końca dnia, a i szybkie ładowanie nie jest takie szybkie, bo raptem 25 W. Za to można go ładować bezprzewodowo, czego w Xiaomi zabrakło. Aparaty? Już samo to, że 12x ma optyczną stabilizację tylko w głównym aparacie, a aparat z przodu, mimo wyższej liczby megapikseli nie nagrywa w 4K może świadczyć o tym, że jest gorzej. Za to w Samsungu aparat główny i telephoto ma OIS, jest trzykrotne przybliżenie, a w trzech z czterech aparatów mamy lepsze wartości przysłony. Można się spodziewać, że aparat w Galaxy S22 będzie powtarzalny w trybie auto, trochę pewniejszy i lepiej radzący sobie w nocy.

od lewej: Samsung Galaxy S22, Galaxy S22+ i Galaxy S22 Ultra / fot. Samsung

Oficjalna cena za Samsunga Galaxy S22 w wersji 8/128 GB to 3999 złotych. Można było go ostatnio dorwać nawet za 3339 złotych i to bez zabawy w żadne cashbacki, ale promocja nie trwała zbyt długo. Nadal jednak nie jest to tak korzystny poziom jak w przypadku Xiaomi 12x, który został wyceniony startowo na 3199 złotych. Fenomenem jest jednak to, że cena Xiaomi błyskawicznie spada i w zagranicznych sklepach można go wyhaczyć nawet za około 2300 złotych. Wiąże się to jednak z dłuższym oczekiwaniem i niepewną gwarancją, którą trzeba zweryfikować.

Co przemawia za Samsungiem Galaxy S22?

  • Obudowa odporna na wodę i zanieczyszczenia (IP68)
  • Mniejsze wymiary i waga
  • Lepszy, pewniejszy i bardziej powtarzalny aparat
  • Obsługuje szybszy standard USB-C
  • Ma Androida 12 od razu „z pudełka”
  • Bezprzewodowe i zwrotne ładowanie
  • Wsparcie dla środowiska Samsung DeX, nawet bezprzewodowo

Co przemawia na korzyść Xiaomi 12x?

  • Trochę smuklejsza obudowa
  • Wbudowany port podczerwieni
  • Znacznie pojemniejszy akumulator (4500 mAh)
  • Znacznie szybsze ładowanie – do 100% w około 40 minut
  • Oficjalna cena jest niższa o 800 złotych
  • Smartfon można znaleźć dużo taniej zagranicą (~2300-2700 zł)
  • Ładowarka 67 W w zestawie

Co obydwa smartfony mają wspólnego?

  • Wyświetlacze AMOLED ze zbliżonym zagęszczeniem pikseli
  • 120 Hz, obsługa Dolby Vision i HDR10+
  • Czytnik linii papilarnych wbudowany pod ekranem
  • Głośniki stereo i brak mini jacka 3,5 mm
  • 8 GB RAM i 128 GB w standardzie UFS 3.1
  • Optyczna stabilizacja obrazu w głównym aparacie

W artykule pojawiły się linki w ramach kampanii Ceneo.