Jaki mój stosunek do Electronic (f)Arts jest, każdy zdążył pewnie zauważyć. Nie jestem w tym osamotniony, bo mój redakcyjny kolega Adam, pała taką samą miłością do tego wydawcy. Jednakże! Dead Space to seria, która skradła moje serce. Z wielkim żalem znosiłem fakt, że nie ma żadnego portu czy remastera na konsole poprzedniej generacji (czyt. PlayStation 4). Na szczęście lipiec 2021 przyniósł nadzieję, bo właśnie wtedy został zapowiedziany remake pierwszego Dead Space’a. Teraz poznaliśmy datę premiery. Spoiler: musimy poczekać do stycznia.

Początki serii Dead Space

Pierwszy Dead Space trafił na rynek 14 października 2008 roku na konsole Xbox 360 oraz Playstation 3. Kilka dni później, czyli 20 października, gra znalazła się również na PC. Nie jestem pewien czy określenie „miło wspominam” dobrze pasuje do tego konkretnego tytułu. Jak wiadomo, potrafił zadbać o perystaltykę jelit lepiej, niż nie jeden środek na przeczyszczenie. Niektórzy mogą uznać, że przesadzam ale przypominam, iż Dead Space miało premierę ponad dekadę temu. I był to swego rodzaju przełom w kwestii survival-horrorów. Sam byłem wtedy 14-latkiem, który grał z reguły po nocach. A nie wiedzieć czemu, granie po zmroku w horrory jest straszniejsze, aniżeli w ciągu w dnia. Dziwne zjawisko, prawda?

Gry z serii Dead Space / fot. EA

Pierwsze wzmianki o nowym surivial-horrorze od EA pojawiły się we wrześniu 2007 na łamach periodyku Gameinformer. Kilka dni później informacja został potwierdzona przez same Electronic Arts. Padły wtedy informacje, że elementy akcji będą nieco ograniczone, żeby skupić się na doszlifowaniu fabuły. A ta z kolei będzie o inżynierze Isaacu Clarke’u, który udaje się na misję zbadania sygnału ratunkowego, wysłanego przez jeden z kopalnianych statków kosmicznych. Który jak się potem okazuje, został opanowany przez pasożytniczą rasę obcych (Necromorphy), która przejęła władze nad zabitymi członkami załogi. W takiej sytuacji, wcielając się w głównego bohatera oczywiście, musimy uciec z opanowanego przez kosmiczne maszkary statku, przy okazji wysyłając kilka (lub kilkadziesiąt) obcych pokrak na drugą stronę.

Spin-offy, sequele i w końcu remake

Dead Space z 2008 roku doczekał się dwóch swego rodzaju spin-offów: Extraction oraz Ignition, a także pełnoprawnych kontynuacji oznaczonych jedynie numerami 2 oraz 3. Bez żadnych dodatkowych podtytułów. Nie obyło się oczywiście bez dodatków. Druga część dostała DLC zatytułowane Severed, opowiadające historię dwójki bohaterów znanych z Extraction. Z kolei dodatek do trójki o tytule Awakened, ma miejsce po wydarzeniach przedstawionych właśnie w trzeciej części. Oczywiście nie samymi grami Dead Space stoi. Poza komiksami, dostaliśmy również dwa film animowane: Downfall oraz Aftermath. Tego drugiego nie miałem okazji oglądać, zaś ten pierwszy zapadł mi w pamięć jako dobra, krwawa animacja.

Tym sposobem przechodzimy do roku 2021, w którym to został zapowiedziany remake Dead Space.

Zmianie ulegnie oczywiście nie tylko kwestia wizualna (nie oszukujmy się, grafika trochę się w tym tytule zestarzała), ale również techniczna. Ponoć twórcy, ze wsparciem fanów, przeprojektowali każdy element gry. Czy wyjdzie to rozgrywce i samej grze na dobre? Się okaże! Szczerze mówiąc, chętnie się przekonam jak to będzie wyglądać w finalnej wersji. Z całej serii ogrywałem jedynie jedynkę i to jej nie skończyłem. Ostatnio miałem okazję pograć chwilę w wersję na PS3, dlatego też uważam, że zdecydowanie przyda się jej lifting graficzny. A może twórcy planują zrobić to samo, co spotkało Mafię? Pełny remake pierwszej części i jedynie remastery kolejnych? Czas pokaże!

Musimy poczekać do 27 stycznia 2023, bo właśnie wtedy ma mieć premierę remake Dead Space. Chwilowo zmierza na PC, PS5 oraz XSX/S. Chociaż nie wykluczam, że Pstryczek od Nintendo też dostanie swoją wersję. Może na zasadzie grania w chmurze? Kto wie, kto wie…