Jak już wiecie byłem posiadaczem pierwszego Samsunga Galaxy S. Do dziś został on w rodzinie, tak samo jak SGS II. Niestety, ale nieodłączną częścią „jedynki” były modyfikacje, ze względu na kiepski soft. „Dwójka” natomiast miała tendencję do tworzenia się bałaganu na partycji systemowej. Jak jest z Samsungiem Galaxy S III?

Od dnia zakupu SGS III czyli 08.06.2012 roku nie wykonywałem, żadnych operacji, które wymagałyby komputera. Wszystkie aktualizacje były wykonane OTA (Over the Air – przez internet bezpośrednio z telefonu). Nie musiałem „rootować” urządzenia (nadawać sobie uprawnień do modyfikowania partycji systemowej, by edytować pliki) w celu poprawienia dokładności GPS czy wyrzucenia zbędnych aplikacji.

Dla osób, które znają się trochę na modyfikacji i dokonują ich na swoich urządzeniach to bułka z masłem. Niestety po niespełna pół roku mój Galaxy S III praktycznie odmawia posłuszeństwa w podstawowych czynnościach. Na szczęście przywracanie ustawień fabrycznych naprawiło wszystko. Oczywiście wcześniej skopiowałem SMSy i dane z pamięci telefonu. Wszystko przedstawione jest na powyższym i poniższym filmie.

Szczerze powiedziawszy liczyłem, że ta edycja „Galaktyki” ominie ten krok w swojej karierze. Myślałem, że jest on na tyle dopracowany, że normalne użytkowanie nie spowoduje spowolnień telefonu i błędów, zmuszając mnie do czyszczenia systemu. Z drugiej jednak strony są plusy tego całego zamieszania. Liczba aplikacji, gier zainstalowanych przez ostatnie miesiące na pewno przekracza liczbę 50. W chwili obecnej mogę cieszyć się wyśmienitą płynnością „S trójki” w ten sposób w jaki urzekła mnie w salonie operatora. Dajcie znać jak Wasze egzemplarze sprawują się po paru miesiącach.