Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że najnowszy flagowy smartfon Samsunga będzie wyposażony w czterordzeniowy układ Exynos 5440, oparty na Cortex-A15 i 5-calowy ekran o autorskiej techologii Super AMOLED. Teraz pojawiły nowe doniesienia, jakoby Samsung miał zrezygnować ze swoich rozwiązań i wpakować do Samsunga Galaxy S IV rozwiązania konkurencji. Mowa tutaj o jednostce Qualcomm Snapdragon 600 i ekranie opartym o technologię SoLux.

Qualcomm Snapdragon 600 to jeden z najnowszych i najwydajniejszych układów amerykańskiej firmy, który zadomowił się już pod obudową smartfonu LG Optimus G Pro i HTC One. Zbudowany jest w 28-nanometrowym procesie technologicznym, ma 2 MB pamięci podręcznej cache L2 i cztery rdzenie, które mogą pracować z maksymalną prędkością 1,9 GHz. Za grafikę odpowiada wydajny procesor Andreno 320, wspierający rozdzielczość FullHD i QXGA.

Jeśli wierzyć najnowszym plotkom, wyżej opisywany układ trafi do Samsunga Galaxy S IV i będzie wspomagany przez 2 GB pamięci RAM. Co więcej, w najnowszym Galaxy, pierwszy raz od trzech generacji ma pojawić się ekran inny niż AMOLED. Z tego co podają zagraniczne źródła, ekran owszem ma mieć (prawie) 5 cali, rozdzielczość FullHD, ale będzie wykonany w nowej technologii SoLux.

Ile w tym prawdy? Szczerze, mam nadzieję, że niewiele. Ekran Super AMOLED, który początkowo pojawił się w rewolucyjnym Samsungu Wave, a potem trafił do pierwszej generacji Samsunga Galaxy S stanowi znak rozpoznawczy najlepszych smartfonów Samsunga. Podobnie jest z układami Exynos, które zapewniają na tyle dużą wydajność, że nie potrzeba ich zamieniać innymi, a tym bardziej konkurencyjnymi układami.

Samsung Galaxy S IV ma podobno zostać zaprezentowany już za około 3 tygodnie, na specjalnej konferencji, która odbędzie się 14. marca. Na to wydarzenie czekam z wielką niecierpliwością, z każdym kolejnym dniem serce bije coraz mocniej i zapewne takie uczucie towarzyszy również Wam. Im bliżej premiery, tym więcej będzie pojawiać się infromacji i miejmy nadzieję, że większa ich ilość okaże się prawdziwa… bądź też nie, by premiera Samsunga Galaxy S IV była jeszcze bardziej zaskakująca i spektakularna.