W sklepach można spotkać tyle samo pokrowców co telefonów, albo może i jeszcze więcej. Mamy różnego rodzaju wsuwki, futerały, kabury czy nakładki, więc można wybierać i przebierać niemal bez końca. Są jednak takie, które na tle innych czymś się wyróżniają. Jednym z takich gadżetów jest ultra-cienka nakładka iPlate Matt od Xqisit, która jakiś czas temu zawitała do naszej redakcji. Zapraszamy do recenzji.

Niemiecka firma o egzotycznie brzmiącej nazwie Xqisit ma w swojej ofercie nie tylko pokrowce i nakładki. Wśród produktów możemy także znaleźć ładowarki do smartfonów, folie ochronne na wyświetlacz czy urządzenia audio w postaci słuchawek i głośników. Dobrą wiadomością jest to, że spora część tych gadżetów jest kompatybilna ze smartfonami Galaxy jak chociażby Galaxy S III, Galaxy S 4 czy Galaxy Note II. My otrzymaliśmy do testów nakładkę (a raczej trzy nakładki w różnych kolorach) iPlate Matt (iPlate Ultra Thin) przeznaczoną dla poprzedniego flagowca Samsunga, czyli Galaxy S III.

Xqisit iPlate Matt i iPlate Ultra Thin [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt i iPlate Ultra Thin [źródło: galaktyczny.pl]

Recenzja została stworzona w oparciu o nakładkę w kolorze czarnym, ale jak widać na załączonych zdjęciach, można ją też zdobyć w wariancie białym i różowym. Jak wygląda? Czym się charakteryzuje? Czy dobrze leży na smartfonie? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie poniżej.

Opakowanie

Nakładka Xqisit iPlate Matt została zapakowana w blister w większości wykonany ze sztywnego kartonu z włożoną w środek przezroczystą wkładką. To dzięki tej drugiej możemy zobaczyć jak prezentuje się nakładka, a za pomocą małego, okrągłego wycięcia sprawdzić z czego jest wykonana. Na wierzchniej części opakowania widnieje logo producenta, duża nazwa IPLATE MATT i model telefonu, dla którego nakładka jest przeznaczona. Na drugiej stronie w kilku językach (także polskim) wyszczególniono najważniejsze cechy etui.

Xqisit iPlate Matt i iPlate Ultra Thin [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt i iPlate Ultra Thin [źródło: galaktyczny.pl]

Wygląd i wykonanie

Gdy po raz pierwszy wyjąłem nakładkę z opakowania miałem wrażenie, że jest wykonana z papieru. Poważnie, wyglądało tak, jakby ktoś wziął nożyczki i wyciął etui z kawałka tektury, nożykiem zrobił miejsce na złącza i porty, a krawędzie podwinął tak, by całość trzymała się telefonu. Pierwsze wrażenie okazało się jednak mylne i od razu zacząłem dostrzegać plusy nakładki. Tym najważniejszym jest jej grubość, choć w tym przypadku lepiej pasuje tutaj słowo „cienkość”, którego nie znajdziemy w słowniku języka polskiego. Nakładka ma zaledwie 0,4 mm grubości i przyznam się szczerze, że cieńszej nie widziałem.

[nggallery id=117]

Nakładka iPlate Matt jest wykonana z tworzywa stucznego, które mimo tego, że dosyć łatwo się wygina jest wytrzymałe i odporne na zarysowania. Podda się tylko wspomnianym wyżej nożyczkom ;). Ma matową powierzchnię co niweluje powstawanie odcisków palców i lekkich zabrudzeń. Co ciekawe, zauważyłem dziwną, ale bardzo przydatną właściwość nakładki. Kiedy trzymamy ją w lekko spoconych rękach i pojawią się mokre ślady na nakładce, szybko z niej znikają, wysychają, co dokładnie widać na załączonym poniżej krótkim filmie. Nawet jeśli ślady będą większe, wystarczy przetrzeć nakładkę ściereczką lub kawałkiem koszuli i wygląda jak dopiero co wyjęta z pudełka.

xqisit-iplate-matt-17
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]

Xqisit iPlate Matt w żadnym stopniu nie ogranicza funkcjonalności telefonu. Po założeniu nakładki na urządzenie wszystkie elementy obsługowe, wejścia i porty są łatwo dostępne. Małe zastrzeżenia można mieć tylko do jakości wyciętych otworów. W każdej wersji kolorystycznej zauważyłem, głównie przy otworze na aparat, diodę LED i głośnik, że są lekko postrzępione i nierówne krawędzie. Co prawda w żadnym stopniu nie wpływa to na komfort użytkowania, a tylko nieco zmniejsza walory estetyczne.

[nggallery id=118]

Nakładka iPlate Matt na telefonie

Jak już wspomniałem, nakładka iPlate Matt, która do mnie dotarła jest przeznaczona dla smartfonu Samsung Galaxy S III. Niestety w czasie testów nie miałem do dyspozycji tego telefonu, ale z pomocą przyszła mi jego atrapa. Nie obawiajcie się – atrapa jest oryginalna, wygląda tak samo i waży tyle samo co prawdziwy telefon, więc czy na atrapie czy na zwykłym telefonie nakładka leży tak samo. A poza tym, atrapa lepiej wychodzi na zdjęciach, bo nic nie odbija się od ekranu 😉

Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]

Zakładanie nakładki na telefon jak i jej zdejmowanie jest banalnie proste. Wystarczy wsunąć telefon, zatrzasnąć i tyle, a podczas zdejmowania, włożyć paznokieć w szczelinę i odsunąć nakładkę do tyłu. Z początku myślałem, że iPlate Matt nie będzie dobrze pasował do urządzenia, ale po raz kolejny byłem w błędzie. Nakładka idealnie przylega do telefonu, nie rusza się, nie odstaje i co najważniejsze prawie w ogóle nie zwiększa jego wymiarów. Dodatkowe cztery dziesiąte milimetra ma zbawienny wpływ na aparat. Jest teraz umieszczony nieco głębiej przez co trudniej jest zarysować szkło zasłaniające obiektyw.

Ochrona telefonu

Nakładka iPlate Matt ma chronić urządzenie, jednocześnie nie zwiększając jego rozmiaru. Drugie zadanie wykonuje perfekcyjnie, ale z pierwszym jest trochę gorzej. Jako że do testów używałem atrapy, z ciekawości postanowiłem sprawdzić jak mocno nakładka trzyma się telefonu i czy podczas upadku nie spadnie. Wysokość nie była duża, około 40-50 centymetrów i tylko 4 rzuty wystarczyły, by wysunąć pierwsze wnioski. Nakładka mocno trzyma się telefonu i podczas upadku ani drgnęła, ale przy czwartym rzucie lekko pękła na górnej krawędzi. Nadal jest funkcjonalna, ale „uszczerbek na zdrowiu” pozostaje.

[nggallery id=119]

„Plecki” może nie uchronią telefonu przed upadkiem, ale będą stanowić idealną ochronę przed zarysowaniem tylnej klapki i krawędzi. Nie będziemy musieli codziennie doglądać telefonu w poszukiwaniu małych rysek i martwić się gdzie go kładziemy. Tak naprawdę takie jest główne zastosowanie nakładki iPlate Matt – ma chronić tylną część urządzenia przed zabrudzeniem oraz uszkodzeniami w postaci rys i zadrapań, nie zwiększając tym samym jego gabarytu.

Cena

Pewnie zastanawiacie się ile iPlate Matt kosztuje? Ceny są różne i w głównej mierze zależą od modelu telefonu i sklepu. Problem jest jednak z ich dostępnością. Trafiłem na ofertę nakładki przystosowanej do iPhone’a, Galaxy S 4 czy Galaxy S III mini i musiałem trochę bardziej poszperać zanim trafiłem na tą dla Galaxy S III. Niemniej jednak znalazłem, a ceny klasyfikują się w przedziale od 35 do 49,99 złotych. Jeśli uda Wam się trafić na ta pierwszą ofertę to cena może być całkiem atrakcyjna, ale w przypadku tej drugiej w mojej opinii jest nieco za duża.

Podsumowanie

Xqisit iPlate Matt to dobrze wykonana nakładka, która jak już wspomniałem wyżej ma ładnie wyglądać, nie zwiększać znacząco rozmiarów telefonu i chronić jego tylną część przed zarysowaniami. Trochę gorzej jest podczas upadków, ale do takiej ochrony są inne pokrowce, znacznie grubsze i większe. Niewątpliwym plusem jest grubość wynosząca zaledwie 0,4 mm, przez co mogę zaryzykować stwierdzenie, że jest to jedna z najcieńszych osłonek na telefony na świecie. Gdy już uda nam się zakupić nakładkę w dobrej cenie z pewnością będziemy zadowoleni z zakupu.

Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]
Xqisit iPlate Matt [źródło: galaktyczny.pl]

Plusy:

  • niezwykle cienka – tylko 0,4 mm
  • dobre wykonanie
  • matowa powierzchnia nie pozostawiająca odcisków palców
  • idealna do ochrony tyłu urządzenia i jego krawędzi
  • różnorodność kolorów
  • łatwy montaż na telefonie
  • wycięcia na wszystkie porty i złącza, ale …

Minusy:

  • … niezbyt starannie wykonane
  • mało odporna podczas upadków
  • słaba dostępność
  • opłacalna tylko w niższej cenie

Wygląd: 4,5/5
Jakość wykonania: 4,5/5
Wytrzymałość: 3,5/5
Ochrona: 3,5/5
Cena: 4/5

Ocena końcowa: 4,0/5

Nakładkę Xqisit iPlate Matt do testów dostarczyła firma 4 Publicity