Ubiegłoroczna linia najważniejszych smartfonów Samsunga obejmowała cztery modele – flagowy Galaxy S 4, jego mniejszy wariant Galaxy S 4 mini, wzmocniona wersja znana jako Active i hybryda z aparatem Galaxy S 4 zoom. Wygląda na to, że w tym roku będzie podobnie, bo już mogliśmy przeczytać o wersji mini i zoom, a teraz docierają do nas informacje o Galaxy S 5 Active. Jako że istnienie tych dwóch pierwszych jakoś mi nie przeszkadza tak wersja Active „piątki” wydaje się bez sensu i pewnie domyślacie się dlaczego.

Samsung Galaxy S 4 Active choć miał słabszy aparat i wyświetlacz wykonany w technologii TFT LCD (a nie AMOLED) w porównaniu do standardowego odpowiednika, to posiadał wzmocnioną obudowę, został wyposażony w fizyczne przyciski pod ekranem i przede wszystkich był odporny ma kurz i wodę dzięki certyfikatowi IP67. Wczoraj napłynęły do nas informacje o modelu SM-G870X, który ma być rzekomo wersją Galaxy S 5 dla aktywnych. Sytuację podsyca jeszcze fakt, że informacje pochodzą od użytkownika @evleaks, który rzadko mijał się z prawdą. Zgodnie z wiadomością zamieszczoną na Twitterze, Galaxy S 5 Active rzeczywiście może istnieć i trafi do amerykańskich operatorów jak Sprint czy AT&T.

 

Nie ma pewności, że informacje są prawdziwe, dlatego póki co powinniśmy do nich podchodzić z lekkim dystansem. Nie mniej, według mnie wypuszczanie na rynek Galaxy S 5 w wersji Active mija się z celem, bo jak dobrze wiemy Galaxy S 5 ma już wysoki stopień ochrony, który zapewnia mu wodoszczelność i odporność na zanieczyszczenia. Bardzo możliwe, że wersja Active będzie miała nieco większą wagę i wymiary (podobnie było z S 4 Active na tle zwykłej S 4), a jak wiadomo, Galaxy S 5 też już się trochę przytyło. Plusem jest to, że nowa, „aktywna” wersja flagowca może być trochę tańsza. A co Wy o tym sądzicie?

źródło: evleaks przez SamMobile