Aktualizacja zegarka. Za każdym razem jak o tym myślę, a co więcej widzę to u siebie trochę śmiać mi się chcę. Tak, jeszcze trochę i lodówki będziemy aktualizować. Przejdźmy jednak do meritum. Aktualizacja, która się pojawiła wygląda trochę inaczej niż w przypadku Galaxy Gear chociaż zasada pozostaje taka sama. Nie mamy co prawda robocika z otwartymi brzuchem i obracającymi się trybikami, ale nie zmienia to faktu, że wczorajsza aktualizacja zajmuje sporo jak na zegarek i warto o tym wspomnieć.

W sumie zastanawiałem się dlaczego aktualizacja sama się nie zainstalowała, ale dopiero przypomniałem sobie, że zegarek wczoraj rozładował się i włączyłem go dopiero rano. Nie zmienia to faktu, że dość spora paczka jak na zegarek wynosząca ponad 20 MB pobiera się najpierw na naszego smartfona, a dopiero później zostaje przesłana na zegarek. Najśmieszniejsze jest to, że aplikacja szybciej się pobiera niż zostaje przesłana na Gear 2. Bluetooth nie jest najszybszym standardem i dobrze o tym wiemy. Po przesłaniu potwierdzamy operację aktualizacji na smartfonie i zegarek wyłącza się.

Zmiany w nowym oprogramowaniu to coś więcej niż optymalizacja. Ulepszono wydajność S Health co sprawdzimy w najbliższych dniach. Nie wiem czy macie podobne odczucia, ale największa zmiana zaszła w czułości ekranu dotykowego? Zegarek wreszcie działa jak Galaxy Gear w moim przypadku. Do tej pory miałem wrażenie, że Gear 2 gorzej reaguje na tapnięcia na ekranie. Jeśli pojawią się nowe zmiany oczywiście Was o nich poinformujemy. Poniżej możecie zobaczyć kilka zrzutów jak wygląda to w przypadku zegarka opartego o system Tizen.

[nggallery id=410]