Kilkadziesiąt godzin temu poznaliśmy świeżą ofensywę Samsunga na rynek tabletów. Wielkie wydarzenie w jednym z najbardziej znanych miejsc na świecie zaowocowało dwoma przedstawicielami serii Galaxy Tab S, których znakiem rozpoznawczym jest ekran Super AMOLED o bardzo wysokiej rozdzielczości. Właśnie na tym aspekcie Samsung skupił się podczas konferencji, ale nie ma się co dziwić – AMOLED’y w tabletach to spory krok do przodu. Po premierze pojawiają się pierwsze opinie, a my zapraszamy do zapoznania się z naszą. Co o nowych tabletach sądzi Redakcja Galaktycznego? 

Premiera tabletów Galaxy Tab S nie była zaskoczeniem, bo zarówno ich specyfikacja jak też zdjęcia prasowe wyciekły na kilka dni przed oficjalnym odsłonięciem. W dniu prezentacji wiedzieliśmy już niemal wszystko, a wydarzenia na scenie w Madison Square Garden były tylko formalnością. Nie mniej warto było obejrzeć relację na żywo, bo producent bardzo skrupulatnie wyjaśnił przewagę ekranów Super AMOLED nad LCD, które do tej pory montował w swoich tabletach. Nie były to tylko informacje formatu, że nowe ekrany są lepsze i ładniejsze, ale zagłębił widzów także w bardziej techniczną specyfikację. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że dwa nowe Galaxy Tab’y S to obecnie tablety z najlepszą jakością ekranu.

Nasze pierwsze wrażenia o 8,4-calowym modelu Galaxy Tab S mogliście już przeczytać w tym wpisie. Robert w Nowym Yorku wykonał naprawdę świetną robotę! Mógł uczestniczyć w wydarzeniu na żywo, a później przez chwilę trzymać nowe tablety w swoich rękach, dlatego też pierwsze wrażenia są oparte głównie na jego osobistych doświadczeniach. A takie są przecież najlepsze. Teraz przyszedł czas na resztę ekipy. Sprawdźcie co o nowych Galaxy Tab S sądzi Galaktyczna Redakcja.


Bartek Rak:

Od dawna mówiło się o tym, że Samsung zamierza wprowadzić do swojej „tabletowej” oferty urządzenia z serii Galaxy Tab S. Już jakiś czas temu wyciekły różne mniej lub bardziej wyraźne zdjęcia nowych tabletów koreańskiego producenta. Po pewnym czasie została potwierdzona konferencja o  nazwie „Tab Into Color” na której to właśnie Samsung zdecydował się pokazać dwa urządzenia Galaxy Tab S 8.4 oraz Galaxy Tab S 10.1. Jak sugeruje sama nazwa konferencji, która odbyła się zeszłej nocy w Nowym Jorku, Samsung musiał popracować nad odwzorowaniem kolorów w swoich ekranach. Niestety pech chciał, że zapomniałem nastawić sobie budzik, aby obejrzeć prezentacje nowych Tabów i musiałem nadrabiać zaległości o 6 rano. Jak się okazało oba Tab’y S będą wyposażone w fenomenalne moim zdaniem ekrany Super AMOLED. O ile rozdzielczość ekranu w większej 10,5-calowej wersji nie dziwi, to już upakowanie identycznej ilości pikseli na mniejszym 8,4-calowym wyświetlaczu robi wrażenie. Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać momentu, w którym będzie mi dane przetestować jeden z owych tabletów.

Kolejną rzeczą jaka robi na mnie piorunujące wrażenie jest grubość Galaxy Tab’ów S, która wynosi zaledwie 6,6 mm. Może się mylę, ale są to chyba najcieńsze tablety na rynku. Pewnie powiecie, że słono będą nas kosztować takie urządzenia, ale Samsung postanowił „pokombinować” nieco z cenami Tab’ów S. Według danych z konferencji za Galaxy Tab S 8.4 przyjdzie nam zapłacić – 399$, a za Galaxy Tab S 10.5 – 499$. Obie ceny dotyczą wersji z Wi-Fi. Według mnie ceny są niezwykle kuszące dla potencjalnych klientów.

Fajnymi dodatkami do nowych tabletów Samsunga są tzw. Book Cover’y, które opisywał Wam Krzysiek w jednym z wpisów na łamach Galaktycznego. Teraz pozostaje mi czekać aż nowe tablety będą dostępne do przetestowania, ale boję się, że wcześniej będę chciał sobie kupić własny egzemplarz. Tablety wywarły na mnie sporą ciekawość i ogromną chęć posiadania.


Konrad Mościński:

Nowe tablety Samsung kojarzą mi się pierwotnymi założeniami smartphone’owej serii Galaxy S – urządzenia ze świetnym ekranem AMOLED i autorskim procesorem producenta. Większa część prezentacji została poświęcona tematyce wokół wyświetlacza. To będzie z pewnością główny atut urządzenia. Właściwe wychwalanie matrycy pozostawię sobie po osobistym teście. Ostatnio większość urządzeń Samsunga była wspierana układami Qualcomm Snapdragon. Mam nadzieje, że to niewątpliwy znak poprawy osiągów Exynos’ów w obiecującej technologii big.LITTLE.

Cieszy mnie fakt, że nowe Tab’y S będą kosztować mniej niż obecna seria Pro. Wróżę sukces serii Tab S pod warunkiem dobrej ceny na polskim rynku. Sądzę, że większą popularnością będzie się cieszył model 8.4 ze względu na swoje zgrabniejsze wymiary.


Bartek Hadrich:

Seria Galaxy S Samsunga jest znana z urządzeń z najwyższej półki, oferujących najnowsze rozwiązania technologiczne. Nie inaczej jest w przypadku serii Galaxy Tab S, która jest jedynie powiększoną wersją wyżej wymienionych smartfonów. Tak więc otrzymujemy naprawdę mocarny sprzęt z bajecznym ekranem i świetną specyfikacją a to wszystko działające pod kontrolą najnowszej wersji Touchwiza z interfejsem Magazine UX stworzonym dla tabletów. Czy można chcieć coś więcej?

Jak już wspominałem przed chwilą, ta seria jak powiększoną wersją smartfonów Galaxy S, więc przyglądając się takiemu Tabowi S 8.4 ma się wrażenie, że jest to Galaxy S5, tylko, że przejechany walcem drogowym. I tu według mnie leży największa bolączka tych tabletów, jak i wszystkich ostatnich tabletów Samsunga. Te urządzenia niczym praktycznie się nie różnią od ich mniejszych odpowiedników czy to na tle wyglądu samego urządzenia czy nawet na tle software’u. Żeby było śmiesznie to nawet nie zapomniano o przyciskach fizycznych, które według mnie nie mają sensu bycia na tablecie tych rozmiarów. Koreański potentat powinien włożyć trochę więcej serca przy projektowaniu swoich tabletów i rzucić na nie mały powiew nowości, tak jak to było w przypadku Samsunga Galaxy Note 10.1 1-gen, który to posiada, według mnie, interfejs wręcz idealny na takie urządzenia. Szkoda, że Samsung nie kontynuował już tej drogi, tylko obrał zupełnie inną, wręcz gorszą drogę.


Krzysztof Nawrot:

Nowe Galaxy Tab S można uznać za małą rewolucję na rynku tabletów. Wszystko za sprawą ekranu Super AMOLED, który do tej pory był stosowany tylko w najlepszych smartfonach Galaxy. Co prawda w 2011 roku na targach IFA pojawił się 7,7-calowy Galaxy Tab z ekranem AMOLED, ale trzeba go raczej klasyfikować jako eksperyment niż tablet dla szerszej grupy użytkowników. Ograniczona dostępność skutecznie wpłynęła na niezbyt dużą popularność tabletu. Z tabletami Galaxy Tab S to już zupełnie inna bajka. Samsung obydwa nowe tablety wyposażył w ekrany Super AMOLED o bardzo wysokiej rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli. To jakość sama w sobie, o czym mocno Samsung przekonywał na konferencji.

Ja już wiem, czego można spodziewać się po matrycy AMOLED, bo od kilku lat używam smartfonów z tą technologią, ale nigdy nie widziałem jej w takim rozmiarze jak w nowych tabletach. To zupełnie nowa jakość, gdzie dochodzi jeszcze ultra-wysoka rozdzielczość, więc ekrany już patrząc na suchą specyfikację robią niesamowite wrażenie. Nie mogę się doczekać aż zobaczę je na żywo.

Kolejną rzeczą, która mi zaimponowała to grubość (choć w tym przypadku bardziej pasuje niesłownikowa „cienkość”) i waga nowych tabletów. 6,6 milimetrów grubości sprawia, że są to najsmuklejsze tablety w ofercie Samsunga. Waga też robi swoje, bo 10,1-calowy tablet waży 465 gramów. Aż trudno uwierzyć, że takie podzespoły udało się wcisnąć w tak cienkiej obudowie. Tablety zyskały także moją przychylność w końcu przemyślanym rozmieszczeniem wszystkich elementów na krawędziach. Głównie tyczy się to głośników w Galaxy Tab S 8.4, które są ulokowane na przeciwległych bokach, dzięki czemu wreszcie możemy „poczuć” dźwięk stereo. Nie tak jak w podobnym calowo Galaxy Tab PRO 8.4, który testowaliśmy jakiś czas temu.

Niezwykle ciekawym rozwiązaniem są nowe etui Book Cover i Simple Cover, a szczególnie sposób ich mocowania. Samsung nareszcie poprawił kilka niedociągnięć, które uprzykrzały życie w poprzednich coverach. Etui jes zaczepiane za pomocą tzw. Simple Clicker’ów i w minimalnym stopniu pogrubia urządzenie. Najważniejsze jest jednak to, że nakładkę zakrywającą ekran można zapiąc na magnes, co sprawi, że nie będzie się sama otwierać. Czemu tak długo musieliśmy na to czekać, hmm?

Nie obyło się jednak bez rzeczy, które nie do końca przypadły mi do gustu. W moim przypadku jest to poniekąd wygląd tabletów. Tył jest ok, przód też mi pasuje, ale nie jestem przekonany do złotych elementów tabletu. Złota ramka i przyciski oraz otoczka przycisku Home i aparatu może nadają większego prestiżu, ale chciałbym zobaczyć nowe tablety w standardowych barwach.

A jakie zdanie o nowych tabletach Galaxy Tab S macie Wy, użytkownicy? Co Wam się podoba, a co jest jeszcze do poprawy? Chętnie poznamy Wasze opinie, dlatego komentarze są do Waszej dyspozycji 😉