Goclever to polska firma, która w ostatnim czasie próbuje zdobyć większą popularność na naszym rynku. Od ponad 7 lat producent dostarcza rozwiązania z dziedziny elektroniki użytkowej i stara się zachęcić klientów niezłym stosunkiem oferowanych parametrów do ceny. Goclever zajmuje się produkcją zarówno tabletów, tabletów z klawiaturą, netbooków, różnego rodzaju akcesorii do swoich urządzeń, jak również smartfonów z systemem Android. Jednym z nich jest jeden z nowszych smartfonów – Insignia 500. Jak zaznacza sama firma, swoją ofertę kierują do osób, które poszukują zaawansowanych technologicznie, dostosowanych do wymagań europejskich, łatwych w obsłudze urządzeń w najatrakcyjniejszej cenie. Czy tak rzeczywiście jest, to dowiecie się z tej recenzji. Muszę jednak na wstępie powiedzieć, że przy pierwszym kontakcie urządzenie to zrobiło na nas pozytywne wrażenie i mam nadzieję, że takie pozostanie do końca.

 Premiera w Polsce

Smartfon Goclever Insignia 500 pojawił się 22 lipca w przedsprzedaży, a 28 lipca w sklepach i został wyceniony  na 599 złotych. Możemy więc powiedzieć, że jest to urządzenie zupełnie nowe w portfolio polskiego producenta, bo trzy miesiące od premiery to nie jest aż tak dużo. Obecnie telefon możemy kupić za około 599 złotych, choć zdarzają się sklepy gdzie możemy zaoszczędzić od 20 do 50 złotych i kupić go trochę taniej. Warto dodać, że osoby, które zdecydowały się złożyć zamówienie na Insignie 500 w przedsprzedaży, mogły liczyć na mały prezent w postaci odbiornika Goclever Aerodisplay, który w łatwy i szybki sposób umożliwia bezprzewodowe przesyłanie obrazu i dźwięku, zdjęć oraz filmów na duży ekran za pomocą smartfonu.

Opakowanie i zawartość zestawu

Goclever Insignia 500 został zapakowany w dość spore i mocne pudełko, które daje wrażenie jakbyśmy mieli w środku drogie urządzenie. Co prawda różni się od tych opakowań jakie stosuje Samsung czy inni producenci, ale w tym przypadku nie ma to wielkiego znaczenia, ponieważ jest to smartfon klasy średniej.

Goclever Insignia 500 - pudełko
Goclever Insignia 500 – pudełko / fot. galaktyczny

 

Zawartość opakowania, w którym znajduje się nasz główny bohater odbiega od standardu narzuconego przez wielu innych producentów w dzisiejszych czasach, którzy ograniczają się tylko do podstawowej zawartości. Tutaj dla firmy Goclever należy się duży plus, ponieważ w środku oprócz baterii, przewodu microUSB 2.0, modułowej ładowarki sieciowej, zestawu słuchawkowego (bez wymiennych silikonowych nakładek w testowanym egzemplarzu) oraz instrukcji obsługi w języku polskim znajdziemy też dodatkową, większą baterię o pojemności 4000 mAh (mniejsza ma 1750 mAh) i grubszą klapkę. Za pomocą ładowarki sieciowej możemy naładować baterię prądem o natężeniu 1A. Zarówno ładowarka, obudowa jak i kabel microUSB są w kolorze czarnym.

Goclever Insignia 500 - zestaw
Goclever Insignia 500 – zestaw / fot. galaktyczny

 

Wygląd i wykonanie

Wykonanie Insignia 500 można zaliczyć do udanych. Mimo, że smartfon całkowicie wykonany jest z tworzywa sztucznego (z plastiku), to daje wrażenie bardzo solidnej i wytrzymałej konstrukcji. Nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi, a wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane. Na plus jest także obudowa obu baterii, która w dotyku przypomina coś w rodzaju gumy, przez co jest miła w dotyku i co ważniejsze nie zostawia odcisków palców. Oczywiście tylną pokrywę telefonu możemy zdjąć, dzięki czemu mamy dostęp do baterii, dwóch slotów na kartę SIM (tak, Insignia 500 jest smartfonem dualSIM) oraz na kartę microSD do 32 GB.

Z przodu, nad wyświetlaczem znajduje się logo producenta, głośnik, czujniki i kamerka do wideorozmów w rozdzielczości 2 Mpix. Miejsce pod ekranem to z kolei przyciski dotykowe. Większą cześć przedniego panelu zajmuje oczywiście 5-calowy wyświetlacz, o którym powiem później. Na prawym boku urządzenia mamy przycisk Power i przycisk odpowiedzialny za podgłaśnianie i wyciszanie. Dla mnie, osoby praworęcznej, jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ pod kciukiem mamy wszystkie najważniejsze fizyczne przyciski telefonu i nie musimy zmieniać pozycji dłoni, aby operować właśnie wspomnianymi przyciskami.

Na górze mamy wejście słuchawkowe w standardzie minijack 3,5 mm i wejście microUSB. Takie umiejscowienie portu dla kabla od ładowarki jest rzeczą absurdalną. Dlaczego? A dlatego, że podczas ładowania telefon leży do góry nogami przez co mamy utrudnioną widoczność, gdy przychodzą do nas powiadomienia i za każdym razem musimy go obracać. Inną ważną kwestią jest też to, że jeśli położymy smartfon w normalnej pozycji to kabel dosyć mocno się wygina, co w dłuższej perspektywie może źle wpłynąć na jego wygląd i działanie. Na dole natomiast znajduje się tylko mikrofon, a lewy bok urządzenia jest całkowicie pozbawiony jakichkolwiek elementów. Tył testowanej Insigni 500 zawiera logo producenta, aparat w rozdzielczości 8 Mpix z lampą błyskową i głośnik.

Inną kwestią jest wielkość ramek. Jest to zdecydowanie na minus. Nie rozumiem dlaczego producenci idą w tym kierunku, zdecydowanie w złym kierunku. Jak już wspomniałem Insignia 500 ma 5-calowy wyświetlacz, a swoim rozmiarem prawie dogania Galaxy Note 4, który ma ekran o przekątnej 5,7 cali. Przez zastosowanie tak dużych ramek wokół wyświetlacza urządzenie jest większe, przez co utrudnione jest korzystanie z urządzenia jedną ręką. Gdyby producent popracował nad zmniejszeniem ramek to urządzenie byłoby bardziej kompaktowe. Przypominam, że smartfon został pokazany na początku drugiej połowy 2014 roku i takie działania w dzisiejszych czasach już nie powinny być powielane, nie tylko przez Polską firmę Goclever, ale także przez innych producentów. Ostatecznie urządzenie mierzy 146,00 x 73,00 x 9,00 mm i waży 146 gramów, gdy w środku siedzi mniejsza bateria. Przy większej baterii zwiększa się tylko grubość, która wynosi wtedy 13 mm i waga, która nie została podana przez producenta.

Ekran

W Goclever Insignia 500 zastosowano 5-calowy wyświetlacz, wykonany w technologi OGS IPS LCD, który posiada rozdzielczość HD (1280 x 720 pikseli). Taka rozdzielczość ekranu daje zagęszczenie pikseli na poziomie 294 ppi, więc akceptowalnym. Po kilkunastu dniach testowania mogę śmiało napisać, że ekran w Insigni 500 w warunkach zamkniętych i w pochmurne dni, jest czytelny i nie widać na nim pojedynczych pikseli – w końcu to HD. Niestety nie jest już tak kolorowo, kiedy korzystamy ze smartfonu w pełnym słońcu. Gdy padają promienie słoneczne na wyświetlacz Insigni 500 to praktycznie nic na nim nie widać. Niewątpliwie w takie dni nie będzie nam dane komfortowe korzystanie z ekranu. Kilka razy zdarzyło mi się, że musiałem sobie pomóc ręką, aby stworzyć cień nad wyświetlaczem. Poza tym mankamentem, który dotyczy większości mobilnych urządzeń, ekran robi znakomite wrażenie. Kąty widzenia jak na sprzęt ze średniej półki są prawie perfekcyjne. Po maksymalnym przechyleniu telefonu w każdym kierunku kolory co prawda blakną, ale nie jest to aż tak w dużym stopniu irytujące, jak w niektórych smartfonach innych producentów.

Goclever Insignia 500 - ekran
Goclever Insignia 500 – ekran / fot. galaktyczny

 

W tym miejscu chciałbym poruszyć kwestię czułości ekranu na dotyk. Ja jako użytkownik takich urządzeń jak chociażby Galaxy S3, S4, Xperia Z2, czy obecnie Galaxy Note 4 przyzwyczaiłem się do bardzo czułych na dotyk wyświetlaczy. W Insigni 500 trzeba mocniej naciskać na ekran, aby nim operować. Przez większość testowanych dni musiałem się przyzwyczaić do tego stanu i często zdarzało mi się klikać po dwa razy na daną aplikację, aby ją otworzyć. Korzystałem w tym samym czasie z Note 4, gdzie czułość jest lepsza i z Insigni 500 gdzie czułość jest słabsza, więc pewnie wynikało to z tego. Ale summa summarum można się przyzwyczaić do takich ekranów. Nie mam tutaj zamiaru porównywać Insigni 500 do Note’a 4, bo są to dwa różne smartfony z dwóch końców galaktyki i nie o to tutaj chodzi. Chciałem Wam tylko przekazać, że różnica w tej kwestii jest spora.

Oprogramowanie, funkcje i technologie

W smartfonie znajdziemy, nie najnowszy już system Android 4.2.2 Jelly Bean. Sam system na co dzień, ku mojemu zdziwieniu, działa zaskakująco płynnie. Nie ma lagów, nic nie klatkuje, a samo korzystanie z urządzenia sprawia dużą przyjemność. Muszę jednak zaznaczyć, że w pierwszym dniu korzystania ze smartfonu pojawiły się drobne spowolnienia, podczas przejścia z ekranu startowego do menu aplikacji i dalej w trakcie przewijania siatki z aplikacjami. Ale było to tylko w tym jednym dniu i nie wiem z czego to mogło wynikać, skoro telefon był po procesie przywracania ustawień fabrycznych i nie miał w sobie tak dużej ilości zainstalowanych aplikacji. W kolejnych dniach, gdzie miałem już kilkadziesiąt aplikacji, takich spowolnień nie zauważyłem.

Producent zdecydował się także na dodanie własnych aplikacji. W Insigni 500 znajdziemy między innymi 1Weather, Cool Reader, Do zrobienia, Flotis Mobile Installer, GOCLEVER OTA, Movie Studio, Mireo viaGPS i chyba najbardziej poszukiwana aplikacja wśród tych instalowanych przez producentów – FM radio. Za tą aplikację spory plusik dla GoClever. Szczerze Wam powiem, że w codziennym użytkowaniu nie miałem konieczności korzystania z tych aplikacji, bo po prostu mam już swoje sprawdzone aplikacje, które na Insigni 500 dawały radę.

Jeśli jesteśmy już przy aplikacjach to warto powiedzieć o ich wyglądzie. Zarówno odtwarzacz wideo jak i aplikacja Galeria wyglądają okropnie i po szybkim wejściu tak samo szybko się chce z tych aplikacji wyjść. Aby przeglądać zdjęcia musimy wykonać ruch od prawej do lewej, czyli poruszamy się poziomo, co według mnie jest bardzo słabym rozwiązaniem i nie wygląda to jakoś zjawiskowo.

Aparat

Niewątpliwie największą zaletą Insigni 500, zaraz po baterii 4000 mAh, jest jej aparat. Smartfon firmy Goclever został wyposażony w dwa aparaty. Z tyłu znajdziemy 8-megapikselowy aparat z lampą błyskową, a z przodu aparat w rozdzielczości 2 megapikseli. Urządzenie w warunkach, gdzie do obiektywu wpada dużo światła, robi bardzo dobrej jakości zdjęcia. Przy telefonie za około 600 złotych jest to ogromna zaleta. Osoby, które szukają smartfon z dobrym aparatem, którego cena nie przekracza 600 złotych nie powinny być zawiedzione. Jeśli chodzi o zdjęcia po zmroku to tutaj nie byłem zaskoczony. Zdjęcia wychodzą kiepsko i jest na nich sporo szumów. Ale tym bym się za bardzo nie przejmował, ponieważ jest to wadą zdecydowanej większości smartfonów, nawet tych topowych za grube pieniądze.

Goclever Insignia 500 - Aparat
Goclever Insignia 500 – Aparat / fot. galaktyczny

 

Co do jakości nagranych filmów przez Insignie 500 jest zdecydowanie odwrotnie. Co prawda Insignia 500 może rejestrować filmy w HD, ale jakość nagranych materiałów pozostawia wiele do życzenia. Obraz jest niewyraźny i poszarpany. Ogromną wadą jest także zapisywanie nagranego dźwięki i wideo w formacie 3GPP (.3gp), gdzie szybkość danych to około 4000 kb/s. W dzisiejszych czasach jest to niedopuszczalne, a producentowi należy się za to duży klaps. Zresztą zobaczcie sami.

Na próżno też szukać jakiś dodatkowych trybów znanych w telefonach od konkurencji. Standardowo mamy tylko tryb HDR i tryb panoramy.

goclever-insignia-500-hdr

Wydajność

Sercem smartfonu Insignia 500 jest procesor MediaTek 6582 z czterema rdzeniami Cortex A7 taktowany zegarem 1,3 GHz. Układ ten został wykonany w 28 nm procesie technologicznym. Od strony graficznej smartfon wspiera Mali400, który do najnowszych już nie należy, co nie zmienia faktu, że w grach daje sobie radę całkiem nieźle. Dodatkowo w Goclever Insignia 500 mamy 1 GB pamięci operacyjnej RAM. Podczas wielominutowego korzystania z aparatu, czy grając w nie tak bardzo wymagające gry nie zauważyłem, aby smartfon się mocno nagrzewał. Temperatura jest delikatnie wyższa niż podczas zwykłego użytkowania, ale w ogóle to nie przeszkadza. Z pewnością należy to zaliczyć do zalet.

Smartfon polskiego producenta w codziennych czynnościach radzi sobie całkiem nieźle. System działa płynnie, choć czasami może coś spowolnić. Już o tym pisałem trochę wyżej, więc nie ma sensu jeszcze raz się o tym rozpisywać. Nie mniej jednak, jeśli będziemy używać smartfon z głową to system będzie działał stabilnie przez cały czas. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mniej wymagający użytkownicy z jakości działania Insigni 500 będą bardzo zadowoleni.

Bateria i ładowanie

Jak pisałem na samym początku firma Goclever do zestawu dodaje dwie baterie. Pierwsza ma pojemność 1750 mAh, natomiast druga jest ponad dwukrotnie pojemniejsza i ma 4000 mAh. Pierwsza bateria jest po prostu słaba i nie wytrzymuje do końca dnia. Ale nie ma się co dziwnić, bo przy 5 calach, mocnym procesorze i niezbyt pojemniej baterii jest to normalne. Zauważyłem, że w testowanym egzemplarzu po odłączeniu od ładowarki, bateria 1750 mAh szybko traci procenty, nawet jeśli telefon leży na biurku i z niego nie korzystamy. Zdarzyło mi się, że po odłączeniu ładowarki w okolicach dziesiątej rano kiedy było 100%, bateria około godziny 14:00 spadała do 64%, ale potem w miarę stabilnie traciła energię. Możliwe, że była to wada tego konkretnego testowego modelu, choć pewności nie mam. Na naładowanie baterii 1750 mAh musimy poświęci około półtorej godziny.

Goclever Insignia 500
Goclever Insignia 500 / fot. galaktyczny

 

Złego słowa powiedzieć nie można o baterii 4000 mAh. Jest to zdecydowanie największa zaleta testowanego modelu. Z tą baterią możemy śmiało wyjść na dwa lub trzy dni bez konieczności noszenia banków energii. Oczywiście ilość dni jest uzależniona od intensywności korzystania ze smartfonu i zapewne znalazłyby się osoby, które wytracą całą energię z akumulatora w jeden dzień. Przy normalnym użytkowaniu większa bateria spokojnie powinna wytrzymać dwa dni bez konieczności ładowania. Przy tej baterii nie występowały zbyt szybkie ubytki energii.

 

Wadą takiego rozwiązania jest niestety wielkość pojemniejszej baterii, ale coś za coś. Smartfon z większą baterią w środku, a tym samym grubszą klapką mierzy 13 mm grubości (z mniejszą baterią jest to 9 mm). Muszę powiedzieć, że smartfon naprawdę robi się duży i gruby, przez co traci resztki kompaktowości jaka jest, gdy w środku siedzi mniejsza bateria. Wydłuża się także czas naładowania baterii, który wynosi około czterech godzin. Zdecydowanie za długi czas.

Goclever Insignia 500 - bateria 4000 mAh
Goclever Insignia 500 – bateria 4000 mAh / fot. galaktyczny

 

Jeśli chodzi o porównanie obydwu baterii pod względem czasu działania podczas przeglądania stron internetowych po Wi-Fi, oglądania wideo, czy grania w gry to zestawiliśmy to w formie wykresów. Zaznaczę tylko, że cały test robiony był na 100-procentowej jasności wyświetlacza. Jak sami możecie zobaczyć mniejsza bateria na tle większej wypada bardzo słabo.

insignia-500-bateria-1750-mah-wykres

insignia-500-bateria-4000-mah-wykres

Jak można zauważyć na powyższym wykresie, Goclever Insignia 500 z większą baterią przekroczyła granicę 10 godzin podczas przeglądania Internetu. Biorąc pod uwagę fakt, że jasność ekranu była na najwyższym poziomie to można uznać to za rewelacyjny wynik, którego mogą pozazdrościć inne, nawet sporo droższe smartfony. Smartfon z baterią 4000 mAh uzyskuje świetne rezultaty też w innych działaniach jak gry czy odtwarzanie wideo. Film w jakości HD można oglądać przez niemal 7 i pół godziny, a rozgryka w ulubionej grze skończy się po prawie 9 godzinach.

Multimedia i łączność

Osoby, które zdecydują się na zakup smartfonu Insignia 500 od GoClevera mogą liczyć tylko na 4 GB pamięci wbudowanej. Moim zdaniem jest to troszkę za mało i mogło być przynajmniej te 8 GB. Sytuację z pewnością ratuje slot na kartę pamięci, dzięki któremu powiększymy pamięć na nasze pliki. Pewnie zapytacie mnie, czy można przenosić aplikacje na kartę pamięci? Tak, można przenosić aplikację i gry na kartę pamięci. Slot obsługuje karty pamięci do pojemności 32 GB.

Goclever Insignia 500 - pamieć
Goclever Insignia 500 – pamieć / fot. galaktyczny

 

Na 5-calowym wyświetlaczu z przyjemnością surfuje się po sieci i ogląda się film. Można też odtwarzać swoją ulubioną muzykę, choć wbudowany głośnik nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest dosyć głośny, ale jakość dźwięku nie jest na wysokim poziomie. Insignia 500 została wyposażona w standardowe łączności, czyli Bluetooth 4.0 i Wi-Fi w standardzie v802.11 b/g/n. Urządzenie zostało także wyposażone w moduł GPS oraz wspomniane radio FM.

W tej kategorii należy też poruszyć kwestię jakości rozmów. Niestety moim zdaniem Insignia 500 ma problem z zapewnieniem zadowalającej jakości połączenia. Dźwięk jest nieczysty i niewystarczająco głośny. Miałem trudność ze zrozumieniem rozmówcy nawet w cichym pomieszczeniu, nie mówiąc już o miejscach zatłoczonych, gdzie w ogóle nie było słychać osoby po drugiej stronie.

Podsumowanie

Goclever Insignia 500 to bardzo dobry smartfon w swojej klasie cenowej. Jeśli chcecie wydać nie więcej niż 600 złotych to jest to smartfon godny polecenia. W tej cenie dostajemy dobrze wyglądający, dobrze wykonany i dosyć płynnie działający telefon. Na specyfikację też nie ma co narzekać, bo czterordzeniowy procesor MediaTek 6582 w połączeniu z grafiką Mali400 i 1 GB pamięcią RAM wystarcza w codziennym użytkowaniu.

Na wielki plus zasługuje bardzo dobry aparat, który robi dobre zdjęcia, zarówno z bliska jak i z daleka czy przy dziennym świetle oraz dodatkowa bateria 4000 mAh, która osiąga genialne wyniki. Do plusów należy także zaliczyć kąty widzenia 5-calowego wyświetlacza, które są bardzo dobre.

Niestety jedną z największych wad Insigni 500 jest jakość nagrywanych wideo, które są marnej jakości oraz to, że pliki konwertowane są do formatu 3gp. Na minus są także duże ramki, grubość smartfonu, kiedy w środku siedzi większa bateria oraz bardzo słaba jakość rozmów.

Plusy:

plus-iconAtrakcyjna cena
plus-iconDobrze spasowana obudowa i przyjemna tylna klapka
plus-iconZadowalający aparat
plus-iconDodatkowa bateria i klapka w zestawie
plus-iconŚwietna wydajność baterii 4000 mAh
plus-iconRadio FM
plus-iconZaskakująco dobrze działający Android 4.2.2
plus-iconEkran o dobrych kątach widzenia, ale…

Minusy:

minus-icon… słabej widoczności w słońcu
minus-iconSzerokie ramki wokół ekranu
minus-iconmicroUSB ulokowane na górnej krawędzi urządzenia
minus-iconBrak diody powiadomień
minus-iconWideo zapisywane w formacie .3GP
minus-iconSłaba jakość rozmów
minus-iconDługi czas ładowania baterii

 

goclever-insignia-500-cena-jakosc