Czyżby to był wielki „come back” Motoroli na polski rynek? Z pewnością tak patrząc na zaangażowanie i pracę jaką firma włożyła w premierę Nexusa 6 w Polsce. Fakt, że możemy już kupić takie modele jak Moto E, Moto G czy Moto X, ale Nexus to inna bajka. Flagowiec Motoroli, który został stworzony pod technologicznym okiem Google ujrzał światło dzienne w połowie października, obok 8,9-calowego tabletu Nexus 9 i najnowszej wersji systemu Android – 5.0 Lollipop. Na pojawienie się smartfonu w Polsce przyszło nam czekać niemal 2 miesiące, ale w końcu jest. Wiemy już kiedy można się go spodziewać i ile za niego zapłacimy. 

Nexus 6 już w dniu swojej światowej premiery wywołał skraje opinie. Jedni byli przekonani, że Nexus to Nexus i każda jego odsłona jest świetna, a inni wytykali go palcami, głównie ze względu na jego spore wymiary, 6-calowy ekran i wysoką cenę, przez co nowy Nexus miał być najdroższym z całej serii. Gdzie ja jestem w tym całym zamieszaniu? Jak zwykle gdzieś pośrodku. Uważam, że Nexusy od zawsze wyróżniały się wysoką jakością wykonania i przemyślanym projektem bez względu na producenta, ale też pewnego rodzaju zaskoczeniem do tego stopnia, że jeszcze kiedyś panował taki dziwny podział, że z jednej strony były Nexusy, a z drugiej wszystkie inne smartfony. W przypadku „Szóstki”, rzeczywiście Motorola i Google trochę się otworzyli, tworząc dobre, ale też dużo większe urządzenie, co nie wszystkim przydało do gustu. Mnie to jednak nie przeszkadza, bo od kilku generacji używam Note’a, który przecież do małym smartfonów nie należy. Jest to jednak bardzo indywidualne podejście.

Nexus 6 / fot. Google
Nexus 6 / fot. Google

 

Nie mniej, chciałbym trochę więcej czasu spędzić z nowym Nexusem i sprawdzić jak sprawuje się jako główny smartfon. Mam nadzieję, że będzie mi to dane, zważając na fakt, że Motorola dzisiaj oficjalnie ogłosiła, że Nexus 6 i smartwatch Moto 360 zagoszczą na polskim rynku. To świetna wiadomość, bo jak wiadomo, zainteresowani Nexusami w Polsce nie mieli łatwego życia. Konferencja odbyła się w Warszawie, ale to chyba nikogo nie interesuje, dlatego szybko przechodzę do odpowiedzi na najczęstszy zestaw pytań – Kiedy, gdzie i za ile? 

Nexus 6 zawita oficjalnie na polskim rynku w trzecim tygodniu grudnia, a co za tym idzie, jeszcze na chwilę przed Świętami. Smartfon został wyceniony na 2499 złotych, a cena ta dotyczy modelu z 32-gigabajtową pamięcią wbudowaną. Zapewne w ciągu najbliższym dni w największym sklepach z elektroniką pojawią się pierwsze oferty, ale co ciekawe, Nexus 6 jest już w Euro, gdzie cena jest o stówkę niższa od tej sugerowanej. Smartfon będzie dostępny w dwóch kolorach – białym i granatowym.

Moto 360 / fot. Motorola
Moto 360 / fot. Motorola

 

Nie można zapomnieć o smartwatchu Moto 360, który też miał swoje 5 minut na dzisiejszej konferencji. W sumie mogę napisać, że to właśnie smart-zegarek Motoroli przykuł bardziej moją uwagę, a to wszystko dlatego, że być może już w najbliższym czasie trafi na mój nadgarstek. Problem jednak w tym, że po drugiej stronie stoi równie udany LG G Watch R i jak wiadomo, decyzja o zakupie jest niezwykle trudna. Przyznam, że Motorola trochę namieszała mi w głowie, a to wszystko ze względu na cenę swojego zegarka. Moto 360 w Polsce będzie kosztować 999 złotych, co jak na taki smartwatch jest kwotą całkiem atrakcyjną. Niestety szalę zwycięstwa na rzecz propozycji od LG może przechylić fakt, że Moto 360 trafi do sklepów w pierwszym kwartale przyszłego roku i do końca nie wiadomo, czy będzie to już styczeń czy dopiero marzec.

Planujecie zakup Nexusa 6 lub Moto 360?