Wiele można powiedzieć o nowym flagowcu koreańskiego producenta. Jest sporo plusów, ale też można doszukać się minusów. Te pierwsze dotyczą głównie sfery, w której Galaxy kiepsko sobie radziły do tej pory. Wreszcie mamy materiały premium, świetne spasowanie oraz ładowanie indukcyjne w standardzie. Oznacza to nie mniej nie więcej, że wystarczy dokupić podstawkę i możemy korzystać z ciekawej formy ładowania naszego smartfonu.

Oczywiście dedykowane akcesorium do Samsung Galaxy S6 to nie jedyna podstawka, która będzie ładować nam dane urządzenie. Z powodzeniem możecie wykorzystać akcesoria z poprzednich modeli. Dla przykładu, ładowarka od Galaxy Note 3 radzi sobie z ładowaniem urządzenia całkiem sprawnie. Różnice oczywiście są, ale czy istotne? Nowa ładowarka wygląda bardzo ciekawie. Okrągły „talerz” jest na pewno większy od tego, co mieliśmy w przypadku Samsunga Galaxy S5. Dodatkowo z jednej strony jest podświetlany co z pewnością pomoże w nocy jeśli chodzi o lokalizację smartfonu. Światło nie jest mocne, więc razić nie będzie. Podczas ładowania świeci się na niebiesko, a w momencie kiedy smartfon naładuje się do pełna zmienia kolor na zielony.

Standardowo musimy smartfon umieścić na podstawce centralnie, bo przesunięcie rzędu 2-3 cm wyłączy ładowanie bezprzewodowe. Czas ładowania jest faktycznie lepszy niż w przypadku poprzednich telefonów, ale jest to zasługą samego telefonu. Wynosi on około 2 godzin i 40 minut, niezależnie czy jest to podstawka dedykowana do Galaxy S6 czy Galaxy Note 3.

Ładowanie bezprzewodowe w przypadku Galaxy S6 staje się jeszcze bardziej dostępne, bo nie musimy iść na żaden kompromis względem zmiany tylnej klapki. Urządzenie wspiera standard WPC i PMA co daje możliwość używania podstawek zewnętrznych producentów. Jak Wam się podoba nowa ładowarka indukcyjna do Samsung Galaxy S6? Może wolicie mniej zgrabne, ale nie wymagające od nas takiej precyzji położenia podstawki jak do Note 3? Dajcie znać.