Jeśli chcielibyśmy teraz znaleźć najbardziej pasujący synonim do firmy myPhone, na pewno byłby to ten związany ze zmianami. Daleko idące przemiany, gdzie pojawił się między innymi zupełnie nowy logotyp, ale przede wszystkim nowa seria smartfonów Infinity, która ma uderzyć w wyższą, prestiżową półkę. Ma też zmienić postrzeganie marki jako tej, która jeszcze do niedawna kojarzyła się z prostymi telefonami dla seniorów czy tanimi smartfonami z marketowych koszyków. Tak się złożyło, że trafił do mnie myPhone Infinity 3G – jedna z dwóch propozycji wrocławskiej firmy, która łączy nowoczesny design i świetną specyfikację ze stosunkowo atrakcyjną ceną. Jak smartfon wypadł w testach? Przekonajmy się.

Premiera

Wiem jak trudno jest znaleźć informacje o premierze danego urządzenia i trzeba przeszukać pół Internetu, by trafić na tą konkretną datę. Dlatego też w recenzjach zawsze staramy się to uwzględnić. Przyznam jednak, że ze smartfonami Infinity mam mały problem, głównie jeśli chodzi o ich światowy debiut. Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że polski producent pojawił się na CES 2015, jako jeden z niewielu reprezentantów naszego kraju w tak bardzo oddalonym od nas Las Vegas. Zdaje się, że to właśnie tam myPhone po raz pierwszy pokazał światu nową linię smartfonów, o czym zresztą was informowaliśmy na początku stycznia. Niedawno też Infinity zagościły na targach MWC 2015 w Barcelonie, gdzie wreszcie mogłem je zobaczyć na żywo.

Z polską premierą jest już nieco łatwiej. Można stwierdzić, że druga połowa marca to czas, kiedy smartfony Infinity wkroczyły do sprzedaży. W pierwszej kolejności pojawił się czarny i biały wariant z modemem 3G, a nieco później do zdobycia był też Infinity z LTE, który występuje tylko w białej obudowie. Zapewne zastanawiają Was premierowe ceny. Te są bardzo zachęcające, bo za 3G zapłacimy 849 złotych, a za szybszy modem będziemy musieli dopłacić 50 złotych.

Różnice między wersją 3G a LTE

Wiecie już, że smartfony są dwa i różnią się między sobą standardem komunikacji. To jednak nie wszystkie rozbieżności, bo te wnikają trochę głębiej. Z racji zastosowania różnych modemów, inne są też procesory. I tak w droższej odsłonie znalazło się miejsce dla czterordzeniowej jednostki MT6582, gdzie rdzenie pracują z maksymalną częstotliwością 1,3 GHz, a za grafikę odpowiedzialny jest procesor Mali-400 MP2 (500 MHz). Trochę lepiej, przynajmniej na papierze wygląda Infinity z 3G, który będzie z pewnością gratką dla osób, które lubią patrzeć na cyferki. Jest układ MT6592, który dysponuje ośmioma rdzeniami 1,4 GHz, a procesor graficzny kręci się o 100 MHz wyżej. To jeszcze nie wszystko, bo w wersji LTE zrezygnowano ze slotu na kartę microSD, co jest dla mnie niezrozumiałe, zważając na fakt, że smartfon ma 16 GB pamięci wewnętrznej.

Specyfikacja

Nazwa:myPhone Infinity 3G
Ekran:4,7″ IPS OGS
HD 1280 x 720 pikseli, 312 ppi
Corning Gorilla Glass 3
Procesor:MediaTek MT6592M
8-rdzeniowy do 1,4 GHz (Cortex-A7)
GPU:ARM Mali-T450 MP4 (600 MHz)
RAM:1 GB LPDDR2 (533 MHz)
Bateria:Li-Ion 2000 mAh
Pamięć wbudowana:16 GB
System:Android 4.4.2 KitKat (fabrycznie)
Aparat:8 Mpix
Sony IMX214

nagrywanie wideo Full HD przy 30 kl./s
dioda LED, Auto Focus, HDR
Aparat przedni:5 Mpix
Łączność:Bluetooth 4.0
WiFi 802.11 b/g/n
WiFi Direct

Hotspot Wi-Fi
GPS (z obsługą A-GPS, GLONASS)
Radio FM
Czujniki:Przyspieszeniomierz
Zbliżeniowy
Światła
Żyroskop
Dioda powiadomień
Złącza:microUSB 2.0 (obsługa USB OTG)
mini jack 3,5 mm
Standard karty SIM:microSIM
Wymiary:137,4 x 67,7 x 7,4 mm
Waga:133 g

Opakowanie i zawartość zestawu

Już spoglądając na samo pudełko możemy się tylko domyślać, że w środku znajdziemy coś wyjątkowego. Opakowanie do małych nie należy, jest wykonane z solidnego kawałka kartonu i na myśl przywodzi mi trochę pudełka od flagowych smartfonów LG. A to za sprawą charakterystycznego ścięcia, którego dorobiła się górna, biała pokrywa. Na pudełku nie uświadczymy za dużo, poza logo Infinity na froncie oraz oznaczeniami i skróconymi parametrami technicznymi na boku. Opakowanie jest do bólu minimalistyczne i wiecie co, zalatuje takim Material Design. Tak, to chyba prawidłowe określenie. Ciekawostka znajduje się na spodzie, bo producent właśnie tam umieścił zdjęcie produktu w skali 1:1 i dodatkowo pokrył je błyszczącą folią.

Gdy już zajrzymy do środka to pierwsze co zoba… poczujemy to niezbyt przyjemny zapach, którego źródłem jest zapewne gąbczasta wkładka podtrzymująca telefon. Poza tym, że trochę drażni nos, to jest mało istotne, gdy zobaczymy co jest w środku. A tam ponowne zaskoczenie, bo zestaw jest całkiem bogaty. Zacznę od instrukcji, którą w większości się pomija. Przy niej muszę się zatrzymać, bo po pierwsze wita nas krótkim „Hello!”, a po drugie występuje tylko w języku polskim. Jeśli dodam do tego, że w bardzo przejrzystym stylu przeprowadza nas przez podstawową funkcjonalność telefonu, mając niecałe 50 stron, to wygląda na to, że mamy przepis na idealny poradnik dla użytkownika, do którego po prostu chce się zajrzeć. Miłym akcentem jest też dedykowana folia na ekran, która ochroni go przed drobnymi zarysowaniami.

myPhone Infinity 3G - zestaw / fot. galaktyczny.pl
myPhone Infinity 3G – zestaw / fot. galaktyczny.pl

 

W opakowaniu znajdziemy też przewód USB i adapter sieciowy o parametrach 5V i 1A. Warto zaznaczyć, że myPhone nie poszedł na łatwiznę jak niejaki większy Koreańczyk i dopasował kolor akcesoriów pod wariant kolorystyczny smartfonu. Stąd też przy białej wersji znajdziemy biały kabel i ładowarkę, a w przypadku ciemniej te dodatki będą czarne.

Dla mnie największych zaskoczeniem były jednak słuchawki dołączone do zestawu. Spodziewałem się jakichś prostych, wręcz tandetnych „bzyczków”, a dostałem słuchawki z prawdziwego zdarzenia. Nie dość, że mają ciekawy kształt i są wykonane z aluminium, to jeszcze posiadają płaski przewód, mikrofon z przyciskiem i solidnie zabezpieczony wtyk mini jack. A do tego nieźle grają, więc po prostu re-we-la-cja. Jest też dodatkowy zestaw silikonowych gumeczek, które z kolei nie przypadły mi do gustu, ze względu na swój nietypowy kolor. Są bowiem w pomarańczowym i żółtym kolorze, więc ja na pewno zostaję przy tych fabrycznie założonych na membrany.

I ostatnia rzecz – metalowa szpilka. To za jej pomocą dostaniemy się do szufladki na kartę SIM i kartę pamięci.

 


SPIS TREŚCI:

  1. Premiera | Różnice w wersjach | Specyfikacja | Opakowanie i zawartość zestawu
  2. Wygląd i wykonanie | Ekran
  3. Oprogramowanie i funkcje
  4. Aparat | Wydajność i multimedia | Bateria
  5. Podsumowanie