Jeśli jesteś wśród osób, które ostatnio sprzedały swój stary smartfon z Androidem musisz wiedzieć, że Twoje SMSy, e-maile, zdjęcia i hasła wciąż się w nim znajdują. Nawet jak wykonałeś czynność wyczyszczenia pamięci telefonu. Tak przynajmniej twierdzą najnowsze badania.

Badania zostały przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Cambridge i dowodzą, że jeśli przywrócimy ustawienia fabryczne smartfonu i usuniemy z niego wszystkie nasze dane, to w rzeczywistości nie pozbędziemy się ich wszystkich. Rynek smartfonów jest w tej chwili ogromny i około 630 mln telefonów jest podatny na ten problem. Ciekawostką jest, że analitycy z Wall Street twierdzą, że gwałtowny wzrost będzie następował jeszcze co najmniej do 2018 roku.

Jakich modeli dotyczy problem?

Jak czytamy na stronie CNN Money, naukowcy przebadali 21 smartfonów wyprodukowanych przez Google, HTC, LG, Motorola i Samsunga. W każdym przypadku naukowcy byli wstanie odzyskać wiadomości tekstowe, dane do konta Google oraz rozmowy przeprowadzane w aplikacjach. Co ciekawe, dzięki specjalnej aplikacji badacze byli wstanie uzyskać dostęp do naszego konta na Facebooku i innych mediów społecznościowych z jakich korzystaliśmy na urządzeniu. Brzmi strasznie i niestety jak pokazują badania jest to rzeczywistość.

Problem dotyczy między innymi smartfonów takich jak HTC One, HTC Sensation XE, Motorola Razr I, Google Nexus 4, LG, Samsung Galaxy S, Samsung Galaxy S2, Samsung Galaxy S Plus i wielu innych modeli. Naukowcy twierdzą, że Google Nexus 4 ze wszystkich badanych urządzeń wypadł najlepiej, ale i on również miał problemy z pozbyciem się wszystkich danych.

Angielscy naukowcy zaznaczyli, że każdy z przebadanych modeli wykazywał inne problemy. Na przykład HTC One nie usuwa danych w całości z wewnętrznej pamięci, gdzie przechowywane są obrazy, a przecież tak właśnie radzi nam HTC. Zamiast tego, należy przejść przez znaną wszystkim funkcję recovery.

Kto ponosi za to odpowiedzialność i jak rozwiązać ten problem?

Według naukowców część winy leży po stronie firmy Google, która przecież odpowiada za system Android w smartfonach. Natomiast druga część po stronie producentów smartfonów z powodu złej konstrukcji, strasznie wolnej modernizacji, a także aktualizacji oprogramowania. Jeśli chcecie sprzedać swój smartfon, to nie będziesz miał pewności, że pozbyłeś się wszystkich swoich danych. Ręczne usuwanie zdjęć, wiadomości, aplikacji w praktyce w ogóle nie działa. Tapnięcie w napis usuń tak na prawdę nie skasuje niechciany plik na telefonie, ponieważ pamięć flash jest trudna do usunięcia. Sposobem może być zaszyfrowanie wszystkich danych w smartfonie z kodem dostępu – doradzają eksperci.

Tak więc, jak możemy sprzedać stary telefon bez naszych danych? Jak twierdzi profesor Ross Anderson z Uniwersytetu Cambrigde, który brał udział w badaniach, może to być bardzo skomplikowane. Jest to dla nas niewątpliwie zła wiadomość. Per Thorsheim, ekspert cyberbezpieczeństwa w Norwegii zaproponował inne brutalne podejście. Mamy nie sprzedawać swojego telefonu, a najzwyczajniej w świecie zniszczyć go. Zabolało? Mnie tak, bo zniszczenie smartfonu wartego około 1500-2000 zł do przyjemnych rzeczy nie należy.

Stanowisko Google

Firma Google nie komentuje całej sprawy. Firma zwykle sugeruje, aby zdalnie przywrócić telefon do ustawień fabrycznych, jak gdyby został nam skradziony oraz aby aktualizować nasze urządzenia do najnowszej wersji Androida, która umożliwia szyfrowanie danych. Ale nawet takie działa, jak pokazały badania, nie są w 100% wiarygodne. Na szczęście Google oferuje nam opcje, aby chronić na przykład wiadomości Gmail, czy dokumenty w Google Drive.

źródło: CNNMoney