Dzisiaj jest ważny dzień w świecie urządzeń mobilnych, bo poznaliśmy dwa świetne smartfony. O pierwszym z nich, czyli Huawei Honor 7 ze specyfikacją, która w kilku aspektach jest równa bądź nawet lepsza od tej, którą znamy z Huawei P8 już pisaliśmy. Teraz przyszedł czas na flagowca od drugiego chińskiego producenta. Po wielu plotkach, spekulacjach i mniej bądź bardziej trafnych doniesieniach, w końcu oficjalnie możemy spojrzeć na Meizu MX5. 

Meizu już za czasów modelu MX4 pokazał, że można zrobić świetny smartfon w przystępnej jak na flagowca cenie. I tak też było jakieś 4 miesiące temu, kiedy Meizu MX4 trafił do Polski i za 1299 złotych można było kupić smartfon z ponad 5-calowym ekranem, ośmiordzeniowym procesorem wspieranym przez 2 GB RAM czy 20,7-megapikselowym aparatem. Był też Meizu M1 Note, który jakby nie patrzeć, wygrał nasze zestawienie najllepszych smartfonów do 1000 złotych. Najnowszy i zarazem sztandarowy model Meizu MX5 kontynuuje tradycje poprzedników, ale rzecz jasna jest jeszcze lepszy.

Meizu MX5 / fot. Meizu
Meizu MX5 / fot. Meizu

 

Meizu MX5 ma w pełni aluminiową obudowę, pod którą skrywa się ośmiordzeniowy układ MediaTek Helio X10 o taktowaniu 2,2 GHz. Do tego dochodzi jeszcze procesor graficzny PowerVR G6200 i aż 3 GB pamięci RAM, co powoli staje się standardem w topowych urządzeniach. Ekran to 5,5-calowy AMOLED o rozdzielczości Full HD, który może też pochwalić się wysokim współczynnikiem kontrastu (10000:1) i wysoką jasnością na poziomie 350 cm/m2. Zaskakujące jest jednak to, że przy tak dużej przekątnej ekranu, obudowie z metalu i baterii 3150 mAh, smartfon ma zaledwie 7,6 mm grubości, a jego waga zamyka się w 149 gramach. To całkiem dobry wynik w tej klasie.

Meizu MX5 / fot. Meizu
Meizu MX5 / fot. Meizu

 

W najnowszym flagowcu z Chin wreszcie zastosowano technologię szybkiego ładowania, czego swoją drogą bardzo brakuje mi w Huawei P8. Technologia mCharge jest w stanie w ciągu 10 minut naładować baterię do 25%, a po upływnie czterdziestu minut od podłączenia smartfonu do prądu, wskaźnik baterii pokaże 60%. Smartfon zaskakuje też pod względem fotograficznych możliwości, gdzie sprawcą wszystkiego jest sensor Sony IMX220 z 20-megapikselową matrycą. Aparat został wyposażony w dwie diody LED, laserowy auto-focus i możliwość rejestrowania filmów w 4K. Przednia kamerka z kolei ma 5 Mpix. Ciekawostką jest też nowy skaner odcisków palców mTouch 2.0, który jest bardziej czuły i z większą dokładnością odczytuje nasz palec. Działa podobnie jak w Galaxy S6, gdzie wystarczy przyłożyć palec do przycisku Home.

Meizu MX5 - mTouch 2.0 / fot. Meizu
Meizu MX5 – mTouch 2.0 / fot. Meizu

 

Meizu MX5 działa pod kontrolą systemu Android 5.0 Lollipop, ale przez interfejs Flyme 4.5 trudno na pierwszy rzut oka to dostrzec. Nie mniej, nakładka jest uważana za jedną z płynniejszych i ładniejszych, a producent zapewnia, że dzięki zmianom i procesorowi Helio X10, interfejs jest o 20% szybszy niż w poprzednim modelu. I teraz najważniejsze – ceny. Za podstawowy model z 16 GB pamięci zapłacimy około 290 dolarów, co obecnie stanowi równowartość około 1050 złotych. Ba Dum Tss! Ci jednak, który potrzebują 32 GB pamięci wewnętrznej będą musieli dopłacić około 30 dolarów, a najbogatsza wersja z 64 GB to już cena, która zbliża się do 400 dolarów.

Z pewnością jest to godny konkurent dla obecnych flagowców, które są dostępne na rynku. Meizu MX5 ma mocną specyfikację, ale przede wszystkim wychodzi przed szereg, rozpychając się niską ceną. Miejmy tylko nadzieję, że nie będziemy musieli na niego czekać tak długo jak na MX4.

źrodło: Meizu przez PhoneArena