Kiedy Asus prezentował drugą generację swojego flagowego Zenfone’a zwrócił uwagę dziennikarzy jedną informacją – był to pierwszy smartfon z 4-gigabajtową pamięcią RAM, w dodatku całkiem rozsądnie wyceniony. Co więcej, nadal jest to ciekawa propozycja dla osób, które lubią większe smartfony i mają odłożone trochę ponad tysiąc złotych. Dzisiaj, zgodnie z zapowiedziami podczas targów Computex 2016 odbyła się konferencja Asusa, na której pokazano sporo nowych urządzeń. Wśród nich był oczywiście Asus Zenfone 3. 

Umówmy się szczerze, że Asus Zenfone 2 choć był topowym modelem Tajwańczyków w ubiegłym roku, miał świetną specyfikację i jeszcze lepszą cenę, to nie wyglądal jak flagowiec. Kolorowa obudowa z tworzywa sztucznego może ładnie mieniła się w słońcu i dobrze leżała w dłoni przez specyficzne zakrzywienie z tyłu, ale jednak brakowało tam przynajmniej kawałka aluminium lub szkła. Tak to już jest, że te materiały kojarzą nam się z klasą premium i widać, że Asus w końcu poszedł w tym kierunku. Asus Zenfone 3 może się podobać, bo ma metalową ramkę, która łączy dwie tafle szkła Gorilla Glass 3 i dodatkowo z tyłu ma charakterystyczny wzór znany z laptopów serii Zenbook.

Ewidentnie zmiana wyglądu była priorytetem dla producenta i dobrze, że tak się stało. Ja już chciałbym przetestować nowego Zenfone’a i przyjrzeć mu się bliżej. Zastanawia mnie jednak fakt, co było powodem zakończenia „romansu” z Intelem. Pamiętam jak na polskiej premierze Zenfone’a 2 współpraca z tą firmą była niejednokrotnie podkreślana i nadal jest widoczna na rynku kompterów, ale już nie wśród smartfonów. Wszystko dlatego, że Asus Zenfone 3 ma w środku ośmiordzeniowego Snapdragona 625, który potrafi się „rozkręcić” do 2 GHz. Może nie jest to najlepszy procesor, ale w zupełności wystarczy, by zapewnić komfortową pracę. Do tego dochodzi jeszcze maksymalnie 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej.

Asus Zenfone 3 / fot. Asus
Asus Zenfone 3 / fot. Asus

 

Asus mocno skupia się też na aparacie, który ma identyczny sensor co Huawei Mate 8 czy Xiaomi Mi 5. Według producenta za sprawą laserowego auto focusu, detekcji fazy i pomiaru kontrastu, Zenfone 3 będzie wstanie wyostrzyć zdjęcie w zaledwie 0,03 s, co jest wynikiem zbliżonym do tegorocznych flagowców. Będzie też optyczna stabilizacja obrazu i 16-megapikselowa matryca. Z przodu, tuż nad 5,5-calowym ekranem w rozdzielczości Full HD znajdziemy 8-megapikselową kamerkę z 85-stopniowym polem widzenia.

Ciekawie zapowiada się też bateria. Nie dość, że będzie miała 3000 mAh to jeszcze nie powinna być mocno obciążana przez procesor i rozdzielczość ekranu. Do tego dochodzi USB Type C, co dla mnie jest jedną z ważniejszych zmian, bo pozwoli spopularyzowaćnowy standard złącza. Na pewno nie będzie to wynik na poziomie Asusa Zenfone Max, ale liczę, że smartfon spokojnie wytrzyma solidny dzień pracy bez doładowywania. Będzie też obsługa dwóch kart SIM za pomocą hybrydowego slotu i czytnik linii papilarnych, który swoją drogą jest nieco węższy, a dłuższy niż w innych smartfonach.

Asus Zenfone 3 / fot. Asus
Asus Zenfone 3 / fot. Asus

 

Cena? Jak się okazuje może być zbliżona do tej premierowej Zenfone’a 2. Na razie mówi się o 249 dolarach za wersję z 3 GB RAM i 32 GB pamięci, więc jest szansa, że lepsza wersja rzeczywiście może zmieścić się w przedziale 1300-1600 złotych.

źrodło: Asus przez PhoneArena, AndroidSpin