Rzadko na Galaktycznym pojawia się tematyka sprzętu Apple, ale nie można jej całkowicie pominąć. Szczególnie w okolicach września, kiedy odbywa się najważniejsza konferencja. A na niej dowiedzieliśmy się naprawdę sporo, więc postanowiłem przybliżyć Wam co zostało zaprezentowane wczoraj w San Francisco.

W Bill Graham Civis Auditorium zebrało się mniej więcej siedem tysięcy ludzi spragnionych nowego sprzętu sygnowanego logo nadgryzionego jabłka. Wszystko rozpoczęło się od liczb, którymi rzucał Tim Cook. Wspomniał tutaj o 17 milionach subskrybentów na iTunes czy 140 miliardach pobrań z Apple Store.

Nowości rozpoczęły się od Apple Watch i na nowego smartfona musieliśmy jeszcze trochę poczekać. Na szczęście użytkownicy Twittera czuwali i już po 19:00 odkryli na oficjalnym profilu Apple zdjęcia nowych iPhone’ów. Wracając jednak do zegarka – będzie on wodoodporny, podobno aż na 50 metrów bez limitu czasowego, więc bez problemu będzie można z nim nurkować czy pójść na najgłębszy basen. Co ciekawe, woda może się dostać do głośnika, ale został on tak zaprojektowany, aby automatycznie „wypychać” wodę po zalaniu. Dodatkowo nowy Apple Watch będzie wyposażony w nowy, dwurdzeniowy procesor, ale poprawiono też wyświetlacz, który ma być dwukrotnie jaśniejszy. Nie zabraknie w nim także GPS, na którego brak często narzekają użytkownicy różnych smartwatchy, a całość napędzi nowy watchOS 3. Dostępne będą wersje z kopertą o wielkości 38 i 42 milimetrów, wykonaną z aluminium oraz stali nierdzewnej, ale także z ceramiki, podobno cztery razy twardszej niż stal. Apple zainwestowało także w marketing, czego dowodem jest Apple Watch Series 2 Nike+ Edition, stworzony przy współpracy z wspomnianą firmą.

Nowy Apple Watch / fot. Apple
Nowy Apple Watch / fot. Apple

 

Lekko przed godziną dwudziestą przyszedł czas na iPhone’a, a raczej jego… wyniki sprzedażowe. Miliard sztuk! Ale już chwilę później wszyscy zgromadzeni na konferencji mogli w końcu zobaczyć nowego iPhone’a, który w tym roku pojawi się w pięciu kolorach – złotym (Gold), różowym (Rose Gold), srebrnym (Silver), czarnym matowym (Black) i czarnym błyszczącym (Jet Black). Wszystkie możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.

Wszystkie dostępne kolory iPhone'a 7
Wszystkie dostępne kolory iPhone’a 7 / fot. Apple

 

Mnie osobiście szczególnie zawiódł „śliski” Jet Black, rodem z modelu 3G, ale na to wpływu niestety nie mam. Niewątpliwie jego główną wadą będzie spora podatność na zarysowania, co potwierdziło nawet Apple i to jeszcze dniu zaprezentowania tego koloru! Wracając do samego urządzenia. Wbrew plotkom, został fizyczny przycisk wyciszania, a Home zostanie zmieniony z fizycznego na pojemnościowy. Ma to przynieść multum nowych funkcji, ale jego użyteczność zweryfikuje tak naprawdę czas. No i czas na najważniejszą nowinę – iPhone 7 będzie wodoodporny, co potwierdzono certyfikatem IP67. Oprócz tego pojawił się (podobno) zupełnie nowy aparat z 12-megapikselową matrycą wraz z optyczną stabilizacją ekranu – ogólnie ma być szybszy i mieć lepszą diodę oświetlającą. Kluczową zmianą jest aparat, ale w iPhone 7 Plus, gdzie zastosowano dwa obiektywy. Większy iPhone ma też zapewnić 2-krotne przybliżenie optyczne, ale Yamin Wang nie oszczędził kąśliwej uwagi, kto był pierwszy z tym podwójnym aparatem. Cóż, internauci na szczęście przypomnieli mu o wynalazkach takich jak HTC Evo 3D, czy nawet tegorocznym LG G5.

Apple iPhone 7 ma mieć głośniki stereo, ale zgodnie z plotkami usunięto złącze mini-jack. Wielkie brawa dla Apple, bo to odważny krok, ale na szczęście w pudełku znajdzie się przejściówka ze złącza Lightning na mini jack, aby każdy mógł podłączyć słuchawki z tym wtykiem. A jakie zostaną dołączone do telefonu? Cóż, bezprzewodowe słuchawki AirPods do mnie nie przemawiają. Konieczność ich ładowania co pięć godzin pracy oraz łatwość zgubienia odrzuca mnie od nich automatycznie. Nie przemawiają do mnie również argumenty, iż kalifornijski producent stawia na bezprzewodowe technologie, bo… iPhone’ów nie można ładować bezprzewodowo.

Bezprzewodowe słuchawki AirPods
Bezprzewodowe słuchawki AirPods / fot. Apple

 

Wiecie już co nieco o tym, jak będzie wyglądał iPhone 7 oraz Apple Watch 2, ale brakuje tutaj jeszcze dwóch informacji – daty premiery oraz ceny. Przedsprzedaż smartfonów w USA, Wielkiej Brytanii i Chinach ruszy już 9 września, zaś w Polsce nowy iPhone 7 zadebiutuje 2 tygodnie później. Siódemka w najtańszej wersji (32 GB pamięci) ma kosztować 3349 złotych, a za wersję Plus przyjdzie nam zapłacić 600 złotych więcej. Wszystkie ceny i dokładne porównanie ostatnich modeli można zobaczyć na oficjalnej stronie Apple. Za najtańszą wersję zegarka – również dostępnego w Polsce od 23 września – producent chce 1349 złotych.

źródło: Apple