Jakby ktoś nie wiedział, to dzisiaj wystartowała Photokina, takie wydarzenie dla wszystkich miłośników fotografii i producentów sprzętu związanego z tą dziedziną. I właśnie tam, już pierwszego dnia mocno zaskoczyła firma SanDisk pokazując kartę pamięci o potężnej pojemności. Do tej pory największy nośnik miał 512 GB – swoją drogą też pokazany przez SanDiska na tym samym wydarzeniu, ale dwa lata temu – a nowa karta SDXC jest dwukrotnie pojemniejsza. Tak, dwukrotnie i ma teraz jeden terabajt!

Dobra, teraz jedno pytanie – Jaki dysk macie w swoim laptopie albo komputerze stacjonarnym? Pewnie jeśli jest to ten drugi to całkiem spory i wcale nie jest powiedziane, że jest to tylko jeden dysk, ale biorąc pod uwagę klasyczne laptopy, raczej obecnie takim standardem jest dysk 1 TB (ewentualnie spotykany w towarzystwie drugiego, mniejszego dysku SSD na m-SATA lub zamiast napędu DVD). No chyba, że jest to smuklejsze urządzenie pokroju ultrabooka to wtedy może to być dysk SSD, powiedzmy o wielkości 128 czy 256 GB. W moim laptopie jeden z dysków ma 500 GB i przy najnowszej karcie od SanDisk to wcale wrażenia nie robi, bo mogliby teraz zmieścić mój dysk na kartę SD i to dwukrotnie.

Karta SanDisk Extreme Pro o pojemności 1 TB jest oczywiście dedykowana do najwyższej klasy aparatów i kamer, które mogą nagrywać w 4K, 8K oraz 360 stopniach i stworzona z myślą o profesjonalistach, którzy operują na takich materiałach. Karta podobno jest prototypem, ale w pełni działającym i nie wiadomo kiedy trafi do sprzedaży. Nie są znane też te najważniejsze parametry, czyli prędkości zapisu i odczytu, ale biorąc pod uwagę fakt, że musi wspierać filmy w ultra-wysokiej rozdzielczości to prędkość nie powinna być niższa niż 95 MB/s. Taką ma 512-gigabajtowa karta Extreme Pro, która na Amazonie kosztuje ponad 300 dolarów.

SanDisk Extreme Pro 1TB / fot. SanDisk
SanDisk Extreme Pro 1TB / fot. SanDisk

 

źródło: SanDisk