Xiaomi jest najprężniej rozwijającym się producentem urządzeń mobilnych. To prawda. Ma w ofercie kilka ciekawych i świetnie wyposażonych modeli. To też prawda. Xiaomi Mi 5s do nich należy. Zgadza się. Tylko dlaczego pojawił się dopiero teraz i czemu tak bardzo blisko mu do Apple?

Xiaomi pokazało swojego flagowca podczas targów MWC 2016 i jak pewnie dobrze wiecie był to Xiaomi Mi 5 (ten sam, który jakiś czas temu trafił oficjalnie do Polski). Smartfon zacny, między innymi ze Snapdragonem 820, aparatem z 4-osiową optyczną stabilizacja obrazu i nawet ceramiczną obudową w jednej z wersji. Ale to było przeszło pół roku temu i pewnie gdyby nie jego premiera w naszym kraju, teraz w ogóle by się o nim nie mówiło. Xiaomi postanowiło jednak mocno o sobie przypomnieć, a to za sprawą nowego modelu, a w zasadzie to dwóch – Xiaomi Mi 5s i Xiaomi Mi 5s Plus. I czy tylko mnie wydaje się to znajome?

Nikogo nie zaskoczę, jeśli napiszę, że Xiaomi to poniekąd taki „chiński Apple”, a przynajmniej tak przez niektórych jest nazywany. I nie chodzi tutaj tylko o sposób prezentacji nowych urządzeń, wygląd materiałów prasowych, ale nawet to, że sam prezes podczas prezentacji ubiera się podobnie jak niegdyś robił to Jobs. Widać to też teraz, a wystarczy tylko spojrzeć na nazwy nowych smartfonów. Wyglądają znajomo? Pewnie. Litera „s” w nazwie smartfonu, większa wersja z dopiskiem Plus. Typowo zagranie pod nowe smartfony od Apple. Zresztą, widać było to już na samej konferencji, bo Xiaomi samo zestawiło nowe smartfony do tych od Apple.

Czy to źle? Nie, zupełnie nie, bo nowe smartfony Xiaomi zapowiadają się świetnie. Szkoda tylko, że pojawiły się dopiero teraz. Myślę, że gdyby ich premiera była chociaż tydzień przed pokazaniem nowych iPhone’ów – tak jak myślałem, że będzie, czyli na IFA w Berlinie – to wywołałaby większe zamieszanie i zainteresowanie na rynku. No dobra, ale o co takie halo?

Xiaomi Mi 5s to nic innego jak udoskonalona wersja Xiaomi Mi 5 (coś jak iPhone 6 i iPhone 6s?), a Xiaomi Mi 5s Plus to wersja między innymi z większym ekranem. Można to też porównać trochę do Huawei P9 i Huawei P9 Plus. Nie będę skupiał się na wszystkich technikaliach, bo wszystko, czytelniej macie w tabeli poniżej i powtarzać tego nie ma sensu. Głównie chcę zwrócić uwagę na nowości, a tych nie brakuje. Przede wszystkim jest to nowszy niż w poprzedniku procesor Snapdragon 821 i ekran, który obsługuje technologię 3D Touch i ma jasność dochodzącą do 600 nitów. Nowością jest zupełnie nowy, pojemnościowy czytnik linii papilarnych z technologią Sense ID od Qualcomma. Oznacza to, że czytnik znajduje się bezpośrednio pod szkłem (więc w przyszłości może być nawet „w ekranie”), może działać szybciej i obsługiwać więcej funkcji.

Znacznie ciekawiej wygląda wersja z Plusem, biorąc pod uwagę aparat i specyfikację. Może mieć nawet 6 GB RAM i 128 GB pamięci, ale prawdziwym „kill ficzerem” jest podwójny aparat od Sony. Skoro iPhone mógł to Xiaomi też. Zasada działania jest podobna do tej z Huawei P9 – są dwa sensory, gdzie jeden jest RGB, a drugi monochromatyczny.

 Xiaomi Mi 5sXiaomi Mi 5s Plus
Ekran 5,15″ Full HD
600 nitów, 16 diod, 95% NTSC
 5,7″ Full HD
2.5D, 94% NTSC
Procesor Snapdragon 821 
RAM 3/4 GB 4/6 GB
Pamięć 32/64 GB (UFS 2.0) 64/128 GB (UFS 2.0)
Karta pamięci  
Bateria Li-Ion 3200 mAh Li-Ion 3800 mAh
Szybkie ładowanieQuick Charge 3.0
SystemAndroid 6.0 Marshmallow
Aparat główny Dwa sensory 13 Mpix
RGB + monochromatyczny
 12 Mpix
Sony IMX378 1/2.3″
Aparat z przodu4 Mpix
Łączność, złączaWi-Fi 802.11 b/g/n/ac
Bluetooth
LTE
NFC
USB Type C

dual SIM (nanoSIM)
Wymiary 145,6 x 70,3 x 8,25 mm 154,6 x 77,7 x 7,95 mm
Waga
 145 g 168 g
Cena od ok. 300 dolarów od ok. 350 dolarów

 

Obydwa smartfony prezentują się bardzo stylowo, na co głównie ma wpływ fajnie zaprojektowana i wykonana obudowa. Mnie szczególnie podoba się to, że w Xiaomi Mi 5s Plus aparat (mimo, że podwójny) to w ogóle nie wystaje z obudowy (dało się lepiej, Apple?), a w Xiaomi Mi 5s, pomimo 5,15-calowego ekranu mamy wrażenie, że trzymamy nieco mniejszy smartfon. Szkoda tylko, że nie udało się bardziej ukryć miejsca na anteny, bo w poprzedniku tego nie było.

Kiedy w sprzedaży? Chyba ominęła mnie ta informacja, ale mam nadzieję, że będzie to jeszcze w tym roku.

źródło: MIUI, Tabletowo