Sytuacja trochę niecodzienna i w ogóle zaskakująca. Wygląda na to, że w dniu kiedy prezentowane są najnowsze smartfony od HTC, trochę uwagi chciał zwrócić na siebie Huawei, bo pokazał smartfon, którego chyba nikt się nie spodziewał. Nie przypominam sobie, żebym chociaż raz widział go w jakichś przeciekach, co jest z jednej strony dziwne, ale z drugiej też dobre, bo smartfon jest jeszcze ciekawszy. Proszę państwa, oto Huawei P8 lite 2017. 

Tytuł nie jest przypadkowy i pewnie już wiecie dlaczego. Zazwyczaj to Samsung znany był z tego, że odświeżał, bądź jak kto woli odgrzewał kotlety, raz z lepszym, a raz z gorszym skutkiem. Tutaj od razu przychodzą na myśl wszystkie Prime’y, Core’y i Plusy, choć coś mi się zdaje, że tym najbardziej znanym jest Galaxy S5 Neo, który po pewnym czasie zastąpił normalną wersję. I chyba z małym, ale sukcesem. Wygląda więc na to, że Huawei podchwycił pomysł i pokazał dzisiaj Huawei P8 lite w wersji na 2017 rok.

Huawei P8 Lite 2017
Huawei P8 Lite 2017 / fot. Huawei

 

Czemu akurat ten smartfon doczekał się odświeżenia? Czemu nie zmieniono nazwy tylko po prostu do Huawei P8 lite dodano rok? Długo nie trzeba myśleć, by dojść do pewnych wniosków. Huawei P8 lite zarówno pod koniec 2015 jak i przez prawie cały 2016 rok był ogromnie popularny, sprzedając się w nakładzie przekraczającym 10 milionów sztuk. Pomogli trochę operatorzy, ale i tak wynik jak na średnika robi wrażenie. Wygląda więc na to, że nowy P8 lite będzie się chciał wybić na plecach starszego modelu i wcale to nie jest takie głupie patrząc na specyfikację.

Huawei P8 Lite 2017
Huawei P8 Lite 2017 / fot. Huawei

 

Pisząc to wszystko nie uważam, że Huawei P8 lite 2017 to zły smartfon. Nie, jest zupełnie na odwrót, bo w nowym Huawei P8 lite naprawdę sporo się zmieniło i zapowiada się na model, który zawojuje średnią półką. Na pewno wszyscy będą go porównywać do Huawei P9 lite i musze przyznać, że… odświeżony P8 lite wypada lepiej. Przede wszystkim mocniejszy procesor, bo Kirin 655, 3 a nie 2 GB RAM i fabrycznie Android 7.0 Nougat z najnowszą wersją EMUI. Do tego czytnik linii papilarnych i metalowo-szklana obudowa, która w sumie przypomina mi Honora 8. Może bardziej pasuje do niego nazwa Honor 8 lite? A to wszystko za jakieś 239 euro, więc jeśli cena nie będzie wyższa niż P9 lite, wybór będzie oczywisty.

Zerknijcie jeszcze na pełną specyfikację. Smartfon ma trafić do sprzedaży jeszcze pod koniec tego miesiąca.

– HiSilicon Kirin 655 o maksymalnym taktowaniu 1,5 GHz
(4 rdzenie Cortex A53 do 2,1 GHz, 4 rdzenie Cortex A53 do 1,7 GHz)
– ARM Mali-T830 MP3
– 3 GB pamięci RAM
– 16 GB pamięci wewnętrznej
– Slot na kartę pamięci microSD
– 5,2-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli)
– Android 7.0 Nougat z EMUI 5.0
– 12-megapikselowy aparat z tyłu, dioda LED
– 8 megapikseli z przodu
– dual SIM (slot hybrydowy), LTE, GPS (A-GPS)
– czytnik linii papilarnych z tyłu
– Bateria Li-Ion o pojemności 3000 mAh

źródło: mobiflip przez gsmmaniak