Ostatnie informacje ze strony koncernu Apple trochę mnie zaskoczyły. Wychodzi bowiem kolejna wersja iPhone’a, w barwach, jakie mogą się albo naszym rodzimym patriotom spodobać albo wręcz odwrotnie w ramach programowego zwalczania komunizmu w narodzie – zostanie opluty i odsądzony od czci i wiary. Czerwony iPhone. Dlaczego?

Bo jest w polskich barwach narodowych! Plecy ma czerwone niczym maki na Monte Cassino, lub usta Maryny, czekającej na swojego Jątka. A przód ma śnieżnobiały, prawie jak obrus przed niedzielnym obiadem, czy coś równie prozaicznego jak czystość rasowa.

Najnowsza inkarnacja iPhone’a 7 i 7 Plus oraz nowy model iPada będą występowały w tych barwach, będących, bez wątpienia, poważnym powiewem świeżości w takiej samej, od lat, palecie barw oferowanych przez Apple. Oczywiście nie są to produkty nowe, bo na ogłoszenie iPhone’a 7s i 7s Plus, a może nawet na iPhone’a 8 trzeba będzie poczekać aż do września, więc taka odmiana jest całkiem ciekawym odwróceniem uwagi od tego, że jeszcze nie wiemy za wiele na temat nowych modeli.

Czerwony Apple iPhone 7 Plus
Czerwony Apple iPhone 7 Plus / fot. Apple

 

Przedsprzedaż biało-czerwonych iPhone’ów, do których pewnie garnąć się będą rzesze młodzianów w odzieży patriotycznej rusza dokładnie 24 marca, o jeszcze bardziej dokładnie, o godzinie 16:01. Nie ma to jak precyzja. Ceny dla iPhone’a 7 i 7 Plus w wersji z 128 GB pamięci to odpowiednio 3879 złotych i 4479 złotych. Trochę więcej, bo 4399 złotych i aż 4999 złotych przyjdzie zapłacić zainteresowanym za odmianę 256-gigabajtową.

Żarty żartami, ale nowe iPhone’y w wersji PRODUCT RED, oraz wszystkie inne produkty sygnowane w ten sposób, to akcja mająca na celu rozpropagowanie w sektorze prywatnym świadomości na temat zwalczania HIV i AIDS w Afryce. Inicjatywa ta powstała w 2006 roku, w czasie trwania Światowego Forum Gospodarczego i od tamtego czasu swoich produktów użyczyło kilkanaście bardzo znanych marek, do których dołączył teraz Apple. Conajmniej 1% zysków ze sprzedaży urządzeń w tych barwach trafi na konta Global Fund, więc idea z każdej strony zacna. Znając Apple i koszmarnie wielkie pieniądze, jakie robią na sprzedaży swoich urządzeń, nawet ten 1% to nie będzie mało i wesprze tę akcję w znaczący sposób.

źródło: Apple