Jak już jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że Motorola wraca i od teraz wszystkie smartfony od Lenovo będą pod jedną „nową-starą” marką. Według mnie, decyzja dobra, bo nic tak dobrze nie zapadło mi w pamięci jak „Hello Moto” w kultowej Moto RAZR V3. Jakiś czas temu trafiła do nas Moto G 5 generacji, a teraz pojawiły się nowe, istotne informacje o wyższym modelu – Motorola Moto X (2017). 

Dobrze wspominam Motorolę Moto X Play, głównie za sprawą niezłego wykonania, zacnego aparatu w swojej klasie i w końcu ceny, która sporo została obniżona, gdy smartfon był na wyprzedaży. Teraz ten model jest jak igła w stogu siana i na sklepowych półkach ciężko jest go znaleźć, więc coś czuję, że Ci, którzy go używają nie powinni go tak łatwo się pozbywać, bo kiedyś może być sporo warty w #MuzeumMotoroli.

Motorola Moto X (2017) nie jest takim typowym, bezpośrednim następcą, choć pewnie niektórzy tak właśnie będą myśleć. Dla mnie to trochę tak jakby pomieszać Moto X Play z flagowcą Moto Z, bo mamy do czynienia ze świetną specyfikacją, choć nie topową. Dzięki pewnemu, nietypowemu przeciekowi możemy spojrzeć na to, czym smartfon Moto X w 2017 roku będzie się wyróżniał. A trzeba przyznać, że naprawdę ma czym, jak na smartfon ze średniej półki.

W środku mamy znaleźć Snapdragona 660, czyli ten sam procesor, który miał swoją premierę raptem kilka dni temu i który ma trafić też do Xiaomi Redmi Pro 2. W sumie to te dwa smartfony będą ze sobą w jakimś stopniu rywalizować. Do tego jeszcze 4 GB pamięci RAM, ale najważniejsze jest to, że obudowa smartfonu, wykonana z aluminium, będzie odporna na wodę i kurz dzięki normie IP68. Będzie też spora bateria o pojemnści 3800 mAh i w dodatku z szybkim ładowaniem Quick Charge 4.0, ale też podwójny aparat z tyłu, w charakterystyczym dla smartfonów Motoroli ułożeniu. Wspomniano też coś o obsłudze głosowej, która będzie zapewne powiązana z Google Now albo nawet Alexą od Amazonu.

Robi się ciekawie i widać, że Lenovo wzięło się na poważnie za smartfony.

źródło: YouTube przez PhoneArena