Premiera każdego topowego smartfona wzbudza ogromne zainteresowanie i to raczej nikogo nie powinno dziwić. Tym bardziej, że w najbliższych miesiącach będzie wysyp świetnych smartfonów, gdzie każdy będzie miał coś istotnego do zaoferowania. Najbliższe tygodnie i już na myśl przychodzi chociażby Samsung Galaxy Note 8, Huawei Mate 10 czy LG V30, a trochę później najnowszy iPhone 8 od Apple. Będzie się działo, ale tym razem skupię się na tym pierwszym od Samsunga.

Wszystko dlatego, że ostatnie informacje zdradzają trochę szczegółów o aparacie w przyszłym Galaxy Note. Ja już wcześniej zakładałem (i pewnie nie tylko ja), że na pewno nie będzie gorszy od tego w Galaxy S8. Ale czy będzie lepszy? Pod względem zastosowanej technologii raczej nie, bo w sumie po co poprawiać to, co już jest dobre. Biorąc jednak pod uwagę część softwarową, zmian szykuje się znacznie więcej. Nie będą to może rewolucyjne funkcje, raczej udoskonalenie tego, co już znamy z innych smartfonów, ale na pewno sprawią, że korzystanie z Galaxy Note 8 jako aparaty będzie przyjemniejsze i ciekawsze. Czego można się spodziewać?

Dwa aparaty z tyłu to przede wszystkim znacznie lepsze możliwości operowania ostrością i głębią na zdjęciu, ale o tym wiemy nie od dzisiaj. Podobno w Galaxy Note 8 będzie to działało najlepiej z dotychczasowych smartfonów Samsunga i poniższe przecieki zdają się to potwierdzać. Wydaje się, że aparat dokładniej będzie wybierał miejsce, w którym obraz ma być ostry, a w którym rozmyty, co zapewne będzie też widoczne w trybie portretowym (podobnym do tego jaki mogliśmy już znaleźć w Huawei P10, Honor 9 czy Xiaomi Mi 6).

Depth Application / fot. Weibo

Refocus / fot. Weibo

High Dynamic Range / fot. Weibo

Chyba nie było jeszcze większego zooma optycznego niż 3-krotny w smartfonach o normalnych wymiarach. Nie mówię tutaj przykładowo o Samsungu Galaxy K Zoom, bo bliżej mu było do małego kompakta niż smartfona, gdzie przybliżenie było realizowane przez sam obiektyw (aż 10-krotne), a nie „manipulację” z rozdzielczością i dwoma aparatami. Fizyki przecież się nie oszuka, bo do obudowy o grubości ok. 7-8 mm nie wsadzi się takiego szkła jak w aparatach cyfrowych nawet z kilkukrotnym zoomem. W Galaxy Note 8 będzie to działało podobnie jak hybrydowy zoom w smartfonach od Huawei, ale Samsung poszedł o krok dalej i będzie to 3-krotny zoom bez pogorszenia jakości zdjęcia (w takim Honorze 9 jest 2-krotny).

Zoom optyczny / fot. Weibo

Na koniec zostawiam sobie to, co zawsze obrywa w recenzjach – zdjęcia w nocy. Akurat Samsungi na tym polu spisują się całkiem dobrze, bo dzięki niskiej wartości przysłony sporo światła wpada do środka przez co zdjęcia są jaśniejsze. Ale w Glaaxy Note 8 podobno ma być jeszcze lepiej, właśnie dzięki dwóm aparatom z tyłu. Ta funkcja bądź technologia ma nazywać się Super Night Shot, a jej działanie idealnie pokazuje grafika poniżej.

Jaśniejsze zdjęcia w nocy / fot. Weibo

Super Night Shot / fot. Weibo

Wszystko wskazuje na to, że Galaxy Note 8 będzie pierwszym flagowcem Samsunga z podwójnym aparatem z tyłu. I choć konkurencja miała to już wcześniej (taki Huawei P9 chociażby) i raczej nie ma co spodziewać się po tym rewolucji to jednak można liczyć, że Samsung niektóre funkcje jeszcze bardziej udoskonali. Szczegółów na temat nowego Note’a dowiemy się już za niecały miesiąc, bo oficjalna premiera ma odbyć się 23 sierpnia.

źródło: Weibo przez Droidholic