Spośród wszystkich smartfonów, których premiera jest jeszcze przed nami, są dwa, na które czekam równie mocno co na wypłatę dziesiątego. I można napisać, że mają ze sobą więcej wspólnego niż mogło się wydawać – przede wszystkim oba mają spore wyświetlacze. Jeden z nich to Samsung Galaxy Note 8, o którym informacje pojawiają się równie szybko co grzyby po deszczu. Drugi z kolei to tytułowy Huawei Mate 10, o którym co prawda wiemy mniej, ale wszystko dlatego, że premierę ma mieć dopiero w czwartym kwartale tego roku. Kiedy dokładnie?

Seria Mate od Huawei to taki trochę odpowiednik Galaxy Note od Samsunga, tyle tylko że nie ma rysika. Oba należą do tych najwydajniejszych w chwili prezentacji (przeważnie mają lepsze podzespoły niż flagowce z pierwszej połowy roku), oba mają wyświetlacze o przekątnej w okolicach 6 cali i z obu niektórzy jeszcze się śmieją, jednocześnie nazywając je „plackofonami” czy zestawiając na równi z małymi tabletami. Osobiście uważam, że obecnie jest to pewnego rodzaju stereotyp, bo technologia poszła już tak do przodu, że nawet smartfon z 5,8-calowym ekranem może wygodnie leżeć w dłoni (przykładowo, taki Galaxy S8).

Wracając do Huawei Mate 10, co o nim wiemy do tej pory? Przede wszystkim to, że smartfon zadebiutuje 16 października na konferencji w Monachium. Przypomnę, że właśnie w tym mieście zadebiutował rok temu Huawei Mate 9, którego recenzję możecie zobaczyć tutaj. Można powiedzieć, że specyfikacja jest jeszcze zagadką, choć mówi się najczęściej tylko o 6,1-calowym ekranie. Znacznie bardziej zaskakującą informacją jest to, że razem z „Dziesiątką” ma pojawić się Huawei Mate 10 Lite. Szczerze? Ciężko jest mi sobie to urządzenie wyobrazić.

Jak twierdzi zaprzyjaźniony serwis Tabletowo, który zdobył informacje od tajemniczych informatorów po ich wielogodzinnych torturach smyrania piórkiem po stopach, Huawei Mate 10 będzie kosztował około 4 tysięcy złotych. Już teraz można stwierdzić, że to cena wygórowana, zakładając, p pierwsze że będzie to „większa i wydajniejsza” wersja Huawei P10, a po drugie, patrząc na to, ile w dniu premiery kosztował Mate 9. Na Huawei Mate 10 Lite będzie trzeba odłożyć około 2 tysięcy złotych.

Czekacie na któryś z wymienionych wyżej smartfonów?

na zdjęciu: Huawei Mate 9
źródło: Tabletowo