Wczoraj był dobry dzień, bo na galaktycznym biurku pojawiły się jednocześnie dwa smartfony, które można śmiało nazwać tymi najciekawszymi z 2017 roku. Mam tu na myśli kolejnego „bezramkowca” od Xiaomi, czyli Mi Mix 2 i najszybszego smartfona z Androidem – OnePlus 5T. Biorąc pod uwagę pierwszą firmę, na horyzoncie widać już Xiaomi Mi 7 i jeśli będzie wyglądał tak jak na grafice, to #ojezusmaria

Wyjąłem Mi Mixa 2 z pudełka i muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie. Spodziewałem się, że tak będzie, ale nie sądziłem, że będzie aż tak dobrze. Nie chcę wpadać w jakiś przesadny zachwyt (#xiaomilepsze hyhy), ale już na początku przygody z tym smartfonem mogę stwierdzić, że Xiaomi zrobiło dobrą robotę i dopracowało go do końca, przynajmniej pod względem wyglądu. Tak w skrócie, smartfon prezentuje się solidnie, elegancko i nowocześnie, a jest to przede wszystkim zasługa ekranu i obudowy, która z tyłu jest ceramiczna.

Wracając do nadchodzącego flagowca, czyli Xiaomi Mi 7, może wyglądać jeszcze lepiej niż Mix 2. To przynajmniej można wywnioskować z ostatnich grafik, które pojawiły się w sieci, choć jest jedno „ale”. Trzeba mieć na uwadze, że nie pochodzą z oficjalnego źródła i widać, że mogą być trochę kombinowane – smartfon wygląda tak jakby był przekręconym o 180 stopni Mixem 2 z przesuniętą na środek kamerą i usuniętym głośnikiem na dole. Nie mniej, trochę prawdy może w tym być.

Xiaomi Mi 7 – render / fot. GizChina

Pewne jest jednak to, że Xiaomi Mi 7 pójdzie zgodnie z trendem i będzie miał ekran w proporcjach 18:9 i z racji rozciągnięcia wyświetlacza do granic możliwości, czytnik biometryczny zostanie przesunięty na tył. Zostanie też podwójny aparat z tyłu (Mi Mix 2 ma jeden aparat), tak jak miało to miejsce w Mi 6, ale może zmienić się ułożenie obiektywów. I najważniejsze – w środku znajdziemy Snapdragona 845, który będzie w najlepszych smartfonach 2018 roku.

Premiera? Podobno na MWC 2018.

źródło: Geekbuying, GizChina