Essential Phone miał zrewolucjonizować rynek smartfonów i pokazać jak prawdziwy smartfon z Androidem powinien wyglądać i działać. Jak było naprawdę każdy zainteresowany tematem się już przekonał, ale nie zmienia to faktu, że to nadal bardzo interesujący smartfon. Szczególnie wtedy, gdy cena zniża się do takiego poziomu kiedy rzucasz wszystko i zastanawiasz się nad zakupem. Czy warto? W tak niskiej cenie myślę, że tak.

Essential Phone zadebiutował w połowie ubiegłego roku z ceną na poziomie 699 dolarów, co przy obecnym kursie daje jakieś 2600 złotych (wtedy jednak kurs dolara był nieco wyższy). To ten smartfon miał tytanową ramkę i ceramiczny tył czy charakterystyczne wcięcie w ekranie, które później, w mniej lub bardziej brzydszej formie pojawiło się w niemal każdym flagowym smartfonie. Była też bardzo mocna specyfikacja na czele ze Snapdragonem 835 i podwójnym aparatem z tyłu. Oczywiście idealny nie był, ale użytkownicy polubili go przede wszystkim za błyskawiczne aktualizacje ze względu na obecność „czystego” systemu od Google. Co więcej, wygląda na to, że na Android Pie dostał tak zwane „drugie życie”.

Co prawda nie wygrałby konkursu na najszybciej taniejącego smartfona, bo to zaszczytne miejsce należy do LG (tak, sprawdzałem cenę G6 o 12:30 i zaskakująco się trzyma), ale teraz można go kupić za 1/3 pierwotnej ceny, czyli dokładnie 223,99 dolarów. Z racji tego, że oferta pochodzi z amerykańskiego Amazonu to do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć wysyłkę i opłaty importowe („Import Fees”), co ostatecznie daje 288,21 dolarów. Jeżeli zapłacimy np. Revolutem to spokojnie zamkniemy się ze wszystkim w 1100 złotych. Tak, 1100 złotych, więc przy tej cenie każdy Samsung, LG, Asus czy nawet Xiaomi po prostu się chowa.

Essential Phone z Amazonu jest odblokowany, jest w kolorze Halo Gray i ma 128 GB pamięci wewnętrznej. Jeżeli chodzi o wysyłkę, to warto wybrać tą z opcją Priority, bo jest niewiele droższa od standardowej, a paczka powinna pojawić się u nas w kilka dni. Sprzedawcą jest Amazon.com, więc mamy roczną gwarancję, ale jak wiadomo, obowiązującą tylko na terenie Stanów.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Essential Phone to polecam recenzję Majster Pirza.

źródło: Amazon przez Twitter (@foormanski)