Google pozbywając się serii Nexusów, pozwoliło innym producentom zająć ich miejsce, do czego stworzyło nawet narzędzia w postaci programu Android One oraz Android Go. Jeszcze do niedawna, na rynek trafiało zaledwie kilka telefonów z „czystym” Androidem, wśród których były właśnie Nexusy. Obecnie, chociażby sama Nokia dysponuje bogatą ofertą smartfonów z najnowszą wersją systemu od Google, bez autorskiej nakładki. Są one dostępne w różnych przedziałach cenowych, tak więc każdy znajdzie coś dla siebie. Firma z Mountain View nie wycofała się jednak całkowicie ze sprzedawania smartfonów własnej produkcji, jednakże przeszła o półkę wyżej — zarówno w kontekście jakości, jak i ceny. Tak o to powstały Pixele, które są bezkompromisowe w każdym calu. Pomimo że do premiery najnowszej generacji jeszcze kilkanaście dni, o najnowszym urządzeniu od Google wiemy już wszystko — dosłownie. 

Wszystko za sprawą rosyjskiego portalu mobile-review.com, który wypuścił w eter recenzję Google Pixel 3 XL. Co prawda mowa o urządzeniu testowym, które może delikatnie różnić się od wersji finalnej, ale takiego przecieku to jeszcze w historii chyba nie było. Mimo to, kilkanaście dni przed premierą, dowiedzieliśmy się wiele na temat urządzenia, poznaliśmy jakość zdjęć oraz ogólne wrażenia z użytkowania przekazane przez recenzenta.

Jeżeli Google nie zmieni niczego na ostatniej prostej, w zestawie prócz smartfona znajdzie się także ładowarka ze wsparciem szybkiego ładowania, kabel USB-C oraz dwie przejściówki” z USB-C na jacka 3,5 mm i USB-C na USB (umożliwiająca podłączenie np. pendrive’a). Do zestawu dołączone zostaną także przewodowe słuchawki EarBuds, co jest miłym dodatkiem, o którym producenci często zapominają. W najnowszym egzemplarzu od Google poskąpiono złącza jack 3,5 mm, dlatego słuchawki są na USB typu C. W moim mniemaniu lepszym rozwiązaniem byłoby dołączenie słuchawek bezprzewodowych, szczególnie w urządzeniu tej klasy. Dołączono też krótką instrukcję, szpilkę do wyjmowania karty SIM i wlepkę #TeamPixel, która najpewniej też znajdzie się w finalnym zestawie.

Kilka zdjęć samego telefonu z recenzji możecie zobaczyć poniżej:

Specyfikacja techniczna Pixel 3 XL jest zgodna z tym, co pisaliśmy na Galaktycznym już wcześniej, dlatego też nie będę się powtarzać. Autor recenzji całkiem sporo uwagi poświęca aparatowi, który jego zdaniem jest wysokiej klasy, jednakże nie ma dużego jakościowego przeskoku względem poprzedniej generacji. Jest on zadowolony także z ekranu, który w poprzedniku był obiektem wielu narzekań z uwagi na niedopuszczalne różnice w jakości obrazu pomiędzy egzemplarzami. Tym razem powinno być już znacznie lepiej, jednakże zdaniem recenzenta, Google mogłoby zapewnić nieco jaśniejszy ekran.

Co ciekawe, w telefonie zaimplementowano technologię EDGE znaną z urządzeń HTC. Dzięki niej możemy kontrolować telefon za pomocą nacisku na boczne krawędzie. Co prawda, ilość opcji uznana została za ascetyczną, być może jednak kolejne aktualizacje pozwolą rozszerzyć użyteczność tej funkcji. Z całą recenzją można zapoznać się w linku poniżej. Została ona napisana w języku rosyjskim, więc konieczne będzie użycie translatora. No, chyba, że jesteście trochę starsi i rosyjski mieliście obowiązkowy w szkole.

na zdjęciu głównym: Google Pixel 2 XL
źródło: mobile-review.com