Facebook jest z nami już od wielu lat. Mimo tego, że główny cel istnienia portalu nie zmienił się od jego założenia i ciągle jest ten sam, to jednak Mark Zuckerberg próbuje w jeszcze większym stopniu uzależnić od niego jego użytkowników. Jak to robi? Na różnego rodzaju sposoby, które są coraz bardziej kreatywne. Do serwisu implementowane są nowe funkcje, które dotychczas były znane z innych portali oraz aplikacji. Tak też Messenger wzbogacił się o „Stories” rodem ze Snapchata, a sam Facebook pozwala tworzyć tematyczne grupy dotyczące kupna/sprzedaży, coraz częściej zastępując fora i serwisy sprzedażowe za jednym razem. Ostatnio było też głośno o Facebook Dating. Są jednak osoby, które mają tego dość, bowiem więcej funkcji powoduje większą zasobożerność aplikacji. Dlatego też powstał Facebook Lite. 

Facebook, poniekąd pod naciskiem użytkowników, a pośrednio także po analizie własnych wniosków zdecydował się wypuścić nieco bardziej odchudzone aplikacje na mniej wydajne smartfony i tablety. Zostały one nazwane Messenger Lite oraz Facebook Lite. Niedługo potem, do tego grona dołączył nawet Instagram, który niemalże z każdą kolejną aktualizacją staje się jeszcze bardziej zasobożerny.

Grupowe rozmowy wideo w Messenger
Grupowe rozmowy wideo w Messenger / fot. Facebook

Niestety, aplikacje te trafiły wyłącznie na Androida. Być może można uznać to za swoiste potwierdzenie fragmentacji tego systemu i utraty płynności wraz z biegiem czasu, jednakże część użytkowników została usatysfakcjonowana. Udostępnione aplikacje działały po prostu szybciej, aniżeli ich podstawowe warianty. Niestety, nie było dane przekonać się o tym użytkownikom starszych iPhonów, którzy po dziś dzień są przywiązani do swoich starych, ale jarych urządzeń.

Nadszedł jednak czas na zmiany. Wiele wskazuje na to, że już niebawem również do App Store trafi długo wyczekiwana aplikacja odchudzonego Facebooka, lecz trzeba jeszcze troszkę cierpliwości. Na razie została ona udostępniona tylko użytkownikom w Turcji, jednakże można przypuszczać, że już niebawem trafi ona do ogółu. Apple nie powinno mieć powodu, aby ograniczać dostępność aplikacji, która może ułatwić życie wielu użytkownikom starszych urządzeń.