Samsung coś tam jeszcze działa na rynku komputerów, ale nas to krótko mówiąc nie dotyczy, bo już kilka lat temu firma wycofała swoje komputery z Europy. Co jakiś czas pojawia się nowe modele, ale przeważnie są to propozycje na rynek azjatycki. Nowością w portfolio jest Samsung Galaxy Book 2 i muszę przyznać, że przecieram oczy ze zdumienia patrząc na to, kto jest producentem tego sprzętu.

Trzeba to napisać jasno – Samsung skopiował pomysł Microsoftu i po prostu zrobił swoją wersję Surface’a. Dla bardziej wrażliwych, mocno zainspirował się komputerem Microsoftu i wyszło jak wyszło. Nikt nie wmówi mi, że jest inaczej, bo to od razu widać i aż dziwni mnie, że nikt tak dosłownie tego nie napisał. Wystarczy spojrzeć na pierwszą lepszą grafikę. Nigdy nie przypuszczałbym, że takiego czynu dopuści się koreańska firma, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie i uznawana za lidera w wielu dziedzinach.

A tu klops, mamy Surface’a od Samsunga.

Dwie najważniejsze informacje o tym komputerze? Samsung Galaxy Book 2 działa w oparciu o system Windows 10, a jego sercem jest procesor Qualcomm Snapdragon 850 – wydajniejszy i mniej łasy na energię niż poprzednik. Mimo wszystko, nie ma tutaj zaskoczenia, bo już w czerwcu tego roku Qualcomm poinformował, że pierwszym producentem producentem, który pokaże sprzęt z tym układem będzie najpewniej Samsung. Tak też się stało.

Samsung Galaxy Book 2
Samsung Galaxy Book 2 / fot. Samsung

Nieważne jak bardzo mamy mieszane odczucia z Galaxy Bookiem 2 to trzeba przyznać, że Samsung wpakował do niego wszystko to, co miał najlepsze. W mojej ocenie i tak lepiej pokazać alternatywę dla Surface’a niż pakować się przykładowo w następcę Galaxy NotePRO. Pamiętacie jeszcze taki tablet? Świadczy o tym przede wszystkim, który ma 12 cali, jest Super AMOLED’em i wyświetla obraz w rozdzielczości 2160 x 1440 pikseli. Jak można też zauważyć na grafikach, sprzęt wspiera pióro Samsung S Pen. Niestety nie ma szczegółów dotyczących choćby tego, ile ma punktów nacisku.

To nie będzie sprzęt dla osób, które potrzebują najwyższej wydajności. Mobilności, owszem, ale nie wydajności. Galaxy Book 2 ma 4 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej, a skoro tylko takie parametry podali, to wątpię, że istnieje lepiej wyposażona wersja.

Nie jest tak, że Galaxy Book 2 to tylko kopia, pod kilkoma względami jest lepszy od Surface’a.

Przede wszystkim chodzi mi tutaj o złącza i możliwości komunikacji czy wymiany danych. W Microsofcie ktoś powinien stracić robotę za to jaką manianę odwalił w Surface Pro 6, a w Samsungu z kolei powinien dostać podwyżkę, że mamy takie złącza jakie mamy. Jest przede wszystkim USB typu C, które ma cholerne możliwości, ale bez problemu do Galaxy Book 2 włożymy też kartę SIM. Jest modem X20 od Qualcomma, który obsługuje LTE Cat. 18 i technologię 4×4 MIMO. Nie zabrakło najszybszego Wi-Fi, mini jacka i oczywiście Bluetooth.

Mocną przewagą po stronie Samsunga jest też fakt, że klawiatura (zapewne podświetlana) oraz rysik są w zestawie i nie trzeba wywalać kilkuset dolarów żeby je dokupić.

Samsung Galaxy Book 2
Samsung Galaxy Book 2 / fot. Samsung

Problem w tym, że nawet jeżeli komuś leci ślinka na ten sprzęt, to w Polsce, a nawet Europie raczej go nie kupi. Jak informują zagraniczne media, Samsung Galaxy Book 2 to sprzęt dedykowany na amerykański rynek.

Wyceniono go na 999 dolarów, czyli jakieś 3700 złotych.