Luty i marzec to nie tylko czas powoli wygasających noworocznych postanowień, ale także wymarzony okres dla geeków, czyli ludzi zafascynowanych nową technologią. Tak się jakoś złożyło, że to właśnie wtedy Ci najwięksi organizują swoje konferencje by obwieścić światu, że stworzyli najszybszy smartfon na świecie, najbardziej innowacyjny – po prostu najlepszy. Tak robi Samsung, tak robi Xiaomi. Z tym trendem nie zgadza się Apple, no ale firma z Cupertino zawsze idzie własną ścieżką, co wychodzi im raz lepiej, a raz gorzej. Ci, którzy są zainteresowani tegorocznymi nowościami, powinni zakreślić w kalendarzu datę 20-ego lutego. 

Być może Ci bardziej zainteresowani nowinkami technologicznymi wiedzą, że to właśnie za tydzień, czyli 20-ego lutego Samsung zaprezentuje nowe modele flagowych smartfonów, które zastąpią Galaxy S9 i Galaxy S9+. Co więcej, będzie ich więcej niż dwa, a przynajmniej na to wskazują plotki. Nie mniej jednak dzisiaj nie skupimy się na Samsungu, a na Xiaomi.

Chińska marka postanowiła zrobić psikusa i ogłosiła premierę nowego flagowca właśnie w ten sam dzień. Mowa o modelu Mi 9, który może być niezwykle ciekawym urządzeniem, zważywszy na to, że Mi 8 nie był wybitnym smartfonem. Oczekiwania wobec obecnej wersji flagowca były większe. W zasadzie dostaliśmy poprawny smartfon, ale nie wyróżniający się niczym konkretnym.

Zerknijcie na poniższe grafiki. To one w głównej mierze potwierdzają, że Xiaomi Mi 9 pojawi się już niebawem.

Mi MIX 3 (tutaj przeczytacie recenzję), który niedawno miał swoją premierę nieco zwiększył apetyty, z racji dosyć niekonwencjonalnego rozwiązania w postaci zastosowanego slidera. Co zobaczymy tym razem? Mówi się o porzuceniu notcha i więcej niż dwóch aparatach z tyłu. Jak będzie naprawdę, przekonamy się równo za tydzień.