U Samsunga ostatnio naprawdę wiele się dzieje. Bez wątpienia najważniejszymi wydarzeniami były premiera smartfonów z serii Galaxy S10 i prezentacja składanego Galaxy Fold, ale w tak zwanej średniej półce też robi się ciekawie. Wszystko za sprawą nowej serii Galaxy A na 2019 rok, która bardzo szybko się powiększa. Tym razem chodzi o dwa modele – Samsunga Galaxy A20 i Galaxy A40.

Zanim jednak przejdę do wspomnianych smartfonów nasuwa mi się jeszcze jedna mała dygresja. Zaskakujące jest dla mnie to, że premiera – przynajmniej jeśli chodzi o Galaxy A20 – odbyła się znowu w Rosji. To kolejne urządzenia od Samsunga, które tam zadebiutowało, bo wcześniej był to chociażby Samsung Galaxy Alpha (pamiętajcie jeszcze taki smartfon?) czy tablet Galaxy Tab A.

Samsung Galaxy A20 i Galaxy A40 pojawiły się zaraz po sobie – pierwszy z nich wczoraj, a drugi dzisiaj. To też jest trochę dziwne, bo jeśli podobnie będzie z pozostałymi modelami, to szykuje nam się jeszcze kilka takich wydarzeń. W każdym razie, obydwa smartfony wprowadzają trochę nowości do średniej półki i mogą być dobrą alternatywą dla… poprzednich smartfonów Samsunga jak chociażby Galaxy A8.

Samsung Galaxy A20
Samsung Galaxy A20 / fot. hi-tech

Trzeba przyznać, że oba nowe smartfony wyglądają nowocześnie i mają ekrany Super AMOLED w formie Infinity-U, które charakteryzują się tym, że mają „kropelkowe” wycięcie u góry, gdzie znajduje się przednia kamera. Jeśli chodzi o parametry matrycy to sytuacja przedstawia się tak: w Galaxy A20 mamy 6,4 cala i HD+, a z kolei w Galaxy A40 jest przekątna 5,9 cala i rozdzielczość FullHD+.

Samsung Galaxy A20 nie będzie jakimś demonem prędkości, bo w środku znajdziemy procesor Exynos 7884, 3 GB RAM i 32 GB pamięci wewnętrznej. Wychodzi, więc na to, że to idealna konkurencja dla… Redmi 7, który też dopiero co miał swoją premierę. Galaxy A40 będzie mocniejszy, bo będzie Exynos 7885, 4 GB RAM i dwa razy więcej pamięci, więc można go spokojnie zestawić jako „zamiennik” np. Samsunga Galaxy A8.

Samsung Galaxy A20
Samsung Galaxy A20 / fot. hi-tech

Każdy z nich ma po dwa aparaty z tyłu i czytnik linii papilarnych. Można zakładać, że to Galaxy A40 będzie robił ciut lepsze zdjęcia. Jedyne co mnie zmartwiło to bateria w A-Czterdziestce. Będzie 3100 mAh w porównaniu do 4000 mAh w Galaxy A20. Szkoda, bo gdyby lepszy model miał baterię z tego słabszego to z pewnością by wiele zyskał w oczach użytkowników.

Samsung Galaxy A20
Samsung Galaxy A20 / fot. belsimpel.nl

Ile mogą kosztować te smartfony w Polsce? Możemy rozpocząć spekulacje. Biorąc pod uwagę cenę Samsunga Galaxy A50, który jakiś czas temu pojawił się w naszym kraju za 1599 złotych, to Galaxy A20 i A40 muszą być od niego tańsze. Zakładam zatem, że będzie to 999 złotych i 1299 złotych odpowiednio za Galaxy A20 i Galaxy A40, o ile oczywiście trafią w ogóle do Polski.