Jestem cholernym geekiem, ale muszę przyznać, że smartwatche to dla mnie zbyt wiele. Przez pewien czas użytkowałem LG G Watch na moim nadgarstku, jednakże były to wyłącznie dwa dni. Trzeciego dnia Bóg stworzył ląd i roślinność, a ja sprzedałem zegarek w obawie o uzależnienie i to wcale nie żart. Stwierdziłem, że zerkanie co 5 minut na zegarek znacząco będzie mnie dekoncentrować, co więcej – rozleniwi. Myślałem, że spora część osób podchodzi do tematu podobnie do mnie, przez co smartwatche po początkowym „bum” odejdą w zapomnienie. Finalnie inteligentne zegarki przetrwały i mają się dobrze, a ja piszę na ich temat kolejny artykuł – a konkretnie o najnowszym Apple Watchu 4 generacji i eSIM od Orange.

Pomarańczowy operator finalnie zdecydował się na wsparcie zegarka, dzięki czemu idąc na poranny jogging bądź do jakichkolwiek innych zajęć, najnowszy zegarek od Apple będzie w stanie całkowicie zastąpić nam telefon. Jeszcze do niedawna Orange udzielało wsparcia eSIM wyłącznie dla najnowszego zegarka od Samsunga (gdy mówimy o smartwatchach), lecz dzisiaj pojawiły się głosy, jakoby zwolennicy firmy Apple także mieli powody do zadowolenia.

Zerknijcie sami:

Jeżeli ktoś ma wyżej wymieniony zegarek, to by skorzystać z eSIM należy spełnić kilka warunków. Przede wszystkim konieczne jest posiadanie najnowszego iOS w wersji 12.2 oraz watchOS w wersji 5.2. Tylko w tej kombinacji możliwe jest skorzystanie z usługi eSIM od Orange.

Przez pierwsze trzy miesiące korzystanie z dodatkowej, „wirtualnej” karty SIM jest bezpłatne, jednakże w następnych miesiącach pobierana jest opłata w wysokości 9 złotych miesięcznie. Warto odnotować, że samo Orange na razie nie poinformowało oficjalnie o wsparciu, więc mogą występować problemy z działaniem usługi bądź jej aktywacją, lecz oficjalny komunikat wydaje się kwestią czasu. Na razie nie zapowiada się, by jakikolwiek inny z operatorów na polskim rynku miał podobne plany.