Jak donosi Endgadget, użytkownicy Steama, którzy są zainteresowani graniem przy użyciu najnowszej iteracji pada do Playstation, mogą się cieszyć. Beta zakończona. Wszystko działa.

Valve powoli wprowadzał funkcjonalności pada DualSense w Steam od premiery PlayStation 5, ale jak informowaliśmy działało to trochę, z zaledwie kilkoma funkcjami. Teraz, nie tylko działa wszystko jak należy, co powinno ucieszyć posiadaczy nowych padów, ale jeszcze nie musimy być zapisani do Steamowej bety, żeby w ogóle próbować.

Steam nie czuje Dualsense’a

Zapis do testów beta Steam jest rzecz jasna bardzo prosty i dobrowolny, ale jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, czasem klient był równie stabilny, jak niżej podpisany po stanowczo za długiej partyjce w grę. Grę, o wdzięcznej nazwie „Walenie kielicha za każdym razem, gdy polityk kłamie”. Średnio zatem. Teraz ten wymóg został zniesiony, więc nie trzeba ryzykować ani stabilności, ani wątroby.

Jako, że DualSense ma, jak mawiają w niskobudżetowym science-fiction, „technologię przyszłości” w bebechach, to można teraz skonfigurować sobie takie funkcje jak kontrola ruchem, panel dotykowy i dodatkowe przyciski. Nie żartuję. Tak napisali w oficjalnym newsie od Valve. Z tego wynika, że zarówno żyroskop wbudowany w pada, jak i takie mało ważne rzeczy jak na przykład wibracje chodzą jak należy. Nie da się niestety nie zauważyć, że nigdzie wprost nie pada odpowiedź na pytanie, które mnie osobiście kołacze się po głowie od samej premiery, czyli o działanie triggerów, będących bez wątpienia jednym z argumentów, które potrafią przesądzić, czy Dualsense’a w ogóle kupować do PC, czy sobie darować. A szkoda.

DualSense - pad PlayStation 5
DualSense – pad PlayStation 5 / fot. Sony

Rzecz jasna oficjalna lista tytułów, które wspierają „technologię przyszłości” jest na razie stosunkowo krótka, bo zawiera zaledwie kilka pozycji (Death Stranding, No Man’s Sky, Horizon: Zero Dawn), to możemy być spokojni. Lista bardzo szybko się wydłuża, bo nawet tytuły, których na niej nie ma, to jednak jakąś tam dozę wsparcia dla nowego kontrolera mają.

Całość jest możliwa dzięki API Steamowemu, którego głównym powodem do chwały jest to, że obsługuje jakieś 200 różnych kontrolerów, z padami do Xboxa One, czy Nintendowego Switcha włącznie, bez szczegółowego wspominania mat do tańca, joysticków itepe. I to wszystko bez konieczności, by producenci gier skakali przez nie wiadomo jakie płotki, żeby to się udało.

Przy okazji najnowszej aktualizacji klienta Steam, Valve rozwiązał też problem z padami do Xboxa Series X, który lubił dotychczas udawać, że jest dwoma urządzeniami w jednym. Słowem, same dobre wieści.